Znowu mu podłożyli świnie.
Rekord 9-0-0, 7 walk przez KO/TKO, jedna przez submission i jedna decyzja (w debiucie).
Dewastująca stójka, trochę sztywna, ale cholernie skuteczna, dobry parter (ćwiczy z BTT), bardzo agresywny (psychika typu 'zabić, albo zginąć').
Pocieszeniem jest to, że miał raczej mało znanych przeciwników i nie wiadomo na co będzie go stać w starciu z najlepszymi (choć Paweł raczej do takich, niestety, nie należy - póki co!

), no oprócz ośmieszającego KO po pierwszym ciosie na mistrzu wagi ciężkiej Cage Rage Tengizie Tedoradze...
Będzie cholernie ciężko imo, ale przed walką z Emelianenko, który summa summarum dewastował dużo lepszych (niż tych, których na koncie ma Edson) przeciwników, też mówiono, że Paweł nie przetrwa jego ataków, a jednak nie było najgorzej. To pozwala mieć nadzieję...