logo
zamknij zamknij

Prca magisterska pt Działanie biologiczne odżywek i suplementów

Ilość wyświetleń tematu: 10104

0 5 0
napisał(a)
ins-23
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 30 Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 4498
WSTĘP

Specjaliści od żywienia są przekonani, że stosując dobrze zbilansowaną dietę można zapewnić organizmowi wszystkie niezbędne składniki dla homeostazy, czyli stanu „równowagi dynamicznej środowiska, w którym zachodzą procesy biologiczne" [44].
Jednak czy mają oni rację?
Słowo dieta pochodzi z języka greckiego i oznacza „styl życia". Każdy chce prowadzić zdrowy styl życia, a jedną z jego składowych jest odpowiedni sposób odżywiania się.
„Odżywianie jest procesem życiowym polegającym na dostarczeniu pokarmu każdej żywej komórce. Pobrany pokarm jest wykorzystywany przez organizm jako materiał: budulcowy, energetyczny, zapasowy i regulatorowy" [45].
Odżywianie ma podstawowe znaczenie życiowe dla każdego organizmu oraz warunkuje utrzymanie dobrego zdrowia. Zbyt ubogie spożywanie pokarmów, ich złe wchłanianie czy trawienie powoduje niedożywienie, a co za tym idzie niedowagę.
Natomiast zbyt częste jedzenie, bądź spożywanie nieodpowiednich pokarmów, prowadzić może do nadwagi bądź otyłości.
Właściwa dieta wymaga więc spożywania odpowiednich ilości dobrze przygotowanego i „zbilansowanego" pokarmu.
Niestety nie zawsze mamy czas na przyrządzanie sobie posiłków, najczęściej prowadzimy „dynamiczny" tryb życia i wszystko jest wykonywane w biegu. Zbilansowaną dietę w takich warunkach więc ciężko utrzymać.
Przyjmuje się, że człowiek o normalnym trybie życia potrzebuje około 3000 kcal dziennie. Zapotrzebowanie u osób aktywnych ruchowo jest już większe i wyniesie od 4000 do 5000 kcal dziennie. Natomiast wyczynowi sportowcy powinni przyjmować już ponad 5000 kcal w ciągu doby.
W sporcie wyczynowym, jak również w rekreacyjnym, zapotrzebowanie na podstawowe składniki odżywcze: białko, węglowodany, tłuszcze, witaminy, mikro i makroelementy, jest 3 razy większe w porównaniu z zapotrzebowaniem ludzi prowadzących normalny tryb życia.
W normach dla sportowców powinno się zawierać: przynajmniej 2 gramy białka, około 5 gramów węglowodanów i 1,5 grama tłuszczów, licząc wszystko na kilogram masy ciała.
Jednak realnie patrząc, dzienne spożycie takiej ilości pożywienia, z punktu widzenia poświęconego na to czasu, przeciążenia przewodu pokarmowego, pieniędzy przeznaczonych na produkty spożywcze, czy ich ilości, jest to niemożliwe do wykonania. Dana osoba musiałaby dziennie spożywać: parę kilogramów owoców, warzyw i mięsa.
Prawidłowe odżywianie sportowców odgrywa istotną role w procesie treningowym. Przy wyrównanym poziomie wyszkolenia zawodników w sporcie kwalifikowanym, to właśnie odpowiednia dieta często staje się czynnikiem decydującym o zwycięstwie lub przegranej. Sportowcy, którzy są eksponowani na duże obciążenia treningowe, mogą mieć problemy z równowagą energetyczną i metaboliczną endogennych białek. W takich przypadkach nawet duża podaż kalorii z normalną dietą nie będzie wystarczająca.
O zwycięstwie, w każdej dyscyplinie sportowej, czy to podczas wielkich i profesjonalnych zawodów, czy w imprezach rekreacyjnych, decyduje cały kompleks działań, na który składają się: specjalistyczny trening, powysiłkowa odnowa biologiczna i właściwe odżywianie, uzupełnione przemyślanym wspomaganiem suplementacyjnym, które będzie tematem tej pracy magisterskiej.
„Wspomaganie", to nie tylko problem naszych czasów. Już starożytni olimpijczycy znali zasady żywieniowe i stosowali środki wspomagające, co potwierdzają do dziś zachowane dokumenty.
„Olimpijczykom z epoki antycznej zalecano na przykład żucie fig i ziaren sezamu. Jeszcze dalej w podziwie nad niezwykłą trafnością działań wspomagających starożytnych atletów można pójść w przypadku ziaren sezamu. Ziarna sezamu zawierają w swoim składzie tzw. steroidy roślinne, które w pewnym stopniu mogą naśladować działanie steroidów anabolicznych. Na okres antyku przypadają również pierwsze próby typowego „dopingu" hormonalnego. Podawano sportowcom wyciągi z: jąder baranich, byczych lub końskich, słusznie upatrując w nich źródła męskości, witalności i siły. Innym ciekawym środkiem wspomagającym, stosowanym już w czasach nowożytnych, był czosnek. Zaobserwowano, że stosowany w dużych ilościach, zwiększał siłę i potencję oraz pobudzał waleczność. Z tej przyczyny podawano go nie tylko sportowcom, ale także żołnierzom i niewolnikom (np. budowniczym piramid). Wojownikom germańskim serwowano wyciągi z jemioły- rośliny uważanej w owych czasach za magiczną. W świetle współczesnej wiedzy można sądzić, że niezwykle bogaty kompleks substancji czynnych występujących w tej roślinie, mógł działać wspomagająco. Wojowniczy Wikingowie, lud znany z waleczności i okrucieństwa, otrzymywali przed walką wyciągi z pewnych rodzajów grzybów, szczególnie bogatych w substancje psychotropowe i sterydowe. Synergiczne działanie tych związków mogło objawiać się wzrostem siły i agresji wojowników. Wymienione powyżej, a także wiele innych przykładów niezwykłej intuicji starożytnych, każą z podziwem patrzeć na ich dokonania. Dzisiaj, w okresie niezwykłego rozkwitu cywilizacji, wydaje się niewiarygodne, że nasi praprzodkowie potrafili bez jakiejkolwiek bazy naukowej, niezwykle trafnie, precyzyjnie i skutecznie dobierać środki wspomagające w zależności od określonego przypadku" [32].
Z wiedzy starożytnych korzystali ich potomkowie i już z definicji słowa „doping", można zauważyć jak rozwijał się i zmieniał przez wieki ten proces. „Słowo „dope" pojawiło się po raz pierwszy w słowniku angielskim w 1889 roku. Pod tym pojęciem rozumiano mieszaninę opium, podawaną koniom podczas wyścigów. Pochodzi ono ponoć z dialektu szczepu Kaffir w południowo-wschodniej Afryce, który pojęciem „dop" określał narkotyczny płyn, stosowany jako środek odurzający w czasie uroczystości religijnych. Później pojęciem tym objęto pobudzające napoje. Natomiast inne źródła donoszą, że termin „doping" pochodzi od holenderskiego słowa „doop", co miało oznaczać- płyn otrzymywany z wywaru korzeni i ziół, wzmocniony dosypanym do niego prochem strzelniczym. Mieszaninę taką zażywali emigranci holenderscy w Ameryce. Stosowanie tego odurzającego napoju określano jako „dooping", następnie jako doping. Słowo doping w XX wieku było już w powszechnym użyciu". [13].
Podczas II Wojny Światowej żołnierzom Wermachtu podawano amfetaminę, aby pobudzić ich na polu walki. Natomiast ludzie wyniszczeni przez trudy wojny dostawali pochodne testosteronu dzięki, którym przybierali na wadze i odzyskiwali siły witalne.
W czasach teraźniejszych również się „wspomaga". Wspomaganie obecnie jest pod postacią suplementów żywności, które opracowano po to, aby uzupełniały niedobór składników odżywczych.
„Organizm można porównać do ogromnej machiny, której części się eksploatują, które należy w odpowiednim momencie naoliwiać. Czynnikiem, który wpływa na ich eksploatację jest m.in. wysiłek fizyczny. Człowiek*********ąc sport rekreacyjnie wykonuje pracę fizyczną. Natomiast można sobie wyobrazić jakie obciążenia, praca fizyczna i wysiłek wykonywane są w treningu wyczynowym. Dlatego człowiek wykonujący ogromną pracę fizyczną, a z jaką mamy do czynienia w wysokim wyczynie, aby jego tkanki nie uległy zniszczeniu, musi być suplementowany" [23].
Pod pojęciem suplementy żywieniowe rozumie się środki, które „stanowią szczególną formę substytutów żywności. Są to wysublimowane i skoncentrowane poszczególne substancje fizjologiczne aktywne lub ich kompleksy, występujące powszechnie w naturalnej żywności, którym z reguły nadawana jest farmaceutyczna postać tabletki lub kapsułki. Chodzi tu o tzw. mikroskładniki żywności, a więc substancje, które pełnią inne, niż budulcowe lub energetyczne zadania metaboliczne. Sublimacja, koncentracja i określona postać końcowa tych czynników mają służyć zabezpieczeniu zapotrzebowania na nie w szczególnych sytuacjach fizjologicznych lub patologicznych. Jedną z takich szczególnych sytuacji jest wysiłek fizyczny" [32].
Natomiast substytuty żywności są to „wszystkie odżywki w postaci proszku lub skondensowanego roztworu, z których można przygotować płynny posiłek. Odżywki są zamiennikami żywności, czyli odpowiednio skomponowaną dietą, w której proporcje składników odżywczych zabezpieczają zapotrzebowanie organizmu w poszczególnych sytuacjach fizjologicznych lub patologicznych, np.: schorzenia gastryczne lub metaboliczne, nietolerancje pokarmowe, tzw. okresy „skoku wzrostowego", rekonwalescencja, ciężka praca fizyczna, wysiłek sportowy, wzmożony wydatek energetyczny o innych uwarunkowaniach, odwodnienie organizmu, przyrost masy mięśniowej lub redukcja masy ciała" [40].
„Środowisko sportowców, ze względu na upowszechnienie i masowość kultury fizycznej, jest największym ich konsumentem, ponieważ odżywki są prostymi zamiennikami podstawowych składników żywieniowych (białek, węglowodanów, tłuszczów, witamin i składników mineralnych). W ocenie ich ewentualnej szkodliwości należy brać pod uwagę wyłącznie identyczne kryteria, jak w przypadku normalnego pożywienia. Może tu wystąpić: zatrucie pokarmowe, nadwrażliwość na określone składniki żywieniowe, zespół przekarmienia, ale ryzykiem wystąpienia takich powikłań może być obdarzony każdy artykuł spożywczy" [40].
„Właściwe wspomaganie substytucyjne jest postępowaniem koniecznym już nie tylko dla osiągnięcia wymaganej formy sportowej zawodnika, ale przede wszystkim dla jego zdrowia, a nawet życia. Niedobory niektórych istotnych składników mogą bowiem prowadzić do poważnych powikłań zdrowotnych lub nawet stać się przyczyną nagłego zgonu podczas wykonywania wysiłku" [40].
„We współczesnym sporcie wielką wagę przykłada się do poszukiwania coraz to nowych odżywek i preparatów wspomagających, które przede wszystkim skutecznie zapobiegłyby głębokim zaburzeniom homeostazy ustroju zawodnika, spowodowanym przez trening wykonywany w obecnych warunkach na granicy wytrzymałości ludzkiego organizmu. W dalszej kolejności preparaty takie powinny przyśpieszać proces regeneracji powysiłkowej ustroju, powrót do stanu wyjściowego, a następnie jego „przekroczenie" i osiągniecie wyższego stopnia wytrenowania" [32].
Zawodnik przyjmujący suplementy i odżywki nie powinien działać pochopnie. Przy wykonywaniu różnego rodzaju wysiłków zaangażowane są inne enzymy, zachodzi inny metabolizm, inne są przyczyny przerwania wysiłku i inaczej należy postępować, aby na drodze suplementacji umożliwić kontynuowanie pracy.
Środki wspomagające trening sportowy są podzielone na grupy, które uwzględniają: skład, budowę chemiczną, pochodzenie, działanie biologiczne, przeznaczenie do wykorzystania w określonych dyscyplinach i okresach treningowych.
Najpopularniejszymi preparatami wspomagającymi wysiłek fizyczny i trening są:
Odżywki białkowe pełniące rolę głównego materiału budulcowego organizmu.
Odżywki węglowodanowo- białkowe doskonale nadają się do budowania masy ciała. Odpowiednie proporcje białka do węglowodanów, w stosunku 1 do 4 oraz wysoka kaloryczność, powodują, że odżywki tego typu mogą zastępować posiłki.
Odżywki węglowodanowe stanowią źródło energii, pozwalają szybko uzupełnić stracone podczas wysiłku węglowodany i zasoby glikogenu po jego zakończeniu.
Białka, węglowodany i tłuszcze są niezbędnymi składnikami diety osób aktywnych ruchowo i sportowców, a odżywki właśnie pomagają pokryć ich dzienne zapotrzebowanie.
Batony stanowią doskonałą formę przekąski, która uzupełnia podstawowe składniki żywieniowe.
Aminokwasy są składnikiem niezbędnym do budowy mięśni oraz zapobiegają rozpadowi białka.
Glutamina, która jest prekursorem w syntezie niemal wszystkich aminokwasów endogennych, korzystnie działa na odporność organizmu oraz pełni funkcje antykataboliczne.
Witaminy, to niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu związki organiczne, biorące udział w przemianach biochemicznych. Organizm ludzki potrzebuje bardzo dużych ilości witamin, ponieważ jednak nie jest zdolny do ich syntezy, musi je otrzymywać wraz z pożywieniem. Jednak u ludzi aktywnych ruchowo i sportowców zapotrzebowanie na nie wzrasta kilkukrotnie.
Składniki mineralne pełnią szereg ważnych funkcji w naszym organiźmie m.in.: regulują gospodarkę wodno- elektrolitową, uczestniczą w przewodzeniu bodźców w układzie nerwowym, budują komórki organizmu, regulują procesy metaboliczne białek i węglowodanów. Niedobór tych składników objawia się w postaci: obniżenia odporności psychicznej i immunologicznej, zmniejszenia wydolności fizycznej, bolesnych skurczach mięśni, nadpobudliwości, rozdrażnienia organizmu, osłabienia zdolności do zapamiętywania. Utrzymywanie stałego poziomu wszystkich składników mineralnych jest niezwykle ważne przede wszystkim u sportowców oraz osób ciężko pracujących fizycznie, kiedy to wraz z odwodnieniem organizmu tracone są największe ilości tych składników.
Antyoksydanty to środki, które neutralizują wolne rodniki, zapobiegają przy tym niszczeniu membran komórkowych.
Elektrolity i minerały tracimy razem z potem. Gdy naruszy się bilans wodny ustroju, to w konsekwencji doprowadzamy do jego odwodnienia. Napoje izotoniczne doskonale spełnią rolę „uzupełniacza" elektrolitów, minerałów i wody, w trakcie i po wysiłku fizycznym.
Reduktory masy ciała zwiększają tempo utleniania kwasów tłuszczowych, co doprowadzi do zmniejszenia zawartości tłuszczu w organiźmie.
Preparaty zawierające tłuszcze, które są źródłem energii dla organizmu, wpływają na wzrost: wydolności, siły i masy mięśniowej. Tłuszczy nie powinno się wykluczać z diety.
Wprowadzane są coraz to „nowsze" suplementy żywności i odżywki oraz metody dozwolonego wspomagania treningu. Postęp i osiągnięcia w tej dziedzinie są błyskawiczne. Rynek suplementów jest już bardzo nasycony, tego typu produktami. Cały czas pojawiają się nowe preparaty, które są udoskonalane po to, aby były coraz bardziej skuteczne w działaniu. Wynika to z faktu, że wiedza na temat suplementów żywności i odżywek cały czas idzie do przodu. „Tę wiedzę, udokumentowaną stosownymi opracowaniami naukowymi, ale „przełożoną" na język praktyczny, należy rozwijać i upowszechniać" [33].
Firmy, zajmujące się produkcją i sprzedażą suplementów dla sportowców, toczą zażarty bój o klienta prześcigając się w swoich ofertach. Wśród ludzi aktywnych ruchowo wielkim autorytetem są sportowcy na światowym poziomie, dlatego podpisują oni kontrakty na gigantyczne sumy, aby reklamować określoną markę. Poza tym szanujące się firmy ogłaszają się w każdym liczącym się magazynie sportowym oraz mają na szeroką skalę zakrojone kampanie reklamowe. Przykładowo „wydatki na różne suplementy żywieniowe w USA sięgają 13 miliardów dolarów, sprzedaż kreatyny osiągnęła 2,7 miliona kilogramów" [23]. Suplementy żywności i odżywki zyskują coraz większą rzeszę konsumentów.
Firmy produkujące odżywki i suplementy kierują się dobrem klienta. Stawiają sobie one za cel dbałość o zdrowie i rozwój fizyczny zawodowych sportowców oraz wszystkich osób prowadzących aktywny styl życia.
Wielkim wyróżnieniem dla firm na rynku polskim czy też światowym są: nagrody, wyróżnienia, znaki jakości towarowej. Wiarygodność firm zajmujących się produkcją i sprzedażą suplementów i odżywek potwierdzają m.in.: systemy bezpieczeństwa zdrowotnego żywności, certyfikaty HACCP - Hazard Analysis and Critical Control Points - System Analizy Zagrożeń i Krytycznych Punktów Kontrolnych na zgodność z normą DS.3027 E:1997. Najbezpieczniejsze w Polsce są te preparaty, które są zarejestrowane jako leki i zostały dopuszczone do sprzedaży przez Komisję Leków.
Na polskim rynku jest dostępnych już ponad 500 suplementów oraz odżywek i cały czas ich liczba rośnie.
Przedstawię pokrótce jak wyglądały początki, gdy wprowadzano suplementy żywności i odżywki na polski rynek.
Gdy jeszcze odżywki nie były dostępne na szerszą skalę, a te z Czech pojawiały się sporadycznie, eksperymentowano na podstawie artykułów zamieszczonych w gazetach i czasopismach, traktujących o sportach siłowych i kulturystyce. Domowymi sposobami przyrządzano sobie koktajle proteinowe oparte na mleku i śmietanie. W latach 80-tych odżywki były dostępne jedynie u producentów, głównie z Warszawy. Na ten czas bardzo popularne były odżywki takich firm jak: Portagen, Rapid, Polvita czy Vitaxima. Pierwsze koktajle były słabo rozpuszczalne, miały lepiące się grudy. Po upadku komuny nastała prawdziwa wolność na rynku odżywek i suplementów, które zaczęto przywozić z Czech. W Czechach pierwszą i do dziś dobrze prosperującą firmą była Vitalmax, która na początku jak inne firmy wypuszczała odżywki białkowe w metalowych puszkach. Pierwsze suplementy diety bazowały na wyciągu z drożdży piwnych. To w tamtych czasach było coś w porównaniu, z pochodzącymi z Polski, pastylkami na bazie pyłku kwiatowego. Ekspansja trwała dalej. Pojawiły się na polskim rynku zachodnie suplementy żywności w profesjonalnych lekowych buteleczkach z angielskimi opisami. Należały do nich m.in.: Kelp (suszone wodorosty), Luzerne (trawa suszona, gatunek powszechny też na polskich pastwiskach) i chrom. Można było też kupić odżywkę na zasadzie sprzedaży sieciowej m.in. w firmie Amway. W połowie lat dziewięćdziesiątych było już 6 czy 7 firm m.in.: Olimp, MLO i Hi-Tec Nutrition, którą reklamował Roland Ciurlok. Firma Hi-Tec Nutrition jak na rok 1997 miała sporą i konkretną ofertę. Z każdym rokiem firm i ofert na polskim rynku przybywało, powoli Polskę zaczynał zalewać rynek zachodni i amerykański. Obecnie jest ogólnodostępna cała gama odżywek i suplementów, a producenci starają się przyciągnąć klienta swoją ofertą.















WSTĘP

Specjaliści od żywienia są przekonani, że stosując dobrze zbilansowaną dietę można zapewnić organizmowi wszystkie niezbędne składniki dla homeostazy, czyli stanu „równowagi dynamicznej środowiska, w którym zachodzą procesy biologiczne" [44].
Jednak czy mają oni rację?
Słowo dieta pochodzi z języka greckiego i oznacza „styl życia". Każdy chce prowadzić zdrowy styl życia, a jedną z jego składowych jest odpowiedni sposób odżywiania się.
„Odżywianie jest procesem życiowym polegającym na dostarczeniu pokarmu każdej żywej komórce. Pobrany pokarm jest wykorzystywany przez organizm jako materiał: budulcowy, energetyczny, zapasowy i regulatorowy" [45].
Odżywianie ma podstawowe znaczenie życiowe dla każdego organizmu oraz warunkuje utrzymanie dobrego zdrowia. Zbyt ubogie spożywanie pokarmów, ich złe wchłanianie czy trawienie powoduje niedożywienie, a co za tym idzie niedowagę.
Natomiast zbyt częste jedzenie, bądź spożywanie nieodpowiednich pokarmów, prowadzić może do nadwagi bądź otyłości.
Właściwa dieta wymaga więc spożywania odpowiednich ilości dobrze przygotowanego i „zbilansowanego" pokarmu.
Niestety nie zawsze mamy czas na przyrządzanie sobie posiłków, najczęściej prowadzimy „dynamiczny" tryb życia i wszystko jest wykonywane w biegu. Zbilansowaną dietę w takich warunkach więc ciężko utrzymać.
Przyjmuje się, że człowiek o normalnym trybie życia potrzebuje około 3000 kcal dziennie. Zapotrzebowanie u osób aktywnych ruchowo jest już większe i wyniesie od 4000 do 5000 kcal dziennie. Natomiast wyczynowi sportowcy powinni przyjmować już ponad 5000 kcal w ciągu doby.
W sporcie wyczynowym, jak również w rekreacyjnym, zapotrzebowanie na podstawowe składniki odżywcze: białko, węglowodany, tłuszcze, witaminy, mikro i makroelementy, jest 3 razy większe w porównaniu z zapotrzebowaniem ludzi prowadzących normalny tryb życia.
W normach dla sportowców powinno się zawierać: przynajmniej 2 gramy białka, około 5 gramów węglowodanów i 1,5 grama tłuszczów, licząc wszystko na kilogram masy ciała.
Jednak realnie patrząc, dzienne spożycie takiej ilości pożywienia, z punktu widzenia poświęconego na to czasu, przeciążenia przewodu pokarmowego, pieniędzy przeznaczonych na produkty spożywcze, czy ich ilości, jest to niemożliwe do wykonania. Dana osoba musiałaby dziennie spożywać: parę kilogramów owoców, warzyw i mięsa.
Prawidłowe odżywianie sportowców odgrywa istotną role w procesie treningowym. Przy wyrównanym poziomie wyszkolenia zawodników w sporcie kwalifikowanym, to właśnie odpowiednia dieta często staje się czynnikiem decydującym o zwycięstwie lub przegranej. Sportowcy, którzy są eksponowani na duże obciążenia treningowe, mogą mieć problemy z równowagą energetyczną i metaboliczną endogennych białek. W takich przypadkach nawet duża podaż kalorii z normalną dietą nie będzie wystarczająca.
O zwycięstwie, w każdej dyscyplinie sportowej, czy to podczas wielkich i profesjonalnych zawodów, czy w imprezach rekreacyjnych, decyduje cały kompleks działań, na który składają się: specjalistyczny trening, powysiłkowa odnowa biologiczna i właściwe odżywianie, uzupełnione przemyślanym wspomaganiem suplementacyjnym, które będzie tematem tej pracy magisterskiej.
„Wspomaganie", to nie tylko problem naszych czasów. Już starożytni olimpijczycy znali zasady żywieniowe i stosowali środki wspomagające, co potwierdzają do dziś zachowane dokumenty.
„Olimpijczykom z epoki antycznej zalecano na przykład żucie fig i ziaren sezamu. Jeszcze dalej w podziwie nad niezwykłą trafnością działań wspomagających starożytnych atletów można pójść w przypadku ziaren sezamu. Ziarna sezamu zawierają w swoim składzie tzw. steroidy roślinne, które w pewnym stopniu mogą naśladować działanie steroidów anabolicznych. Na okres antyku przypadają również pierwsze próby typowego „dopingu" hormonalnego. Podawano sportowcom wyciągi z: jąder baranich, byczych lub końskich, słusznie upatrując w nich źródła męskości, witalności i siły. Innym ciekawym środkiem wspomagającym, stosowanym już w czasach nowożytnych, był czosnek. Zaobserwowano, że stosowany w dużych ilościach, zwiększał siłę i potencję oraz pobudzał waleczność. Z tej przyczyny podawano go nie tylko sportowcom, ale także żołnierzom i niewolnikom (np. budowniczym piramid). Wojownikom germańskim serwowano wyciągi z jemioły- rośliny uważanej w owych czasach za magiczną. W świetle współczesnej wiedzy można sądzić, że niezwykle bogaty kompleks substancji czynnych występujących w tej roślinie, mógł działać wspomagająco. Wojowniczy Wikingowie, lud znany z waleczności i okrucieństwa, otrzymywali przed walką wyciągi z pewnych rodzajów grzybów, szczególnie bogatych w substancje psychotropowe i sterydowe. Synergiczne działanie tych związków mogło objawiać się wzrostem siły i agresji wojowników. Wymienione powyżej, a także wiele innych przykładów niezwykłej intuicji starożytnych, każą z podziwem patrzeć na ich dokonania. Dzisiaj, w okresie niezwykłego rozkwitu cywilizacji, wydaje się niewiarygodne, że nasi praprzodkowie potrafili bez jakiejkolwiek bazy naukowej, niezwykle trafnie, precyzyjnie i skutecznie dobierać środki wspomagające w zależności od określonego przypadku" [32].
Z wiedzy starożytnych korzystali ich potomkowie i już z definicji słowa „doping", można zauważyć jak rozwijał się i zmieniał przez wieki ten proces. „Słowo „dope" pojawiło się po raz pierwszy w słowniku angielskim w 1889 roku. Pod tym pojęciem rozumiano mieszaninę opium, podawaną koniom podczas wyścigów. Pochodzi ono ponoć z dialektu szczepu Kaffir w południowo-wschodniej Afryce, który pojęciem „dop" określał narkotyczny płyn, stosowany jako środek odurzający w czasie uroczystości religijnych. Później pojęciem tym objęto pobudzające napoje. Natomiast inne źródła donoszą, że termin „doping" pochodzi od holenderskiego słowa „doop", co miało oznaczać- płyn otrzymywany z wywaru korzeni i ziół, wzmocniony dosypanym do niego prochem strzelniczym. Mieszaninę taką zażywali emigranci holenderscy w Ameryce. Stosowanie tego odurzającego napoju określano jako „dooping", następnie jako doping. Słowo doping w XX wieku było już w powszechnym użyciu". [13].
Podczas II Wojny Światowej żołnierzom Wermachtu podawano amfetaminę, aby pobudzić ich na polu walki. Natomiast ludzie wyniszczeni przez trudy wojny dostawali pochodne testosteronu dzięki, którym przybierali na wadze i odzyskiwali siły witalne.
W czasach teraźniejszych również się „wspomaga". Wspomaganie obecnie jest pod postacią suplementów żywności, które opracowano po to, aby uzupełniały niedobór składników odżywczych.
„Organizm można porównać do ogromnej machiny, której części się eksploatują, które należy w odpowiednim momencie naoliwiać. Czynnikiem, który wpływa na ich eksploatację jest m.in. wysiłek fizyczny. Człowiek*********ąc sport rekreacyjnie wykonuje pracę fizyczną. Natomiast można sobie wyobrazić jakie obciążenia, praca fizyczna i wysiłek wykonywane są w treningu wyczynowym. Dlatego człowiek wykonujący ogromną pracę fizyczną, a z jaką mamy do czynienia w wysokim wyczynie, aby jego tkanki nie uległy zniszczeniu, musi być suplementowany" [23].
Pod pojęciem suplementy żywieniowe rozumie się środki, które „stanowią szczególną formę substytutów żywności. Są to wysublimowane i skoncentrowane poszczególne substancje fizjologiczne aktywne lub ich kompleksy, występujące powszechnie w naturalnej żywności, którym z reguły nadawana jest farmaceutyczna postać tabletki lub kapsułki. Chodzi tu o tzw. mikroskładniki żywności, a więc substancje, które pełnią inne, niż budulcowe lub energetyczne zadania metaboliczne. Sublimacja, koncentracja i określona postać końcowa tych czynników mają służyć zabezpieczeniu zapotrzebowania na nie w szczególnych sytuacjach fizjologicznych lub patologicznych. Jedną z takich szczególnych sytuacji jest wysiłek fizyczny" [32].
Natomiast substytuty żywności są to „wszystkie odżywki w postaci proszku lub skondensowanego roztworu, z których można przygotować płynny posiłek. Odżywki są zamiennikami żywności, czyli odpowiednio skomponowaną dietą, w której proporcje składników odżywczych zabezpieczają zapotrzebowanie organizmu w poszczególnych sytuacjach fizjologicznych lub patologicznych, np.: schorzenia gastryczne lub metaboliczne, nietolerancje pokarmowe, tzw. okresy „skoku wzrostowego", rekonwalescencja, ciężka praca fizyczna, wysiłek sportowy, wzmożony wydatek energetyczny o innych uwarunkowaniach, odwodnienie organizmu, przyrost masy mięśniowej lub redukcja masy ciała" [40].
„Środowisko sportowców, ze względu na upowszechnienie i masowość kultury fizycznej, jest największym ich konsumentem, ponieważ odżywki są prostymi zamiennikami podstawowych składników żywieniowych (białek, węglowodanów, tłuszczów, witamin i składników mineralnych). W ocenie ich ewentualnej szkodliwości należy brać pod uwagę wyłącznie identyczne kryteria, jak w przypadku normalnego pożywienia. Może tu wystąpić: zatrucie pokarmowe, nadwrażliwość na określone składniki żywieniowe, zespół przekarmienia, ale ryzykiem wystąpienia takich powikłań może być obdarzony każdy artykuł spożywczy" [40].
„Właściwe wspomaganie substytucyjne jest postępowaniem koniecznym już nie tylko dla osiągnięcia wymaganej formy sportowej zawodnika, ale przede wszystkim dla jego zdrowia, a nawet życia. Niedobory niektórych istotnych składników mogą bowiem prowadzić do poważnych powikłań zdrowotnych lub nawet stać się przyczyną nagłego zgonu podczas wykonywania wysiłku" [40].
„We współczesnym sporcie wielką wagę przykłada się do poszukiwania coraz to nowych odżywek i preparatów wspomagających, które przede wszystkim skutecznie zapobiegłyby głębokim zaburzeniom homeostazy ustroju zawodnika, spowodowanym przez trening wykonywany w obecnych warunkach na granicy wytrzymałości ludzkiego organizmu. W dalszej kolejności preparaty takie powinny przyśpieszać proces regeneracji powysiłkowej ustroju, powrót do stanu wyjściowego, a następnie jego „przekroczenie" i osiągniecie wyższego stopnia wytrenowania" [32].
Zawodnik przyjmujący suplementy i odżywki nie powinien działać pochopnie. Przy wykonywaniu różnego rodzaju wysiłków zaangażowane są inne enzymy, zachodzi inny metabolizm, inne są przyczyny przerwania wysiłku i inaczej należy postępować, aby na drodze suplementacji umożliwić kontynuowanie pracy.
Środki wspomagające trening sportowy są podzielone na grupy, które uwzględniają: skład, budowę chemiczną, pochodzenie, działanie biologiczne, przeznaczenie do wykorzystania w określonych dyscyplinach i okresach treningowych.
Najpopularniejszymi preparatami wspomagającymi wysiłek fizyczny i trening są:
Odżywki białkowe pełniące rolę głównego materiału budulcowego organizmu.
Odżywki węglowodanowo- białkowe doskonale nadają się do budowania masy ciała. Odpowiednie proporcje białka do węglowodanów, w stosunku 1 do 4 oraz wysoka kaloryczność, powodują, że odżywki tego typu mogą zastępować posiłki.
Odżywki węglowodanowe stanowią źródło energii, pozwalają szybko uzupełnić stracone podczas wysiłku węglowodany i zasoby glikogenu po jego zakończeniu.
Białka, węglowodany i tłuszcze są niezbędnymi składnikami diety osób aktywnych ruchowo i sportowców, a odżywki właśnie pomagają pokryć ich dzienne zapotrzebowanie.
Batony stanowią doskonałą formę przekąski, która uzupełnia podstawowe składniki żywieniowe.
Aminokwasy są składnikiem niezbędnym do budowy mięśni oraz zapobiegają rozpadowi białka.
Glutamina, która jest prekursorem w syntezie niemal wszystkich aminokwasów endogennych, korzystnie działa na odporność organizmu oraz pełni funkcje antykataboliczne.
Witaminy, to niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu związki organiczne, biorące udział w przemianach biochemicznych. Organizm ludzki potrzebuje bardzo dużych ilości witamin, ponieważ jednak nie jest zdolny do ich syntezy, musi je otrzymywać wraz z pożywieniem. Jednak u ludzi aktywnych ruchowo i sportowców zapotrzebowanie na nie wzrasta kilkukrotnie.
Składniki mineralne pełnią szereg ważnych funkcji w naszym organiźmie m.in.: regulują gospodarkę wodno- elektrolitową, uczestniczą w przewodzeniu bodźców w układzie nerwowym, budują komórki organizmu, regulują procesy metaboliczne białek i węglowodanów. Niedobór tych składników objawia się w postaci: obniżenia odporności psychicznej i immunologicznej, zmniejszenia wydolności fizycznej, bolesnych skurczach mięśni, nadpobudliwości, rozdrażnienia organizmu, osłabienia zdolności do zapamiętywania. Utrzymywanie stałego poziomu wszystkich składników mineralnych jest niezwykle ważne przede wszystkim u sportowców oraz osób ciężko pracujących fizycznie, kiedy to wraz z odwodnieniem organizmu tracone są największe ilości tych składników.
Antyoksydanty to środki, które neutralizują wolne rodniki, zapobiegają przy tym niszczeniu membran komórkowych.
Elektrolity i minerały tracimy razem z potem. Gdy naruszy się bilans wodny ustroju, to w konsekwencji doprowadzamy do jego odwodnienia. Napoje izotoniczne doskonale spełnią rolę „uzupełniacza" elektrolitów, minerałów i wody, w trakcie i po wysiłku fizycznym.
Reduktory masy ciała zwiększają tempo utleniania kwasów tłuszczowych, co doprowadzi do zmniejszenia zawartości tłuszczu w organiźmie.
Preparaty zawierające tłuszcze, które są źródłem energii dla organizmu, wpływają na wzrost: wydolności, siły i masy mięśniowej. Tłuszczy nie powinno się wykluczać z diety.
Wprowadzane są coraz to „nowsze" suplementy żywności i odżywki oraz metody dozwolonego wspomagania treningu. Postęp i osiągnięcia w tej dziedzinie są błyskawiczne. Rynek suplementów jest już bardzo nasycony, tego typu produktami. Cały czas pojawiają się nowe preparaty, które są udoskonalane po to, aby były coraz bardziej skuteczne w działaniu. Wynika to z faktu, że wiedza na temat suplementów żywności i odżywek cały czas idzie do przodu. „Tę wiedzę, udokumentowaną stosownymi opracowaniami naukowymi, ale „przełożoną" na język praktyczny, należy rozwijać i upowszechniać" [33].
Firmy, zajmujące się produkcją i sprzedażą suplementów dla sportowców, toczą zażarty bój o klienta prześcigając się w swoich ofertach. Wśród ludzi aktywnych ruchowo wielkim autorytetem są sportowcy na światowym poziomie, dlatego podpisują oni kontrakty na gigantyczne sumy, aby reklamować określoną markę. Poza tym szanujące się firmy ogłaszają się w każdym liczącym się magazynie sportowym oraz mają na szeroką skalę zakrojone kampanie reklamowe. Przykładowo „wydatki na różne suplementy żywieniowe w USA sięgają 13 miliardów dolarów, sprzedaż kreatyny osiągnęła 2,7 miliona kilogramów" [23]. Suplementy żywności i odżywki zyskują coraz większą rzeszę konsumentów.
Firmy produkujące odżywki i suplementy kierują się dobrem klienta. Stawiają sobie one za cel dbałość o zdrowie i rozwój fizyczny zawodowych sportowców oraz wszystkich osób prowadzących aktywny styl życia.
Wielkim wyróżnieniem dla firm na rynku polskim czy też światowym są: nagrody, wyróżnienia, znaki jakości towarowej. Wiarygodność firm zajmujących się produkcją i sprzedażą suplementów i odżywek potwierdzają m.in.: systemy bezpieczeństwa zdrowotnego żywności, certyfikaty HACCP - Hazard Analysis and Critical Control Points - System Analizy Zagrożeń i Krytycznych Punktów Kontrolnych na zgodność z normą DS.3027 E:1997. Najbezpieczniejsze w Polsce są te preparaty, które są zarejestrowane jako leki i zostały dopuszczone do sprzedaży przez Komisję Leków.
Na polskim rynku jest dostępnych już ponad 500 suplementów oraz odżywek i cały czas ich liczba rośnie.
Przedstawię pokrótce jak wyglądały początki, gdy wprowadzano suplementy żywności i odżywki na polski rynek.
Gdy jeszcze odżywki nie były dostępne na szerszą skalę, a te z Czech pojawiały się sporadycznie, eksperymentowano na podstawie artykułów zamieszczonych w gazetach i czasopismach, traktujących o sportach siłowych i kulturystyce. Domowymi sposobami przyrządzano sobie koktajle proteinowe oparte na mleku i śmietanie. W latach 80-tych odżywki były dostępne jedynie u producentów, głównie z Warszawy. Na ten czas bardzo popularne były odżywki takich firm jak: Portagen, Rapid, Polvita czy Vitaxima. Pierwsze koktajle były słabo rozpuszczalne, miały lepiące się grudy. Po upadku komuny nastała prawdziwa wolność na rynku odżywek i suplementów, które zaczęto przywozić z Czech. W Czechach pierwszą i do dziś dobrze prosperującą firmą była Vitalmax, która na początku jak inne firmy wypuszczała odżywki białkowe w metalowych puszkach. Pierwsze suplementy diety bazowały na wyciągu z drożdży piwnych. To w tamtych czasach było coś w porównaniu, z pochodzącymi z Polski, pastylkami na bazie pyłku kwiatowego. Ekspansja trwała dalej. Pojawiły się na polskim rynku zachodnie suplementy żywności w profesjonalnych lekowych buteleczkach z angielskimi opisami. Należały do nich m.in.: Kelp (suszone wodorosty), Luzerne (trawa suszona, gatunek powszechny też na polskich pastwiskach) i chrom. Można było też kupić odżywkę na zasadzie sprzedaży sieciowej m.in. w firmie Amway. W połowie lat dziewięćdziesiątych było już 6 czy 7 firm m.in.: Olimp, MLO i Hi-Tec Nutrition, którą reklamował Roland Ciurlok. Firma Hi-Tec Nutrition jak na rok 1997 miała sporą i konkretną ofertę. Z każdym rokiem firm i ofert na polskim rynku przybywało, powoli Polskę zaczynał zalewać rynek zachodni i amerykański. Obecnie jest ogólnodostępna cała gama odżywek i suplementów, a producenci starają się przyciągnąć klienta swoją ofertą.
Krzysztof Piekarz
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
napisał(a)
ins-23
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 30 Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 4498
Oto wstęp pracy magisterskiej jaką napisałem na temat działania najczęściej stosowanych odżywek i suplementów dla sportowców w Polsce
będe po kolei dodawał kolejne rozdziały

Oceńcie sami
Narazie wstęp
reszta niebawem
napisał(a)
kowalu80
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 290 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 3969
dobresporo sie dowiedzialem pisz dalej sog juz poszedl
napisał(a)
ins-23
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 30 Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 4498
2 rozdział o cała prawda o odżyweczkach

NAJCZĘŚCIEJ STOSOWANE ODŻYWKI NA RYNKU POLSKIM I ŚWIATOWYM
„Od czasu kiedy w 1839 roku holenderski badacz Mulder wykrył grupę związków organicznych zawierających azot i nazwał je proteinami, upłynęło ponad 150 lat. Nazwa proteiny pochodzi od protitemi, co oznacza stawiam na pierwszym miejscu” [34].
„Białko jest wynikiem syntezy cząsteczek aminokwasów. W czasie reakcji grupa karboksylowa jednego aminokwasu reaguje z grupą aminową drugiego. Cząsteczka dipeptydu na końcach posiada grupę karboksylową i aminową do których dołączają się kolejne cząsteczki aminokwasów” [46].







„Białko jest nieodłącznym elementem życia i występuje wszędzie, gdzie istnieje życie. Ogólnie można powiedzieć, że wszystkie funkcje życiowe związane są z obecnością białek i przemianami zachodzącymi przy ich udziale. Nie ma żywej komórki, w której skład nie wchodziłoby białko. Białka są podstawowym elementem budowy i odbudowy wszystkich tkanek, organów i komórek w organizmach zwierzęcych. Białka wchodzące w skład organizmu w ciągu jego życia ulegają nieustannym procesom przebudowy ich cząsteczek. Białko decyduje o napięciu i wyglądzie skóry, a także zapewnia ciału twardość i młodzieńczy wygląd. Co więcej, białko nie tylko przyśpiesza metabolizm poprzez budowę mięśni, ale także w bezpośredni sposób oddziałuje na wzrost wydatkowania energii przez organizm. Białka „są również głównym składnikiem większości enzymów i hormonów. Wchodzą w skład ciał odpornościowych, biorą udział w odtruwaniu organizmu” [17].
Jak wspomniałem wyżej, składnik ten również w specyficzny sposób oddziałuje na układ hormonalny, miedzy innymi sprzyja uwalnianiu hormonu wzrostu – związku, który wykazuje bardzo silne działanie w obrębie tkanki tłuszczowej. Białko powinno więc odgrywać decydującą rolę w diecie osób pragnących utrzymać szczupłą i jędrną sylwetkę.
W organiźmie osoby nie trenującej i odżywiającej się normalne, podczas doby ulega rozpadowi od 180 do 280 gram białka, z czego 65-80% jest zamieniane w komórkach na nowe cząsteczki białkowe (tzw. turnover), a 20-35% jest po prostu spalane. Zatem, jeżeli w ustroju „normalnego” człowieka niszczone jest bezpowrotnie około 30% białek (około 40 gram), to spożycie podobnej ilości tego składnika w diecie powinno te straty równoważyć. Dorosły człowiek dla utrzymania odpowiedniej równowagi białkowej potrzebuje około 0,5-1 grama białka na 1 kilogram masy ciała.
O wiele większy popyt na białko występuje u osób aktywnych ruchowo i sportowców. „Zapotrzebowanie białka jest zróżnicowane w zależności od typów wysiłków fizycznych. Sportowcy, uprawiający dyscypliny o charakterze wytrzymałościowym, potrzebują 1,0–1,5 gram białka na kilogram masy ciała dziennie, a szybkościowo-siłowym 1,5-2,0 gram białka na kilogram masy ciała. Dla dyscyplin sportu typowo siłowych zapotrzebowanie na białko wzrasta do 2,0–2,5 gram białka na kilogram masy ciała. W wyjątkowych okresach treningowych (np. budowanie masy mięśniowej), nawet do 3–3,5 gram białka na kilogram masy ciała. Takie duże spożycie białka nie powinno mieć jednak miejsca przez długi okres czasu, gdyż może wpływać zakwaszająco na organizm oraz prowadzić do zbyt dużego obciążenia wątroby i nerek, które muszą wyprodukować i wydalić znaczne ilości mocznika. Ponadto dieta wysokobiałkowa prowadzi do znacznej utraty wapnia wydalanego z moczem” [30]. Dlatego koniecznością jest spożywanie większej ilości wapnia podczas diety wysokobiałkowej. Rozbieżność ta jest bardzo duża. Wielkość spożycia tego składnika pokarmowego musi być zróżnicowana indywidualnie, w zależności od wielu czynników takich jak: budowa ciała, aktualny cel treningowy, wiek, masa ciała, stan zdrowia oraz rodzaju aktywności fizycznej.
Najkorzystniejsze dla organizmu jest białko pełnowartościowe zawarte w takich produktach jak: mleko, przetwory mleczne, mięso, drób, ryby czy jajka. Mleko zawiera średnio od 1 do 3% białka. Jego zawartość w przetworach mlecznych jest znacznie większa. Przykładowo od 16 do 21% w serach twarogowych i od 16 do 31% w serach żółtych. W krajach rozwiniętych głównym źródłem białka pełnowartościowego jest mięso zwierząt rzeźnych, drobiu oraz ryb. Produkty te zawierają białko w ilości od 15 do 23%. Podroby zawierają mniej białka, którego ilości oscylują w granicach od 11 do 17%, ale bogatsze są w witaminy i składniki mineralne, jednak zbyt duża ilość zawartego w nich cholesterolu i tłuszczu, ogranicza możliwość szerszego zastosowania ich w diecie. Jednym z najlepszych źródeł białka są jaja. Mimo, iż zawartość tego składnika nie jest wysoka od 11 do 13%, to jednak jego skład aminokwasowy zbliżony jest najbardziej do białka idealnego. Wszystkie wyżej wymienione wartości procentowe znajdują się w 100 gramach danego produktu.
Wchłonięcie dużych ilości białka z praktycznego punktu widzenia jest niemożliwe. Człowiek musiałby dziennie jeść ogromną ilość pokarmu, dlatego należy uzupełniać dietę odpowiednimi preparatami odżywczymi, zawierającymi pełnowartościowe białko, witaminy i składniki mineralne dzięki, którym można osiągnąć widoczne rezultaty w zakresie poprawy jakości ciała. Z żywienia suplementacyjnego odżywkami białkowymi, można czerpać wymierne korzyści w postaci: wzrostu siły, sprawności, wyglądu, ogólnego dobrego samopoczucia.
Odżywki powinny być stosowane w określonych porach w ciągu dnia. Należy spożyć suplement zaraz po przebudzeniu, a tym samym po całonocnej „głodówce”. Powinno się stosować odżywkę również po treningu, aby uzupełnić straty, do jakich mogło dojść w tkance mięśniowej po wysiłku. Natomiast przed snem dostarczamy organizmowi białko, aby ochronić go przed całonocnymi stratami w tkance mięśniowej.
Wysokobiałkowym koktajlem można skutecznie zastąpić posiłek.
Przy uwzględnianiu całkowitego zapotrzebowania na białko należy zsumować ilość białka pochodzącego z odżywki oraz z normalnego pożywienia. Zawartość białka w jednej porcji odżywki nie powinna być wyższa niż 30 gram. Większa ilość może być przez organizm nie wykorzystana.
Aby jak najlepiej wykorzystać, te 30 gram białka odżywka musi mieć odpowiednie cechy i powinna być odpowiednio „skomponowana”. Więc należy zadać sobie pytanie - jakimi cechami powinna się charakteryzować dobrej jakości odżywka białkowa?.
Koktajl białkowy powinien dobrze mieszać się z wodą, sokiem lub mlekiem, bez użycia miksera. Po jego spożyciu nie powinniśmy absolutnie czuć jakiekolwiek ciężkości w układzie trawiennym. Charakteryzować się powinien również korzystnymi cechami sensorycznymi, czyli: przyjemnym zapachem, smakiem, równomierną i pozbawioną grudek konsystencją oraz ładną, adekwatną do smaku barwą.
Jeśli którakolwiek z wymienionych cech nie jest spełniona odżywka w żadnym wypadku nie może pretendować do miana produktu o wysokiej jakości. Dlatego producenci dodają odpowiednie emulgatory, by w produkcje połączyły się frakcje białkowe (kazeina, laktoalbumina, albumina jaj, hydrokoloidy), by odżywka była rozpuszczalna w płynach i nie zbrylała się w wodzie czy mleku. Dodają również z zewnątrz enzymy (aminogen, zitrix), po to, by odżywka była jak najlepiej wchłonięta, strawiona i wykorzystana przez układ trawienny, głównie przez wątrobę.
Odżywka nie powinna zawierać Laktozy. Laktoza jest dwucukrem mlecznym. W przypadku spożycia sporej ilości laktozy przez człowieka, którego układ trawienny nie produkuje, dochodzi do jej rozkładania przez mikroflorę jelita grubego, czego skutkiem ubocznym są wzdęcia i gazy, a niejednokrotnie biegunka.
Odżywka białkowa musi posiadać odpowiednią wartość biologiczną. Wartość biologiczna określa stopień przydatności danego białka dla organizmu człowieka. Tzn. jeśli byśmy żywili się tylko białkiem o np. BV=80, wtedy osiągnęlibyśmy 80% przyrost masy ciała względem żywienia się białkiem o BV =100. Analogicznie, żywiąc się białkiem o BV=120, osiągniemy relatywnie szybszy przyrost masy ciała niż żywiąc się białkiem wzorcowym o BV=100. Oczywiście, powyższe rozważania są czysto teoretyczne, gdyż nie da się w praktyce żywić białkiem osiągającym powyżej BV=100.
„Wartość biologiczna białka mówi o tym, w jakim stopniu jest ono wykorzystane przez organizm. Im wyższa wartość biologiczna, tym więcej go zamienia się w białko mięśni. Generalna zasada jest taka: Im wyższy udział aminokwasów egzogennych, tym większa wartość biologiczna” [40].
Białko powinno mieć odpowiednią ilość aminokwasów egzogennych (leucyny, metioniny, waliny, izoleucyny, tryptofanu, treoniny, fenyloalaniny, lizyny), których organizm człowieka nie jest w stanie sam wytworzyć, a muszą one bezwzględnie być dostarczone w pożywieniu. Jakikolwiek brak choćby jednego z nich prowadzi do stanu katabolicznego, czyli takiego, w którym dochodzi do znacznej utraty masy mięśniowej ciała.
Odżywki białkowe nie powinny zawierać tłuszczów, wzbogacane są najczęściej w zestaw niezbędnych witamin, minerałów oraz specjalnych aktywatorów metabolicznych, niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu.
Rynek suplementów oferuje szeroką gamę typowych produktów proteinowych: odżywek białkowo-energetycznych, energetyczno–białkowych potocznie zwanych „gainerami”. Istnieje również grupa odżywek wysoko węglowodanowych służących do uzupełniania energii i straconego glikogenu podczas wysiłku fizycznego.
Najpopularniejsze odżywki białkowe dostępne na rynku oparte są na bazie serwatki – koncentratu WPC i izolatu WPI.
Białka serwatkowe są frakcją białek mlecznych, charakteryzującą się najwyższą wartością biologiczną (BV=159 w przypadku izolatu, oraz 104 w przypadku koncentratu), czyli zdolnością białka do magazynowania azotu w komórkach mięśniowych. Jedynie większą wartość biologiczną ma mleko z piersi karmiącej matki.
Serwatka ce****e się wysoką zawartością aminokwasów egzogennych, zwłaszcza aminokwasów o rozgałęzionych łańcuchach: leucyny, izoleucyny i waliny. Białko serwatki zawiera najwięcej leucyny, ze wszystkich produktów jadalnych dla człowieka. Leucyna współpracuje z insuliną w procesie odbudowy glikogenu mięśniowego.
Białko serwatki pełni funkcję odpornościową. Zawarty w serwatce aminokwas cysteina, odpowiedzialny jest za produkcję przeciwutleniacza glutationu, który pomaga zwalczać wolne rodniki. Poza tym białko serwatki zawiera wiele przeciwciał, zwalczających bakterie dostające się do organizmu człowieka. Z tego powodu serwatka pełni ważną rolę w walce z chorobami. Białko serwatki charakteryzuje się bardzo wysoką przyswajalnością. Zdecydowanie żadne inne białko nie ma tak szybkiego czasu wchłaniania w układzie trawiennym, czyli zaledwie w kilkanaście minut po spożyciu takiego białka, nasz organizm rozporządza aminokwasami z niego powstałymi, adekwatnie do bieżących potrzeb.
Izolat białka WPI (whey protein isolate) powinien przeciętnie zawierać od 90 do 95% białka. Jest on bardziej „oczyszczony” od koncentratu WPC. Białko WPI nie powinno zawierać w składzie prawie wcale laktozy czy też węglowodanów, a ilość tłuszczu nie powinna przekraczać 1%. WPI teoretycznie wchłonie się trochę szybciej niż WPC.
Rozpuszczalność, smak, jak i również wiele frakcji białkowych, jakie potencjalnie zawiera, czynią z niej znakomity suplement.
Koncentraty WPC (whey protein concentrate), zawierają od 70 do 80% białek serwatkowych, na pozostałe 20 do 30% odżywki składa się: niewielka ilość laktozy, tłuszcz, sole mineralne, dodatki smakowe oraz witaminowe.
Odżywki, oparte na albuminie jaj, oparte są na najobficiej występującym białku w jajach, czyli owoalbuminie. Skład aminokwasowy białek jajecznych jest najodpowiedniejszy dla rozbudowy białek mięśniowych oraz białek ustrojowych człowieka, dlatego eksperci FAO/WHO określili białka jajeczne jako białka wzorcowe i nadali im wartość równą BV=100. Powyższy fakt zadecydował o stosunkowej wszechstronności stosowania białek jajecznych w odżywkach proteinowych. Białka jajeczne z powodzeniem mogą być łączone z kazeinami, w odżywkach stosowanych na noc, do wzbogacenia posiłków ubogich białkowo, jak też w tzw. „gainerach” spożywanych zaraz po treningu lub po posiłku potreningowym. Stosowane są one jako baza odżywek spożywanych w dni bez treningu lub w okresie znacznie oddalonym czasowo od sesji treningowej.
Białkiem, które najwolniej się wchłania jest kazeina. Szczególnie polecana jest na noc, aby zapobiegać „nocnemu katabolizmowi”. Proteiny z mleka są powoli rozkładane przez enzymy trawienne, zapewniają stałą dostawę białka w długim czasie. W pożywieniu kazeina występuje wyłącznie w przetworach mlecznych. Wprawdzie nie posiada ona tak wysokiej wartości biologicznej (BV= 77) jak białka serwatkowe, lecz jest znacznie tańsza w produkcji i w pozyskaniu. Kazeina ścina się w przewodzie pokarmowym, co spowalnia jej rozkład na aminokwasy. Odżywki tego typu są przydatne zwłaszcza dla sportowców, którzy nie mogą sobie pozwolić na jedzenie posiłku co 2-3 godziny. Kazeina nie pobudza syntezy białek w takim stopniu, jak serwatka. Łączenie kazeiny z serwatką zwalnia trawienie tej ostatniej, chroniąc jej aminokwasy i umożliwiając ich maksymalne wykorzystanie do syntezy białek mięśni.
Grupa odżywek wysokobiałkowych opartych na białkach roślinnych ma znacznie niższą wartość biologiczną, jak też znacznie dłuższy czas ich wchłaniania w porównaniu z odżywkami opartymi na białkach mlecznych lub jajecznych. Powód jest bardzo prosty. Białka roślinne mają zbyt ubogi skład aminokwasów egzogennych. Zanim zostaną wykorzystane przez nasz organizm do rozbudowy lub odbudowania własnych białek ustrojowych, muszą przejść skomplikowane procesy metaboliczne w wątrobie, na które nasz organizm zużyje dużą ilość energii oraz czasu. Ten fakt stanowi podstawową wadę odżywek powstałych z białek roślinnych. Niezaprzeczalną zaletą jest ich niska cena, wynikająca z niskiego kosztu produkcji. W odżywkach tego typu możemy spotkać białka sojowe oraz białka pszeniczne. Odżywki, zawierające te białka, mogą być oparte na ich koncentratach oraz izolatach. Koncentraty zawierają od 65% białek sojowych, a pozostałe ich składniki to tłuszcze, witaminy z grupy B, sole mineralne oraz węglowodany - stachioza i rafinoza. Niestety wspomniane węglowodany są częstą przyczyną wzdęć i gazów. Człowiek nie posiada enzymów w soku jelitowym, dokonujących rozkładu wspomnianych węglowodanów. Fermentują one więc w jelicie grubym, stanowiąc pożywkę dla mikroflory bakteryjnej jelita grubego, co skutkuje produkcją gazów. Ogólnie białka sojowe są ubogie w metioninę (tym samym mają stosunkowo niską wartość biologiczną BV=75), dlatego też nie powinny stanowić bazy odżywki wysokobiałkowej, a jedynie jej niskoprocentowy dodatek.
Odżywkami białkowo–energetycznymi określa się te, których zawartość białka oscyluje w przedziale 30–70%. W skład tego typu odżywek wchodzą jeszcze węglowodany, witaminy, mikro i makroelementy. „Zwiększony udział białek w składzie odżywki tego typu ma na celu powiększenie dynamiki metabolizmu powysiłkowego, co sprawia, że stymulacja rozwoju siły i masy mięśniowej przebiega bez ryzyka odkładania się tłuszczu zapasowego. Zgodnie z tym założeniem teoretycznym, odżywki białkowo–energetyczne wykorzystywane są najczęściej w celu poprawienia estetyki sylwetki poprzez zmianę proporcji składu ciała” [40].
W odżywkach energetyczno–białkowych typu „gainer” proporcje węglowodanów do białek, to 4 do 1, czyli na 4 gramy węglowodanów przypada 1 gram białka. Mają one zastosowanie przy zwiększeniu masy ciała. Są one przeznaczone głównie dla osób szczupłych, którym zależy na przybraniu na wadze. Przeznaczeniem odżywek typu „gainer” jest tworzenie rezerw energetycznych w okresie przygotowania do wysiłku i regeneracja po jego ukończeniu. Chronią one struktury mięśniowe przed uszkodzeniem. „Nowoczesne odżywki węglowodanowo–białkowe są wzbogacone w różnorodne kompleksy mikroskładników żywności, pełniących funkcję aktywatorów metabolicznych, mających za główne zadanie „przygotowanie” białka do budowy siły i masy mięśni. Częstymi dodatkami spotykanymi obecnie w ich składzie są olej MCT i kreatyna. Składniki te poprawiają wartość energetyczną preparatu i nasilają anabolizm, a jednocześnie zmniejszają „niebezpieczeństwo” przytycia. Należy bowiem pamiętać, że z uwagi na znaczną wartość kaloryczną oraz konieczność stosowania stosunkowo wysokich porcji w celu nasilenia anabolizmu białek, odżywki o takiej proporcji składników mogą zwiększać gromadzenie się tłuszczu podskórnego” [40].
„Utrzymana dawna nazwa węglowodanów posiada obecnie znaczenie jedynie historyczne. Natomiast nazwa cukry pochodzi od najdawniej znanego, a zarazem najważniejszego przedstawiciela tej grupy związków - cukru trzcinowego. Zasoby cukrowców w organiźmie są niewielkie i dlatego należy nimi gospodarować bardzo oszczędnie. Ich zawartość w organiźmie wynosi około 500 g, z czego można wykorzystać tylko 150 g. Zapas ten wystarcza na krótki okres intensywnej pracy. Przy niedoborze węglowodanów w pożywieniu dochodzi do syntezy glukozy z białek, a także z zawartego w tłuszczach glicerolu. Dlatego też sportowcom należy dostarczyć w ciągu doby więcej węglowodanów niż osobom nie uprawiającym wysiłku fizycznego” [42].
Węglowodany w dziennej diecie powinny oscylować w granicach 50%. Jeden gram węglowodanów ma 4,1 kcal/gram. „Bez odpowiedniej ilości tej energii wykluczony jest jakikolwiek wysiłek. Najprościej rzecz ujmując ilość energii w organiźmie jest wprost proporcjonalna do ilości spożywanych węglowodanów. Objawy ich niedoboru to: ociężałość i ospałość, niechęć do jakiegokolwiek wysiłku. Bez odpowiedniej dawki węglowodanów nie ma też mowy o przyroście mięśni” [17].
Energia pochodząca z węglowodanów służy utrzymaniu podstawowych funkcji życiowych organizmu takich jak: oddychanie, krążenie, czynności układu nerwowego, napięcie mięśni, ruchy perystaltyczne jelit, wydzielanie gruczołów. Węglowodany ponadto utrzymują prawidłową temperaturę ciała.
Dużą ich porcję można pokryć dzięki odżywkom węglowodanowym.
Posiłki węglowodanowe jak i odżywki, powinny być spożywane w odpowiednim czasie. „Faza treningowa” diety ma na celu dostarczenie odpowiedniej ilości energii do wykonywania powtarzających się, ciężkich sesji treningowych oraz osiągnięcia maksymalnej wydolności fizycznej np. przed zawodami. Aby mięśnie były zdolne do naprawdę ciężkiej pracy muszą dysponować „magazynem energii”, a mianowicie glikogenem mięśniowym.
Jeśli jest to jeden trening dziennie ze średnią intensywnością, to wystarczy 65% węglowodanów w diecie, co jest równoznaczne z 5-7 gramami węglowodanów na kilogram wagi ciała. Jeśli trenujemy dwa lub więcej razy dziennie, ilość węglowodanów można podnieść do 10-11 gram na kilogram masy ciała. Ich spożycie po intensywnym treningu jest bardzo ważne, ponieważ wtedy właśnie rozpoczyna się proces glikogenezy, czyli odbudowy uszczuplonych podczas wysiłku fizycznego zasobów glikogenu mięśniowego. Jedynym przypadkiem, w którym można sobie pozwolić na wyższe stężenia węglowodanów, nawet do 15%, są niskie temperatury zewnętrzne. Wtedy nie występuje pocenie się i ważniejszym zadaniem jest uzupełnianie poziomu glikogenu.
Przyjmowanie węglowodanów i obrona przed wyczerpaniem zasobów glikogenu w mięśniach i wątrobie może opóźnić nadejście zmęczenia nawet o 30 do 50 minut.
Podstawowym ich źródłem powinny być węglowodany złożone typu: ryż, makaron lub ziemniaki, uzupełniane wygodnymi w użyciu i łatwo przyswajalnymi odżywkami w postaci płynów i batonów. Należy unikać węglowodanów zawierających większych ilości tłuszczu np. słodyczy. Odżywka węglowodanowa powinna być odpowiednio rozcieńczona. Zalecane jest stężenie w granicach od 4 do 8%, z tym, że w trakcie wysiłku należałoby skłaniać się ku niższym stężeniom od 5 do 6%, aby uniknąć dyskomfortu związanego z trawieniem (przy wyższych stężeniach płyn dłużej zalega w żołądku). W związku z powyższym, niższe stężenia zalecane są w wysokich temperaturach, kiedy to nawadnianie organizmu jest celem priorytetowym. Jeśli zastosujemy wyższe stężenia powyżej 8%, to żołądek zacznie pobierać wodę z organizmu do rozcieńczenia węglowodanów do naturalnego poziomu i cały proces wydłuża się.
Właściwe uzupełnienie węglowodanów w postaci odżywki węglowodanowej: zoptymalizuje proces regeneracji, zapobiegnie wystąpieniu oznak przetrenowania, podniesie koncentrację psychiczną na treningu, zapobiegnie odwodnieniu, zapewni niezakłócone przewodnictwo mięśniowe, utrzyma właściwy poziom cukru we krwi podczas wysiłków wytrzymałościowych, gdy może dojść do niebezpiecznego dla zdrowia naruszenia rezerw glikogenu wątrobowego. Wprowadzi ona również organizm w stan anabolizmu po treningu siłowym.
„Najkorzystniejszą odżywką węglowodanową jest taka, w której skład wchodzą węglowodany o różnej budowie (zróżnicowanej długości i łańcucha węglowego). Taki skład i budowa odżywki gwarantują sukcesywne (w różnym czasie) uwalnianie do krwiobiegu poszczególnych składników, co zabezpiecza ich dopływ przez cały zaplanowany okres treningu” [40].
Dodatkowo odżywki tego typu „wzbogacone są w kompleksy mikroskładników pokarmowych (witaminy, mikroelementy) zaangażowanych w przemiany energetyczne. Coraz częściej w składzie typowych odżywek węglowodanowych pojawiają się substancje psychoenergizujące (dozwolone), tak jak: kofeina, tauryna czy glutamina, a także np. kreatyna. Odżywki węglowodanowe z kreatyną wykorzystują efekt działania tej substancji, poprawiający „zagospodarowanie” energii wyprodukowanej z węglowodanów” [40].
Podsumowując „główne zastosowanie odżywek energetycznych, to:
- zwiększenie wytwarzania energii (niezbędnej w każdym treningu),
- magazynowanie energii,
- nadkompensacja glikogenu,
- odnowa powysiłkowa” [40].
Batony białkowe, białkowo–węglowodanowe jak i energetyczne można powiedzieć, że są „alternatywą” dla odżywek w postaci proszku. Służą głównie za przekąskę między posiłkową. Uzupełniają dawki wybranych składników żywieniowych, takich jak białka, węglowodany i tłuszcze. Są bardzo pożywne. Jeden batonik dostarcza wartości rzędu 20 gram białka, 15 gram węglowodanów i 5 gram tłuszczu. Zawierają one ponadto niezbędne, dla każdej osoby prowadzącej aktywny tryb życia witaminy i minerały. Również w ich składzie można znaleźć kreatynę czy L-karnitynę. Batony są idealnym wysokoenergetycznym pożywieniem, zwiększającym poziom energii oraz uzupełniającym proteiny o każdej porze dnia.
napisał(a)
spoko_loko
Początkujący
Szacuny 15 Napisanych postów 2136 Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 11778
ej stary ludzie będą kopiować masowo :d
napisał(a)
FhissT
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 575 Wiek 30 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 6493
heh miałem napisać tez coś w tym stylu... ja bym sie nad taka pubilkacja zastanowił...

pain means results

napisał(a)
ins-23
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 30 Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 4498
Niech sobie kopiują
Wtedy to będzie plagiat
napisał(a)
spoko_loko
Początkujący
Szacuny 15 Napisanych postów 2136 Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 11778
no jak chcesz
napisał(a)
DEXTROZER
Znawca
Szacuny 31 Napisanych postów 9316 Wiek 29 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 45737
Za czołem od drugiej części ,ufff...

teraz za czne cz. 1 czytać

PRO MODERATOR DZIAŁU

napisał(a)
FhissT
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 575 Wiek 30 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 6493
szczerze to sam se skopiowałem żeby sobie wydrukować i poczytać... czekam na kolejne działy!

pain means results

napisał(a)
sylwuskaaa
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1 Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 83
bardzo przydatne inf do mojej pracy mgr:)widze ze temat juz jest stary ale moze moge liczyc na kolejne dzialy?:)
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

takie tam... GLUTAMINA I KREATYNA

Następny temat

hmb & kreatyna

Tomasz Słodkiewicz znowu wolny?

Jak radzić sobie z dietą w pracy i w szkole?

Nutella vs. Nutwhey Peanut Choco - porównanie okiem dietetyka

Najgłupsze trendy treningowe i żywieniowe w Internecie

Jaki rodzaj kreatyny wybrać?

Kamica żółciowa u sportowców - przyczyny i zapobieganie

Czy białko „z proszku” jest bezwartościowe?

Która kasza jest najlepsza? Porównanie okiem dietetyka