Witam. Chciałbym uslyszeć opinie na temat rozmowy kwalifikacyjnej z pracodawca ludzi ktorzy posiadają tatuaze w widocznych miejscach np. dlonie przedramie kark szyja . Czy mieliscie problemy ze znalezieniem pracy , oraz czy bylby dlawas problem jelsi jestescie pracodawcami gdyby kandyat na pracownika w waszej firmie mial tatuaz ?
Nie chdozi mi o tatuaze kryminalne tylko takie ze studia zrobione profesjonalnie.
ja nie mam tatuazu ale moze kiedys sobie zrobie , choc planuje w miejscu niewidocznym dla wiekszosci Natomiast jesli bylabym pracodawca, tatuaz nie mial by nic wspolnego z tym czy dana osoba dostanie prace czy nie.
i m p o s s i b l e i s n o t h i n g
Znawca -
1187115087000
searme
Wysłana - 14 sierpnia 2007 20:41
Pracuję w rekrutacji i powiem tak: dużo zależy od charakteru pracy, jeśli miałaby być zwiazana z kontaktami z klientem to tatuaż w widocznym miejscu może stanowić problem. Ludzie różnie reagują na takie rzeczy, dlatego wszelka ekstrwagancja nie jest dobrze widziana. Natomiast w przypadku stanowisk mało eksponowanych, nie mówiąc o pracy fizycznej, nie powinno to mieć znaczenia.
U nas biurze sporo osób ma tatuaże ale generalnie w miejscach mało widocznych lub przynajmniej możliwych do zakrycia, tak jest na pewno bezpieczniej. Mnie się marzy jakiś kwiatowo - tribalowy motyw wzdłuż kręgosłupa
Zmieniony przez - searme w dniu 2007-08-14 20:41:44
"The wise win before the fight, while the ignorant fight to win."
1187116873000
animal.med
Wysłana - 14 sierpnia 2007 23:22
Mam podobny problem bo chcialem wytatuowac caly bark. Studiuje fizjoterapie wiec kontakt z ludzmi nieunikniony bedzie. Kazdy mi odradza ten tatuaz bo fakt kto przyjdzie do przypakowanego wydziarganego krotko scietego kolesia na masaz? Umre z glodu pozniej:P
Gdy trenujesz na masę, trenuj ciężko, naprawdę ciężko ale nigdy kosztem poprawnej techniki -animal-
1187126557000
masster88
Wysłana - 14 sierpnia 2007 23:42
Właśnie wszystko zależy od charakteru pracy. powtórzę stary oklepany tekst "Po co później żałować?"
1187127738000
blueeyes
Wysłana - 15 sierpnia 2007 00:17
niestety polacy musza popracowac jeszcze duzo nad tolerancja. Dla mnie na przyklad nie ma roznicy czy lekarz ktory dobrze leczy ma tatuaz i czy jak ide do sklepu to kobieta z tatuazem i kolczykami mnie obsluguje. Najwazniejsze zeby byc fachowcem w tym co sie robi.
i m p o s s i b l e i s n o t h i n g
Znawca -
1187129877000
jordanwlkp
Wysłana - 15 sierpnia 2007 00:25
niestety jeszcze wiele wiele osob patrzy na to jak kto wyglada, czy ma tattoo czy kolczyki. Wiele razy bylem pytany czy siedzialem w wiezieniu bo mam 4 tatuaze i ogolona glowe . ludzie boja sie nawiazywac kontakt z osobami "wyrózniajacymi" sie. Chociaz np tatuaze czy kolczyki staja sie juz codziennoscia musi jednak minac jeszcze kilka ładnych lat by Polacy przestali oceniac ludzi po ich wygladzie.
"Life's a wheel of fortune and it's my chance to spin it"
1187130317000
masster88
Wysłana - 15 sierpnia 2007 00:43
Niestety u nas wyrobił sie stereotyp tatuaż=kryminał ale to na szczęście zanika a u młodych to w ogóle prawie nie występuje
1187131389000
jordanwlkp
Wysłana - 15 sierpnia 2007 00:46
podczas ostatniego pobytu w PL wlasnie kilka mlodych osob w wieku 18-25 pytalo mnie o tatuaz i o wiezienie wiec to nie tak do konca prawda, ze tylko osoby starsze kojarza to z kryminałem. Znam wiele osob po 40-tce bardzo przychylnie patrzacych na "rysunki" na ciele.
"Life's a wheel of fortune and it's my chance to spin it"
1187131567000
masster88
Wysłana - 15 sierpnia 2007 00:57
podczas ostatniego pobytu w PL wlasnie kilka mlodych osob w wieku 18-25 pytalo mnie o tatuaz
no dobra czy;i krótko mówiąc tatuaż w Polsce utrudnia życie
1187132260000
jordanwlkp
Wysłana - 15 sierpnia 2007 01:06
niestety tak choc to sie zmienia. Lecz jeszcze daleka droga do tolerancji.
"Life's a wheel of fortune and it's my chance to spin it"