"Lepiej być kanciastym czymś, niż okrągłym niczym"
Ekspert -
1109059044000
nowy23
Wysłana - 01 marca 2005 22:39
mawashi 2 pytanka do ciebie: 1) czyli żeby zapobierz przepuklinie czeba po prostu cwiczyc brzuch??-tak 2)czy urzywac pasa przy przysiadach czy nie?
1109713180000
Mawashi
Wysłana - 02 marca 2005 08:57
Powiem wam chlopaki ze nie ma reguly. Ja cwicze brzuch, wykonuje technicznie cwiczenia - niektore z pasem, niektore bez. Ostatnio nawet nie za mocno trenuje nogi i jakies dwa tygodnie temu dostalem przepukliny pepkowej - rzadkiej u doroslych jak cholera. Bylem u lekarza i czeka mnie zabieg - powiedzial ze to w 90% sprawa genetyki, czyli slabszego miejsca w otrzewnej - i badz tu chlopie madry
Napewno moje doswiadczenie w tej dziedzinie sie zwiekszy z autopsji i bede mogl pomoc tym ktorzy maja ten sam problem.
Moderator dz. Trening w domowych warunkach
"Lepiej być kanciastym czymś, niż okrągłym niczym"
Ekspert -
1109750278000
krawat
Wysłana - 05 marca 2005 09:54
Mawashi mam male pytanie u mnie tez jakies 3 miesiace temu zrobila sie przepuklina pepkowa w sumie to nic mnie nie boli tylko przy okazji pojawienia sie jej zaobserwowalem problemy trawienne lekarz twierdzi ze to napewno nie ma zwiazku z tym ale mimo ze zaczelem sie duzo lepiej odzwywiac to problemy z trawieniem nie zniknely. Moze u Ciebie wystapilo cos podobnego? Ciebie lekarz odrazu po wykryciu przepukliny wyslal na zabieg? U mnie stwierdzil ze narazie jest ona zbyt mala i operacja nie ma sensu. Nie stety jestem na wychowaniu fizycznym i sporo mam roznych zajec sportowych. Moze mogl bys mi podpowiedziec czegu unikac? Moja pani profesor od Antropologii czlowieka i fizjologi powiedziala ze na silowni moge cwiczyc ale koniecznie unikac ciezkic i rozciagajacych cwiczen na brzuch oraz cwiczyc dopiero 2 h po posilku? Ale moze jest cos jeszcze co powinienem wiedziec?
No widzisz, nie jestesmy sami Lekarz nie skierowal mnie na zabieg ale predzej czy pozniej mnie czeka - wczesniej trzeba zaszczepic sie na zoltaczke i mozna sie operowac dopiero po 1,5 miesiaca od pierwszej szczepionki.
Teraz cwicze, ale bedac na diecie low carb nie mam za duzo tresci pokarmowej w jelitach, wiec nie mam takich problemow jak Ty. Unikam jedynie ciezkich cwiczen na brzuch, przysiadow (wogole wyciskania nogami), martwego ciagu i wyciskania zolnierskiego. Reszta normalnie
Moderator dz. Trening w domowych warunkach
"Lepiej być kanciastym czymś, niż okrągłym niczym"
Ekspert -
1110185773000
Mawashi
Wysłana - 07 marca 2005 09:57
A i jeszcze jedno, mi tez lekarz powiedzial ze za mala na operacje - jak sie powiekszy to przyjsc po skierowanie.
Moderator dz. Trening w domowych warunkach
"Lepiej być kanciastym czymś, niż okrągłym niczym"
Ekspert -
1110185844000
Wolflang
Wysłana - 09 marca 2005 10:54
Witam
Tak wogóle to mój pierwszy post na tym forum (: Witam wszystkich. Ale do rzeczy. Na wczorajszym treningu uświadomiłem sobie że jednak trzeba się poddać zabiegowi, że nie można czekać dłużej. Aż zdrętwiałem z wrażenia jaka gała mi wyskoczyła powyżej no, hmmmm, ten tego jajek (:
Pytanko. Ta siatka którą zakładają "rozpuszcza" się po jakimś czasie czy chodzi się już nią do końca życia? Czy ewentualnie się ją wyciąga w późniejszym terminie?
Czytałem że powstawanie ten przypadłości jest również uwarunkowane genetycznie - faktycznie mój ojciec miał i to mniej więcej w tym samym okresie życia co ja. Ale jemu zoperowali i mu się nie nawróciła. A pracował nieraz bardzo bardzo ciężko, dzwigał ciężkie rzeczy. Mam nadzieję że będzie dobrze i w moim przypadku. Ale stracha mam wielkiego przed zabiegiem...
Pozdrowionka
1110362057000
Mawashi
Wysłana - 09 marca 2005 11:15
Siatki sie nie wyciaga, obrasta otrzewna i masz w tym miejscu wzmocnienie.
Moderator dz. Trening w domowych warunkach
"Lepiej być kanciastym czymś, niż okrągłym niczym"
Ekspert -
1110363315000
Wolflang
Wysłana - 09 marca 2005 11:50
Witam
Dzięki kurna... Kolczugę wolę nosić na sobie niż w sobie (: Nie potrzebuję "Internal Body Armor". U nas w szpitalu jednak operują chyba normalnie. Nie "łatają siatką" - tylko "cerują" (: Może to i dobrze bo głupio bym się czuł mając "implanta" w sobie.
Któryś z przedmówców pisał że nie idzie na operacje bo mu nie przeszkadza. Ja też tak miałem. Na początku bolało kilkarazy w miesiącu i tyl. Potem kilka razy w miesiącu wyskakiwała gulka ale można ją było wepchnąć i spokój był. Potem wyskakiwała częściej i na dłużej ale wystarczyło machnąć trochę brzuszków przez kilka dni i znowu był spokój o ile się pilnowało brzucha. Ale teraz żadne ćwiczenia nie pomagają. Wyłazi cały czas - czasami tylko na krótko się schowa jak dam brzuchowi popalić ale to tylko na krótko. Jutro idę do lekarza po skierowanie.