Podoficer BOR unieszkodliwił bandę demolującą pociąg i rozbroił jednego z napastników
kaamilew
Wysłana - 17 marca 2010 22:46
Sprawdź swoje BMI
Podoficer BOR unieszkodliwił bandę demolującą pociąg i rozbroił jednego z napastników. Szef BOR, gen. Marian Janicki o sprawie dowiedział się z listu, który 15 marca przesłał mu komendant stołeczny policji, insp. Adam Mularz. "Zwracam się do Pana o wyróżnienie plutonowego Dariusza Z. (pełne dane na prośbę BOR utajnione- red.) za obywatelską postawę, odwagę skuteczność i profesjonalizm. Mimo, że był poza służba nie pozostał obojętny na łamanie prawa i bez wahania zareagował narażając swoje bezpieczeństwo"- napisał Mularz do szefa BOR.
A chodziło o incydent, do którego doszło 12 go marca na stacji kolejowej w Dobczynie, koło Warszawy. Plutonowy (w BOR od 7 lat, pracuje jako pirotechnik w pałacu prezydenckim) wracał pociągiem z pracy. Był w cywilu i bez broni. Czterech pijanych mężczyzn wszczęło w jednym z wagonów awanturę. Wybili kilkanaście szyb a potem zatrzymali skład hamulcem bezpieczeństwa. Po wyjściu z pociągu jeden z nich zaczął mierzyć do pasażerów z pistoletu śrutowego. Wtedy zainterweniował BOR- owiec. Obezwładnił bandytę z bronią i podjął walkę z pozostałymi. Wygrał, mimo ze jeden z nich rozbił mu butelkę na głowie. Pod koniec bójki plutonowemu pomógł kierownik pociągu. Potem na miejscu zjawiła się policja i zatrzymała bandę.
Wczoraj szef BOR awansował plutonowego na sierżanta i dał mu nagrodę w wysokości miesięcznej pensji.
Brawa dla funkcjonariusza i dobra nauczka dla innych kozaczków.
Tylko Umarli widzieli koniec wojny... Ci co przeżyli, nie zobaczyli..
1268864262000
słaby 56
Wysłana - 17 marca 2010 23:34
Brawa dla BORowika.To prawdziwy stróż strzegący prawa,a nie chowający głowę w piasek po służbie i udający,że nic nie widzi i że nic się nie dzieje. Znam jednego pana z innej służby,który na trasie do Warszawy,lub ze stolicy do domu kilkukrotnie wyręczał SOKistów,ewentualnie im lub Policji przekazywał poskładanych i oklepanych chuliganów z pociągów.Z tym,że kiedyś lał konduktorówpodpitych wracających z jakiegoś protestu na kolei,myśleli,że w PKP wszystko im wolno,zaczepiali ludzi i robili ogólnie trzodę w pociagu.Pewnie bym mu pomógł,ale dopiero na dworcu okazało się,że jechaliśmy tym samym pociągiem.
Zmieniony przez - słaby 56 w dniu 2010-03-17 23:38:18
Raczej ustapić niż zranić,raczej zranić niz okaleczyć,raczej okaleczyć niż zabić,prędzej zabić samemu,niż dać się zabić.
Specjalista -
1268865250000
comey
Wysłana - 18 marca 2010 00:22
ma wejść albo już weszło prawo że policjanci będą mogli jeśli zechcą zabierać broń służbową ze sobą do domu,mam nadzieje ze nie jeden cwany smarkacz zostanie zastrzelony bo to co się ostatnio dzieje to przechodzi ludzkie pojęcie i może zaczną sie trochę bać .
1268868167000
QUEBLO
Wysłana - 18 marca 2010 01:52
postawa godna podziwu. Właściwy człowiek,we właściwym miejscu
"Chwila która trwa,może być najlepszą z Twoich chwil"
www.pajacyk.pl www.kundelpolski.pl
Ekspert -
1268873565000
mietek779
Wysłana - 18 marca 2010 14:45
nieźle, podziw za odwage...nagroda i awans jak najbardziej zasłużone