pierwszy raz złamałem ręke(kość promieniowa w 3/4 długości bliżej łokcia) w marcu, gips miałem 4 tyg i lekarz powiedział że złamanie nie było poważne i moge po dwóch tyg zacząć grać, ale po 2 miesiącach, w maju, na meczu złamałem sobie ręke w tym samym miejscu, tym razem złamanie było poważne, miałem nastawiane operacyjnie i 3 dni leżałem w szpitalu, gips miałem 6 tyg, i następnie miałem ponad miesiąc rehabilitacje... zrezygnowałem z gry w klubie, ale po nie całym roku po drugim złamaniu znów naszła mnie ochota na poważne granie o coś, ale nie wiem jakie jest ryzyko...
z kim mam się zkontaktować w sprawie powrotu na boisko?
a jak Wy myślicie, czy nie jest to zbyt duże ryzyko?