Witaj! Dołącz do społeczności ludzi aktywnych. Możesz zalogować się   lub zarejestrować
Wczytywanie danych ...
Temat: Treść:
Autor

Perfekcja ruchu vs. progres ciężaru.

P0KI

Wysłana - 04 marca 2010 16:20    Edytuj  Cytuj

Sprawdź swoje BMI


Jeden z najstarszych tematów powraca wciaż jak bumerang. Na forach, siłowniach, a nawet w luźnych pogawędkach między trenującymi. Co lepsze mniejszy ciężar wykonywany perfekcyjnym w pełni kontrolowanym ruchem czy nieczysta walka z przygniatającym lub wyrywającym się z dłoni ciężarem. Niby wszystko jasne i powiedziane, ale........
Na początku idzie zawsze, można nie mieć diety, ba można nawet nie jeść przez 18h na dobe, a następuje postęp. Mięsień zaczyna się kształtować, przyzwyczajać do cyklicznego wysiłku i rozrastać zarówno w wielkości jak i zdolnościach "mocy przerobowej".
Problem następuje jednak w momencie, gdy zwykłe machanie ciężarem nie wystarcza. Przeważnie wtedy nietrafnie ćwiczący odczytuje to jako sygnał, że już jest na takim poziomie, że musi zwiększyć ciężar. Dokłada zatem z dumą kolejne kg i walczy z grawitacją jednocześnie podwyższajac tempo wykonywania powtórzeń. Mięsień nie spuchł, o to sygnał, że jeszcze za mało dorzuciłem do pieca. Jeszcze trochę kg i.........ojej boli mnie staw, coś nie idzie, co się dzieje, więcej dzwignać rady nie dam a nawet nie stoję w miejscu tylko się cofam.
Oczywiście ktoś powie: haha mówiłem, trzeba było nie pędzić w coraz większe ciężary a skupić się na ruchu. Na jego tempie, szybkości.
Poniekąd racja, ale.......prawda jest taka, że progres ciężarów musi iść w parze z dokładnością pracy tymi ciężarami. Tyle tylko, że aby być w ciągłym rozwoju taki stan musi być chwilowym. Zaczynając plan treningowy z założeniem rozwoju siły i masy startuje się od ciężarów, które wymagają naginania zasad poprawności technicznej (uniemożliwiają prace tylko trenowanym mięśniem, wykonanie zamierzonej liczby powtórzeń w każdej serii). Z czasem zauważymy coraz większą łatwość wykonywania powótrzeń. Wtedy jest czas na doszlifowanie kulejącej techniki, wyłączenie "pomocy" ze strony innej parti mięsniowej, "myślenie mięśniem". Ten stan nie może się jednak utrzymywać zbyt długo, nie pogłebiamy techniki w nieskończoność i nie zwalniamy tempa do 1o sekund na powtórzenie. Poprostu wtedy zakłądamy upragnione kg i znów rozpoczynamy nierówną walke z ciężarem i samym sobą. Być może będzie ona trwała pare tygodni, może krócej może dłużej, ale po jakimś czasie osiagniemy kolejny level i znów dorzucimy kg.
Zapewne było to tyle razy pisane, mówionei ogłaszane. Problem tylko w tym, że temat jest wciaż powielany bo nie ma jasnej odpowiedzi jak to jest? Lepszy duży ciężar czy dobra technika?
Jaka jest odpowedź?? Wcześniej zostało to już napisane.
Moge powtórzyć. Ciągłe dążenie do harmonii ciężaru z techniką przy jednoczesnym, stałym utrudnianiu sobie osiągnięcia tego celu za pomocą wciaż dokładanych kg.
Ja również kiedyś dzwigałem bez opamiętania ciężary, które później porzucałem na koszt doskonałej techniki. Dzięki czemu straciłem ileś tam tygodni treningu. Teraz po paru latach ćwiczeń wiem, że doświadczenie i staż jest czymś czego nie wyjaśni nam żaden profesjonalista czy arcydobry trener. Dlatego początkowo miałem napisać w dziale treningu dla początkujących. Po pewnym czasie stwierdziłem jednak, że to bezsensu, bo oni i tak nie zrozumieją o co tak w rzeczywistości chodzi. Przecież trenują i rosną więc w czym sprawa? Pozatym ćwiczą od roku więc już są doświadczeni i wiedzą co i jak. A tak wogóle to częsciej wchodzą w dział zaawansowanych niż początkujących.
Co więcej ostatnio nawet zastanawiam się nad sensownością zmiany planu co 6-8 tygodni ponieważ wtedy mięśnie zazwyczaj są w jakieś części drogi rozwojowej. Zaczynam rozumieć, że trening zmienia się albo jak zmieniamy piorytety (masa, siła, rzeźba, gęstość), albo jak widzimy, że następuje spowolnienie odzyskiwania równowagi przez organizm. Jakiej równowagi, a no tej harmonii, która zagaszcza u nas na te 2-3 treningi i, którą znów burzymy by ponownie dążyć do jej odbudowy, ale już na kolejnym wyższym poziomie.
 
....::::I CaN ReaD YouR MinD::::....
....::::OpeN YouR MinD i DrEaM WitH Me....YoU MusT FiGhT FoR YouR FrEeDoM iF YoU WanT Be FreE....

Spec SFD Odżywki i suplementy

Wysłana - 04 marca 2010 21:10 
W większości przypadków polecamy:

Dymatize - Super Mass Gainer

CENA: 159.00zł
SFD - SFD Mass Activator

CENA: 65.00zł
Pvl - Mutant Mass

CENA: 99.00zł


sprawdź pozostałe odżywki,  odżywki białkowe,  odżywki na masę

MOREPOWER

Wysłana - 04 marca 2010 21:10    Edytuj Cytuj
Rozumiem, że to faktycznie twoje własne słowa i "artykuł"pisany przez ciebie, skoro jest tam takie zdanie jak np.
"Ja również kiedyś dzwigałem bez opamiętania ciężary, które później porzucałem na koszt doskonałej techniki. Dzięki czemu straciłem ileś tam tygodni treningu."

i
"Dlatego początkowo miałem napisać w dziale treningu dla początkujących"

Jeśli nie, to powinieneś podac źródło.


Co do tematu-odpowiedź może być króciutka, a może rónież wywołać dużą dyskusje.


Ogólnie rzecz biorąc napisałeś rzeczy, które dla osób w dziale dla zawansowanych powinny być oczywiste[a nie zawsze niestety są].


Co do samej techniki wykonywania ćwiczeń-wiadomo, że nie można być tzw."więźniem techniki", doskonaląc ją ciągle, bez żadnego zwiększania obciążenia, zresztą z czasem nie byłby to już trening siłowo-masowy. I same wykonanie techniki zależy tez od naszych cełow-dla wielu osób dynamiczne wykonanie fazy koncentrycznej może być"złą techniką", podczas, gdy do właśnie dynamika ruchu i nie za długa praca mięśni[choć najczęściej jednak ze zwracaniem uwagi na faze ekscentryczną], w połączeniu z dużym ciężarem stanowi najbardziej o rozwoju siły. Natomiast masę mięśniową można raczej rozwijac bez wszelakich szarpanych, oszukańczych ruchów, a zmieniając np. metody treningowe, rozkład treningu itd.[wszelkie nowe bodźce]. Oczywiście oszukane powtórzenia same w sobie są jakąś metodą treningową, stanowiącą sposób na przełamanie stagnacji, problem polega jednak w tym, że nie zawsze bywa bezpieczna+nadużywanie jej przez niektórych+niektórzy robią ją czasami...powiedzmy, nieświadomie.

No i faktem jest oczywiście, że siła idzie w parze z masą jednak i na odwrót, choć oczywiście nie zawsze, a większa ilość powtórzeń, wiekszy cięzar mogą świadczyć o postepach w jednym albo w drugim...

Zmieniony przez - MOREPOWER w dniu 2010-03-04 21:14:25
Specjalista -

P0KI

Wysłana - 04 marca 2010 22:46    Edytuj Cytuj
Oczywiście art w pełni mojego autorstwa, pisany na podstawie doświadczenia własnego i bliskich znajomych.
 
....::::I CaN ReaD YouR MinD::::....
....::::OpeN YouR MinD i DrEaM WitH Me....YoU MusT FiGhT FoR YouR FrEeDoM iF YoU WanT Be FreE....
 
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Perfekcja ruchu vs. progres ciężaru.

Proszę w skrócie napisać w jaki sposób regulamin forum został złamany.



Nieuzasadnione użycie opcji grozi zablokowaniem konta.

Czy chcesz oddać głos na ten temat/użytkownika?


Twój głos jest dla nas niezwykle ważny, bo pozwola nam na ocenę użytkowniów i tematów.



Copyright 2000 - 2011 SFD S.A.