Swoja droga, pani sędzia M miałem ubaw jak zawodnicy byli od niej wyzsi a co w tym zabawnego?

przy moim wzroście większość zawodników jest ode mnie wyższa

ewentualnie równa

jeśli chodzi o zawody, to powiem tak:
przeraziła mnie liczba zawodników

jak już udało nam sie wszystkich zarejestrować, to po losowaniu, gdy okazało sie, że będzie 45 walk, pomyślałam że do północy na tej hali będziemy siedzieć

na szczęście - i tu wielki ukłon w strone organizatora, obsługi i trenerów - wszystko szło bardzo sprawnie, nie było przestojów i dzięki temu zmieściliśmy sie w "zaledwie" 10 godzinach

co do samych walk - dla mnie dwie szczególnie ważne - bo sędziowane przeze mnie w ringu

sie pochwale

na rozgrzewkę wyszłam między kadetów do 57 kg (bardzo fajna walka chłopaków, w zasadzie to nie musiałam za dużo razy interweniować), a potem już suma wagi, której musiałam stawić czoła wynosiła 150 kg

- czyli seniorzy do 75 kg

i tu również panowie nie sprawiali większych problemów wychowawczych

no i stwierdzam, że chyba moją domeną staje sie siedzenie przy narożniku zawodnika, którego dopinguje kilkunastoosobowy fanclub


peszek

co do samego TPW - raz słabsze walki, raz lepsze, ogólnie fajnie, że ludzie chcą walczyć

w Lidze już naprawde wysoki poziom, mnie sie szczególnie podobała walka seniorów do 60kg - bardzo dynamiczna i równa. No i zdecydowanie Fifon - walka wieczoru i zasłużone miano najlepszego fightera zawodów

ogólnie imprezę uważam za bardzo udaną - i oby więcej takich

