Witaj! Dołącz do społeczności ludzi aktywnych. Możesz zalogować się   lub zarejestrować
Wczytywanie danych ...
Temat: Treść:
Autor

Pomówienie...i co dalej

searme

Wysłana - 05 marca 2010 16:26    Edytuj Cytuj

Sprawdź ile procent masz tłuszczu


Ponieważ w środowisku SW (lub w pewnej części tego środowiska), zapanowała ostatnio istna moda na wytaczanie procesów lub groźby w tym zakresie , wrzucam krótki artykulik, który byc może dla paru osób będzie przydatny, bo nie znacie dnia ani godziny
Sprawa sądowa jest sporym stresem nawet dla osoby niewinnej, nie wspominając o czasie, kosztach, itd. Warto jednak wiedzieć, że proceder taki, zwany również pieniactwem, nie jest bynajmniej bezkarny.
Bezpodstawne oskarżenie niewinnej osoby skutkuje nie tylko kompromitacją oskarżyciela ale i pociąga za sobą określone konsekwencje prawne ponieważ jest to przestępstwo pomówienia:


Zgodnie z art. 212 § 1 Kodeksu karnego pomówienie jest przestępstwem ściganym w trybie oskarżenia prywatnego. Do sądu wnosi się w tym przypadku prywatny akt oskarżenia. Oprócz tego przepisu, prawo karne przewiduje także odpowiedzialność karną za złożenie zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie – art. 234 kk oraz za składanie fałszywych zeznań.

Oprócz sprawy karnej w przypadku, gdy naruszone zostały dobra osobiste człowieka, takie jak m. in. jak cześć, można domagać się aby osoba, która dopuściła się naruszenia, złożyła odpowiednie oświadczenie w odpowiedniej formie (np. ogłoszenie w prasie z przeprosinami). Można także żądać odszkodowania lub zapłaty sumy pieniężnej na określony cel społeczny.
Postępowanie o naruszenie dóbr osobistych toczy się przed sądem cywilnym do którego składa się powództwo z żądaniem oraz załącza się dowody w sprawie. O wyniku postępowania decydują dowody, jakie strony zgłaszają w toku postępowania, gdyż na tej podstawie sąd wydaje orzeczenie.


źródło: http://www.serwisprawa.pl/porady_prawne,33,33,pomowienie#next

Reasumując, przed złożeniem jakiegokolwiek pozwu, nalezy na 100% upewnić się co do słuszności swoich zarzutów, w przeciwnym bowiem razie narażamy się na poważne konsekwencje prawne oraz finansowe.



Zmieniony przez - searme w dniu 2010-03-05 16:27:54
 
"The wise win before the fight, while the ignorant fight to win."

Znawca -

Spec SFD Odżywki i suplementy

Wysłana - 05 marca 2010 17:43 
W większości przypadków polecamy:

Olimp - Massacra

CENA: 99.00zł
Łowickie - WPC 80

CENA: 86.00zł
Trec - Whey 100

CENA: 159.00zł


sprawdź pozostałe odżywki,  odżywki białkowe,  odżywki na masę

Shinji77

Wysłana - 05 marca 2010 17:43    Edytuj Cytuj
Ja mam tylko nadzieję że wróci to piękne prawo do wyzwania przeciwnika do pojedynku . Do pierwszej krwi, na śmierć i zycie dla każdego coś miłego - bo to to tylko takie półśrodki są
 
Ogień dawnej wiary czeka w nas, aby Białym Bogom zwrócić tron! Antychrysta sztandar w niebo wznieść, podłe plemie krzyża strącić w mrok!

wirda Bushido24.pl

Wysłana - 05 marca 2010 17:51    Edytuj Cytuj
Myśle że pojedynki na śmierć i życie w polsce raczej nie przejdą :)
 
Moderator Działu - Style Tradycyjne
Znawca -

OloKK www.olokk.pl

Wysłana - 05 marca 2010 17:54    Edytuj Cytuj
Ciekawa sprawa. Dobrze, że jest takie rozwiązanie, może ktoś skorzysta
 
OLIMP ENG-PL TRANSLATOR:
2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie

ZAPRASZAM NA MOJE PORTFOLIO: [http://olokk.pl]
Ekspert -

Yang32

Wysłana - 05 marca 2010 18:32    Edytuj Cytuj
mam tylko nadzieję że nie jest w tych sprawach jak w sądach rodzinnych, gdzie rozwodząca się żona i teściowa oskarżyły (męża zięcia) o wykorzystywanie seksualne córki. Facet miał szczęście, bo z ukrycia nagrał jak się umawiają i motywują nawzajem do złożenia takich zeznań, bo jakby nie to, to parę latek odsiedział by za niewinność. Żona dostała 2 mies w zawiasach, teściowa nic!
Przykłady kuriozalnych wyroków można mnożyć w każdej dziedzinie prawa.
"Kocham" Polski wymiar sprawiedliwości , i nawet gdybym miał złamane obie nogi oraz leżał w szpitalu, a oskarżony bym był, ze ukradłem kobiecie torebkę i uciekłem to bym się naprawdę bał, ze mnie posadzą. W Polsce udowodnienie że się jest niewinnym nie jest proste, a temida nie jest w Polsce ślepa ale na "prochach" jeszcze do tego. Także trzeba uważać niezależnie od winy lub nie

Przepraszam za oftop.
 
bujing yishi bu zhang yi zhi
Znawca -

searme

Wysłana - 05 marca 2010 18:41    Edytuj Cytuj
Niestety wyroki w polskim sądownictwie bywają kuriozalne
Pozostaje mieć nadzieję, że w interesujących nas przypadkach tak nie będzie. No i wiadomo, że winny czy nie - podstawa to dobry prawnik.
PS>Info wrzuciłam bo może nie każdy zdaje sobie sprawę że jest taka możliwość, a pomówienie w żadnym przypadku nie powinno uchodzić bezkarnie.
 
"The wise win before the fight, while the ignorant fight to win."

Znawca -

pasieczko

Wysłana - 22 czerwca 2010 17:58    Edytuj Cytuj
Co do pomówienia mam właśnie bardzo dziwną sytuację. Pewnego pięknego dnia (dzień pogrzebu ŚP Prezydenta Kaczyńskiego) miałem pewien problem. Mianowicie miałem psa owczarka niemieckiego który stracił nagle czucie we wszystkich łapach, nic nie pił ani nie jadł. Widziałem że go wszystko strasznie boli. Sytuacja wyglądała następująco. W naszym mieszkaniu każdy ma oddzielny pokój, każdy zamknięty jest na klucz, tylko nie mój. Apteczka znajduje się u mojego ojca w pokoju, tak jak wszystkie narzędzia, śrubki etc. Wpadłem wtedy w panikę, nie wiedząć co robić, obdzwoniłem wszelkie gabinety weterynaryjne w województwie małopolskim i śląskim - wszystkie nieczynne, po za jednym na Rybej w Krakowie (gdzie był zamknięty ruch uliczny z powodu pogrzebu). W ataku paniki chciałem psu podać coś do picia (nadmieniam nie chciał z miski pić), więc nie myśląc wszedłem ojcu do pokoju z drzwiami (wartość drzwi 80zł, wkładka wymienna bez uszkodzeń) żeby dostać się po jakiś gwózdek w celu przebicia butelki (fakt mogłem zrobić to nożem, ale nie pomyślałem, byłem w tzw amoku ratowania przyjacielowi życia). Podałem psu napój (oczywiście większosć się rozlało zanim zaczął pić, ale w końcu coś w nim ruszyło. Dalej nie czuł kończyn, więc starałem się go postawić na nogi. W końcu się zdenerwowałem, wziąłem tego psa na ręce i wytargałem na dwór (nawet nie wiem skąd tyle siły miałem). Po jakiś 30 minutach pies zaczął chodzić, ale co chwile siadał albo się kładł. Tak było przez jakieś 2h, aż w końcu zaczął normalnie stać na nogach - na następny dzień udałem się do weterynarza, wydarzenie zostało wpisane do książeczki zdrowia, zostałe podane psu antybiotyki i zastrzyki. Po jakiś 3 tygodniach od momentu zdarzenia zostałem wezwany na policję jako podejrzany popełnienia przestępsta. No dobra wysłuchałem tych zeznań. To tak wcześniej była podobna sprawa o uszkodzenie tych drzwi (rower mi się przewrócił, drzwi pleśniowe czy coś podobnego i zrobiła się dziura), zostałem ukarany karą grzywny (wartość drzwi oszacowana wcześniej na policji przez mojego ojca wynosiła 200 zł), teraz przychodzę na policję i te same drzwi są nagle warte - już wcześniej uszkodzone, po wcześniejszej sprawie - 500 zł... No to w śmiech wpadłem ze ździwienia (drzwi kupione w supermarkecie za 80-100zł po dwukrotnym uszkodzeniu wzrosły z wartością do 500 zł). Oczywiście złożyłem wszelkie wyjaśnienia, podałem dane świadka który wtedy się znajdował obok mnie - mojej dziewczyny. Teraz dostałem wezwanie od prokuratury w tej sprawie o badania przez lekarza sądowego psychiatry, ale na wezwaniu pojawiło się coś nowego (zniszczenie mienia i próbę kradzieży na szkodę ***). Chyciłem się już za głowę. Przeciwko mojemu ojcu toczy się inna sprawa w innym sądzie. W ten sposób próbuje on tymi pomówieniami zniszczyć moją opinię publiczną - zamknięciem mnie w Zakładzie Karny - oznajmiam że byłem wcześniej karany za przestępstwa (pomówienia - zero prawdy) przeciwko mojemu ojcu. Pomóżcie mi ludzie, bo nie wiem już co mam robić, a on coraz więcej mi spraw zakłada, bez dowodów (on nie karany), ja karany za przestępstwa popełnione na jego szkody (te pomówienia).
 
W Polsce nie ma prawa dla karanego, nie ma dla niego sprawiedliwości - on zawsze musi być winny choćby miał dowody że nie jest...

wally

Wysłana - 22 czerwca 2010 22:21    Edytuj Cytuj
Z takim czymś do prawnika uderz, nie przeczę, że być może są tu jacyś, ale raczej z tak lakonicznego opisu nie będą Ci w stanie nic pomóc...
 
Look into my eyes, you will see who I am
My name is Lucifer, please take my hand

MarekFu

Wysłana - 23 czerwca 2010 23:40    Edytuj Cytuj
Pasieczko: napisz @ proszę,mam sprawę, albo GG 3688393
 
"Koń jest Bogiem - galop nałogiem"
"Dzień bez galopu to dzień stracony."
"Władza daje pokorę wielkiemu, dziwi przeciętnego a nadyma małego człowieka."
 
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Pomówienie...i co dalej

Proszę w skrócie napisać w jaki sposób regulamin forum został złamany.



Nieuzasadnione użycie opcji grozi zablokowaniem konta.

Czy chcesz oddać głos na ten temat/użytkownika?


Twój głos jest dla nas niezwykle ważny, bo pozwola nam na ocenę użytkowniów i tematów.



Copyright 2000 - 2011 SFD S.A.