Wstaje rano i po prostu nie mogę patrzeć na jedzenie i niezależnie czy budzę się o 7 czy o 11.Poprostu musze wpychać w siebie na chama kolejne łyżki pokarmu, a przecież śniadanie to najważniejszy posiłek. Problem dotyczy tylko i wyłącznie śniadania bo jak już wymęczę to pobudkowe jedzenie to gdzieś za 2 godziny robię się głodny jak wilk. Tak więc spożywam 6-5 posiłków dziennie(ze śniadaniem liczę ale to jest naprawdę symboliczne jedzenie).Jest jakiś powód tego(nie wiem zaciska mi się żołądek przez noc heh)?
a) ze zbyt duzym zapasem kalorii i pokarmem czesciowo przetrawionym w jelitach. b) glodny wskutek czego organizm przestawia sie na oszczedne spalanie kalorii i rano nie odczuwasz glodu
Pray for peace, train for war.
Specjalista -
1169804431000
wariacie
Wysłana - 26 stycznia 2007 11:18
Problem w tym, że mam tak codziennie, a nie zdarzyło się chyba jeszcze nigdy żebym poszedł spać głodny już prędzej ze zbyt dużym zapasem kalorii ale jak coś to bardzo rzadko! A i może to ma jakiś związek(choć wątpię heh)z wydalaniem bo nie siadam na tron jak normalny człowiek codziennie 1-2 razy tylko co 3 dni praktycznie z rozwolnieniem. I potem to wszystko się powtarza 2-4 dni nic i jak idę się złamać to aż strach mówić ile tego!(nie chcę żadnych leków brać na zaparcia bo nie chcę się przyzwyczajać heh)
Mam ten sam problem, mozna powiedziec identyczny :] Ja sie zmuszalem. Na poczatku jadlem malo potem wiecej i wiecej i teraz jem juz normalnie.
1169807110000
wariacie
Wysłana - 26 stycznia 2007 11:29
"blonnika za malo spozywasz"-wiedziałem,że mi to napiszesz:)ale powiem Ci,że sporo właśnie sporzywam błonnika.Zjadam otręby,siemie lniane,jabłka,warzywa.
1169807358000
Rodic
Wysłana - 26 stycznia 2007 12:12
A jak wygląda twoj posiłek przed snem?
Specjalista -
1169809951000
wariacie
Wysłana - 26 stycznia 2007 12:22
Różnie ,ale przeważnie ser+jabłka jakieś(na trawienie),albo ryba makrela
1169810564000
pampuch
Wysłana - 26 stycznia 2007 13:33
ja bym sie nie doszukiwał przyczyny wtym co sie zjadło przed snem,lecz w przyzwyczajeniu.miałem ten sam problem,zanim zacząłem poważnie interesować sie tym sportem.po pobudce musiałem odczekać 1,5 donawet 2 h zanim zrobiłem sie głodny.poprostu na początku wpychałem na chama regularnie o gdzinie 7:30 żarcie,i po miesiącu jak wstałem to po 0-5 minutach miałem takie ssanie ze MASAKRA.poprostu wstawajcie(naet kiedy nie musicie iść do szkoły,pracy)o jednej porze,i jedzcie na siłe.polecam te produkty które "wchodzą" wam łatwiej.po jakimś czasie sie przyzwyczaicie i bedzie loooz git i wogóle gitara
1169814801000
hincal
Wysłana - 26 stycznia 2007 13:51
mam identyczny preblem...
z checią bede obserwował dyskusje jezeli takowa bedzie
1169815878000
Cinqg
Wysłana - 26 stycznia 2007 14:35
To i ja sie wypowiem.Od jakiegos czasu(pol roku ponad) tez nie moge patrzec na jedzenie rano.Praktycznie sie zmuszam do jedzenia:/ Ale jesli tego sniadania nie zjem to wiem ze potem za 2-3 h zlapie mnie taki glod ze chyba sie przewroce:p Wg mnie jest to tylko i wylacznie kwestia przyzywyczajenia sie do czegos takiego.Zalezy tez od czlowieka.Jedni budza sie i od razu musza cos zjesc a inni(wiekszosc chyba)maja problem z jedzeniem z samego rana.Po prostu jedz z rozsadku i tyle.A co do wyprozniania to sproboj suszonych sliwek jeszcze...A jak nie to lewatywa hehe.Od razu lepiej sie poczujesz.