Sprawdź ile procent masz tłuszczu |
Witam
Zaczne od konkretow. Bol w tylnej czesci piety, na lewo od miejsca, w ktorym konczy sie achilles lub dokladnie tam gdzie sie konczy, czyli teoretycznie nad pieta :) Ciezko mi to wyczuc dokladnie. Najgorsze, ze nie wiem od czego pojawil sie ten bol. Ani sie nie uderzylem, ani nic nie naciagnalem. Trenuje kosza, wiec roznego rodzaju kontuzje nie sa dla mnie nowoscia, ale z czyms takim spotkalem sie pierwszy raz.
Najsmieszniejsze jest to, ze cala stopa funkcjonuje prawidlowo. Zadnego bolu podczas ruszania, biegania, cwiczen... nic. Boli tylko, gdy mam na nodze but, a ruch powoduje jego ucisk na to miejsce. Bol wywoluje tylko ucisk, nic innego. Dodam, ze pieta nie jest spuchnieta ani jakos specjalnie zaczerwieniona.
Od cczwartku jest niby troche lepiej, bo smaruje reparilem, bralem tez wersje w tabletkach i przykladam lod. Niestety nie moge sie tego pozbyc. Podczas chodzenia, gdy lekko zwiaze but juz tak bardzo nie dokucza, praktycznie wcale. Jednak jako, ze czynnie uprawiam sport, a w piatek jade na deske to kazda najmniejsza taka dolegliwosc strasznie mi przeszkadza i jestem na to uczulony.
Spotkal sie ktos kiedys z takim problemem? Mozliwe, ze to cos ze sciegnem achillesa? Tylko dlaczego nie czuje zadnego bolu przy poruszaniu? Na stluczenia duzo bardziej powazniejsze, po ktorych nie moglem ruszac dana czescia ciala wystarczyly 3 dni z reparilem w tabletkach zeby odskyskac sprawnosc w 80%. A tu niby lepiej, ale cos nie do konca :(
Pozdrawiam
Zmieniony przez - Maliniak w dniu 2008-02-26 22:04:11Zmieniony przez - Maliniak w dniu 2008-02-26 22:06:37