Jak w temacie - mam problem: podczas walk, zarowno na rekawice jak i prawdziwych solówek gdy dostane mocniej w jape odrazu puchne. Jak temu zaradzic? Czy ktos z Was ma podobny problem? Prosze i powazne potraktowanie tej sprawy - BĘDĄ SOGI. Chcialbym podkreślić że nie lubie się bić na powaznie, jednak taką mam nature ze czesto do tego dochodzi.
"Myśl o Narodzie i bądź sobą! Nacjonalizm naszą drogą jest!"
Nie, nie, chodzi mi o to ze mam bardzo czuła skure twarzy na uderzenia. Momentalnie naplywa krew i w danym miejscu puchnie.
"Myśl o Narodzie i bądź sobą! Nacjonalizm naszą drogą jest!"
Komora '91
1157741251000
Tomasz69
Wysłana - 08 września 2006 20:50
A dlaczego opuchlizna miałaby Cię eliminować z dalszej walki ?
"masz swą wolę w komplecie z honorem"
1157741445000
grom1234
Wysłana - 08 września 2006 20:51
Chodzisz na SW ?? U mnie też jest taki gość w sekcji i jakoś nieodpuszcza jak panienka tylko pnie do przodu, rób tak samo, chyba że ja dalej niewiem o czym ty mówisz
Zmieniony przez - grom1234 w dniu 2006-09-08 20:52:34
Nie chodze, jednak jak wyzej napisalem, sparuje na rekawice i bede to robil dalej tyle ze teraz kupujemy sobie kaski, myslicie ze lepiej sie bic w kaskach czy hartowac sie bez? Co jeszce powiecie na ten temat?
"Myśl o Narodzie i bądź sobą! Nacjonalizm naszą drogą jest!"