dzieki chłopaki , czuje sie bogatsza o te wiedze;]
szkoda tylko ze u mnie przelozenia w praktyce to nie ma ;/
CHCE MIEC CHUDE NOGI
1235244626000
wsc
Wysłana - 21 lutego 2009 22:47
bardzo dobry artykuł, oczywiście sog się należy.
1235252867000
Skalar.
Wysłana - 12 kwietnia 2009 15:22
slimka dlaczego nie ma? Każdy ma możliwość wyboru produktu który chce zjeść.
If You do things half-heartedly, u can expect half-hearted effects. Ile od siebie dajesz tyle do Ciebie wraca (by Pepo).
Ekspert -
1239542574000
Ceezi
Wysłana - 14 kwietnia 2009 17:57
A ja zapytam o coś ważnego dla mnie... od dwóch tygodni stosuje dietę, z która zapoznałem się na tutejszym forum, przestrzegam zasad i robie wszystko z rozsadkiem. Jadam okreslona liczbę weglowodanów, tłuszczy, białek i energii, czasem jest to mniej. Jedyny problem mam ze sniadaniami ale jadam codziennie, choc ni tak duzo jak powinienme, czasem jest 100 gram papryki, 12 gram chleba zytniego wasa, jabłko i płatki z orzechami, słonecznikiem, dynią sezamemi ( sam mieszam). tak wygladaja moje sniadania, co do dalszej rszty posiłków sa juz wyrównane. Jest ich od 5 do 6 dziennie. Ale moje pytanie jest związane z moją wagą. Przy starcie ważyłem 86,7 po tygodniu diety schudłem 1,7 czyli na 84., oczywiscie z cwiczeniami na orbitreku oraz siłowymi. Od 3 dni zamieniłem orbitreka na bieganie, wczoraj biegałem godzinę (6 km) bieg przerywany marszami. Dzis była równa godzina szybkiego marszu z biegiem. Zauważyłem że po bieganiu pracują mi miesnie o których nie myslałem nigdy:) mam straszne zakwasy, ale i zauwazyłęm równiez ze moja waga skoczyła na 85,2 czy to normalne?? Czy zakwasy maja cos wspólnego z wagą?? Czekam na odpowiedz pozdrawiam i dzieki
1239724645000
Lejdka
Wysłana - 16 kwietnia 2009 12:18
ech...no to mnie pokonało DOBRA!!! OŚWIADCZAM WSZEM I WOBEC , ŻE TU I TERAZ WZIĘŁAM SOBIE TO DO SERCA! odłożyłam kosz z samplami słodyczy do szafy (za segregatory) i nalałam sobie wody. ... tylko niech mnie ktoś teraz zwiąże...
1239877123000
czescSH
Wysłana - 08 maja 2009 21:37
Hej. Mam problem.
1. Moje tryb życia do grudnia 2008 wyglądało mniej więcej tak: - jadłam co chciałam, ile chciałam ok. 2500kcal dziennie (niewiele słodyczy - ok 2 batony czekoladowe w tygodniu) - ruch: 2x/tydzień ok. 1h (rower, bieganie, basen - w zależności na co miałam ochotę) - papierosy: ok. 4szt./dzień - alkohol: tak - średnia kondycja, dobre samopoczucie, brak problemów z dobrą samooceną - WAGA: 68 kg
2. Potem nie wiem co się stało, ale postanowiłam, że zacznę biegać. Treningi 5-6 razy w tygodniu które trwały ok. 30-60 minut + ćwiczenia (brzuszki, rozciąganie, czasami siłownia) bardzo dobrze wpłynęły na poprawę mojej kondycji. W pewnym momencie naturalnie odstawiłam papierosy, alkohol. Zaczęłam jeść zdrowiej. Starałam się dobrze łączyć produkty w diecie, zrezygnowałam z chleba, mąki, słodyczy, dużo zielonych warzyw, białka, owoców. Jadłam ok 1300 kcal dziennie. - Schudłam do 58 w ok 2 miesiące. Czułam się wspaniale, rewelacyjne samopoczucie, dobry wygląd. W marcu moja waga nie ulegała już większym zmianom, chudłam coraz wolniej.
3. Ostatnio coś zaczęło się psuć. Stwierdziłam, że już nie mogę więcej chudnąć. Chcę utrzymać wagę 56kg. Jednak chęć stracenia kolejnych kilogramów była silniejsza ode mnie. Zaczęłam ograniczać kalorie do 500 - 1000 kcal dziennie przy stałych, dość wyczerpujących treningach. Potem zaczęłam się głodzić. Byłam wyczerpana. Potem 2 dni objadania się, leki przeczyszczające, i znowu wyczerpujący okres 3-4 dni. I znowu obżarstwo itd.
Moje aktualne problemy: - ogromne łaknienie na słodycze podczas chwil obżarstwa np. 4 lody + 2 batony - nie wiem po prostu co się dzieję, nigdy nie miałam czegoś takiego, nie mogę się powstrzymać. - samo obżarstwo ok. 3000kcal/dzień i bezsensowne głodowanie - boje się że leki bardzo negatywnie wpłynęły na moją przemianę materii - strach przed przybraniem na wadze oraz zawiedzeniem społeczeństwa, które w tym momencie jest zachwycone moim wyglądem - rozciągnięta skóra na brzuchu przez szybkie zmiany wagi - mam chude ręce i wystające żebra na klatce piersiowej, tłuszcz odkłada się wyraźnie na brzuchu z przodu i na udach
Jak temu zaradzić? Boję się, że wpadłam w jakąś chorobę... Jaką dietę stosować żeby wrócić do zdrowia i nie mieć takiego apetytu na słodycze? Co robić ze skórą na brzuchu? Czy liczyć kalorie dalej?
Pozdrawiam serdecznie i przepraszam, że zawracam głowę, ale na prawdę już nie wiem co robić. Czytam masę stron, ale to wprowadza mnie w zły stan...
Płeć: kobieta Wiek: 20 lat Wzrost: 168 cm
Aktualnie: Waga: 57 kg Obw. klatki piersiowej: 87 cm Obw. w pasie: 67 cm Obw. w biodrach: 90 cm
Jeśli chcecie mi pomóc i potrzebujecie jeszcze jakieś informacje to podam, tylko nie wiem jakie... Hej!
1241811450000
gogz
Wysłana - 11 czerwca 2009 15:43
Kiedy post zostanie zmieniony?
-Poproszę spodnie na 80. -W pasie? -Nie w udzie...
1244727826000
Skalar.
Wysłana - 11 czerwca 2009 16:59
Dzisiaj bądź jutro go edytuję. Było w nim kilka błędów.
If You do things half-heartedly, u can expect half-hearted effects. Ile od siebie dajesz tyle do Ciebie wraca (by Pepo).
Ekspert -
1244732380000
Skalar.
Wysłana - 11 czerwca 2009 23:52
Działa
If You do things half-heartedly, u can expect half-hearted effects. Ile od siebie dajesz tyle do Ciebie wraca (by Pepo).
Ekspert -
1244757168000
kingulina
Wysłana - 12 czerwca 2009 14:36
Ciesze sie ze znalazlam ten artykul- to cos dla mnie- latwe do zrozumienia, przejrzyste, dzieki Twoim kilku artykulom wiem co robilam nie tak i kilka rzeczy wyeliminowalam z jadlospisu (m.in sniadanie zlozone z kupy owocow z jogurtem...). Dzieki dalej szukam tego typu informacji dla zieleniakow...