ojciec, bo to zdjęcia z mojej "debiutanckiej" walki

byłam jednym wielkim stresem

druga walka natomiast (seniorzy -75kg) - już duuuużo więcej luzu i pewności siebie było, mimo że musiałam sobie poradzić z dwoma wielkimi chłopami

teraz już pierwsze koty za płoty, będzie tylko lepiej

a BadBoy słusznie, że ma niedosyt

walka bardzo fajna, ale opieprz ode mnie za pare błędów dostał

swoją drogą ten Białorusin, z którym Rafał sie bił, był naprawde dobry

widać, że nie było tępej nawalanki, tylko obydwaj w ringu myśleli

tylko że od Rafała, jako mojego współzioma, wymagam perfekcji
