SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

Patryk Pohoryło - Przygotowania do wiosennego sezonu startowego

temat działu:

Trening dla zaawansowanych

Ilość wyświetleń tematu: 4960

...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 16 Napisanych postów 19 Wiek 29 lat Na forum 316 dni Przeczytanych tematów 497
Sam juz nie wiem, który to juz tydzien masówki, ale zaczynaja sie schody bo waga nie chce iść w górę... dorzuciłem kolejna porcje wegli i cos tam powoli rusza i waha sie w okolicach 109kg... mam nadzieje, ze do konca roku przebije 110kg, a do konca stycznia dolece do 112-113kg przy nienagannej formie...

bardzo zalezy mi aby dobrze przeprowadzic tegoroczna masówke aby w koncu po 12 latach metoda prob i błedów i głeboka analiza minionych lat opracowac moj osobisty idealny plan masowy pod wzgledem diety oraz suplementacji... rozpisek treningowych mam dziesiatki i tutaj grunt lezy w różnorodności oraz odpowiedniej periodyzacji metod treningowych...

moim najlepszym rokiem pod wzgledem masowym byl rok 2015... wtedy po operacji przepukliny i mega spadkach... przepracowalem CALY ROK nie omijajac ani jednego posilku oraz ani jednego treningu... wtedy wyszedlem w szczytowej formie 5kg ciezszy niz przed operacja...

ten rok chce przepracowac tak samo jednak wiadomo, ze z kazdym kilogramem miesa jest coraz ciezej stad chylę czoła każdemu zawodnikowi z wagi ciężkiej, ze udalo mu sie tyle wypracowac miesni... nikt sobie nie zdaje sprawy ile to pracy... Nie towaru tak jak wszyscy mysla... tylko wielu lat poswiecenia...

na dzień dzisiejszy spozywam:

BIAŁKO: 295
WEGLOWODANY: 960
TŁUSZCZ: 60
KCAL: 5560

Ilość węglowodanów przerażą co poniektórych, ale musiałem obniżyć ilość tłuszczu bo jak dobiłem do 100g to zaczęło mnie zalewać i traciłem apetyt... na wysokich weglach chodzę nalany, ale wiem, że to woda, a nie tłuszcz... wiadomo BF tez rośnie, ale nie tak jak przy wyższych tłuszczach w moim przypadku... im jem wiecej wegli tym jestem bardziej nabity... a po treningu wyglądam całkiem dobrze

Trening wciąż z priorytetem na plecy, barki i nogi bo łapa i klatka rosnie nawet jak nic nie robie... poki co małymi kroczkami widzę postępy i moja sylwetka zaczyna nabierać wyglądu kulturysty... do "ciężkiego" mi jeszcze DAAAALEKOO, ale widzę jakieś światełko w tunelu, że na 30ste urodziny dziewczyna powie mi, ze jestem duży :mrgreen:









Zmieniony przez - Patryk.Pohoryło w dniu 2017-12-09 19:17:18
2
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
MarcelQ Instruktor SFD
Ekspert
Szacuny 218 Napisanych postów 19597 Wiek 32 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 145606
Witam, opis bardzo fajny i rzetelny.
Co do doktoratu to nie mam pojecia jak to wyglada, dlatego tez zapytam wprost, na czym polega obrona doktoratu, jakie sa kryteria i kto to ocenia?
Pozdrawiam.

Życie bez testosteronu jest jak seks bez orgazmu.

...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 721 Napisanych postów 5056 Wiek 34 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 44338
Bardzo dobrze to wyglada i cyfra juz solidna. Nabicie tez ale mam tak samo jak ty, moze nie w tych samych proporcjach ale jak fat nisko 60-80gr a wegle wysoko to czuje sie 100 x lepiej i tez duzo lepiej to wyglada. Szacun i powodzenia w dalszej realizacji planow
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
masti M.P. w Kulturystyce Moderator
Ekspert
Szacuny 2421 Napisanych postów 23651 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 519262
Patryk-pakuj dalej i myślę,że w Poznaniu pokażesz się na Ustawce SFD.

Planujemy 20 stycznia lub 27 stycznia 2018
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 248 Napisanych postów 1605 Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 82667
Super forma!
Z weglowodanami mam tak samo jak Ty. Masa powoli ale sukcesywnie w miarę czysta na umiarkowanym tłuszczu i wysokich weglach i objętościowo już się trochę tego jedzenia robi.
Będę śledził i powodzenia życzę!
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 16 Napisanych postów 19 Wiek 29 lat Na forum 316 dni Przeczytanych tematów 497
Fakt objetosciowo jedzenia jest ogrom, ale jak nie przegne z tluszczem to jestem w stanie to przejesc. Bezposrednio po posilku jestem napchany pod korek, ale kija godzina i zoladek ma juz luzy ;)
Oczywiscie do kazdego posilku dodaje enzymy trawienne inwspomagam flore bakteryjna codzienna porcja probiotykow. Do tego spozywam 900mg TUDCA dziennie, 5g NAC i co 2-3 miesiace zjadam paczke glutationu.

Dbam o zdrowie bo cce trenowac i progresowac przez dlugie lata

Co do ustawki bardzo chetnie odwiedzimy Poznan wraz z moja Angelika. Miejmy nadzieje, ze nic nie pokrzyzuje Nam planow i spotkamy sie gronie starych wyjadaczy ;)
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 16 Napisanych postów 19 Wiek 29 lat Na forum 316 dni Przeczytanych tematów 497
Czas na kolejne podsumowanie 2 tygodni budowania masy miesniowej... powoli kończę kolejny etap masówki... jeszcze tydzien po czym po nowym roku zmieniam suplementacje aby ostatnie 4 tygodnie dobudowac ile sie da i chociaż zbliżyć się do granicy 115kg przy nienagannej formie...

poki co ważę 111kg i moje makro trzyma sie w granicach:

BIAŁKO: 295
WEGLOWODANY: 960
TŁUSZCZ: 60
KCAL: 5560

przyznam szczerze, że już często mam problem z przejedzeniem takiej góry zarcia... najgorzej jak czasami zjem cos czego nie powinienem... mam stwierdzona CELIAKIE - nietolerancje glutenu oraz nietolerancje laktozy...

jak zjem makaron (nawet ten NIBY bezglutenowy za ciezkie pieniadze) w wiekszej ilosci niz 1 porcja na dzien to automatycznie mam problemy z zoladkiem jelitami i trace apaetyt... brzuch mam jak balon i mega puchne woda... tak samo jak zjem pieczywo...

kolejna sprawa mam nietolerancje na całe jajka i nawet te ze wsi powoduja u mnie problemy z ukladem trawiennym...

przyznam szczerze, ze jedzac jałowo tj. Omlet, Shake z pasteryzowanych bialek jaja z maka ryzowa i klasyczny ryz z kurczakiem i warzywami jest u mnie najlepszym wyjsciem.
Wtedy przejadam wszystko, czuje sie swietnie oraz calkiem niezle wygladam... jedna zmiana i od razu dramat.

Poki co postaram sie opierac na takich posiłkach jak:

- Omlety z płatków owsianych (nie przesadzam z ilosciz powodu glutenu, ale jedna porcja w ciagu dnia swietnie reguluje mi toalete)
- Shake'i z pasteryzowanych bialek jaj z maka ryzowa, owocami i izolatem bialka
- Ryż ze zblendowanymi truskawkami i izolatem (po treningowo)
- Sushi własnej roboty popite porcja izolatu (idealne jak muszę wcisnac 200g ryzu w porcji)
- Soki przecierowe
- Świeże owoce
- oraz klasyczny ryz z kura z warzywami

jezeli tak dotrwam do konca stycznia powinienm dobic do 114-115kg bez nadmiernej ulewni...

przez święta siedząc u teściów pracując nad rozpiskami dla klientów ONLINE rozpracuje również nowy trening dla mnie i mojej dziewczyny aby z nowym planem ruszyc w nowym roku i dalej pracowac nad nogami plecami i barkami...

tak to wyglada na dzien dzisiejszy przy wadze 111kg na czczo... na zdjeciach wygladam wyjatkowo dobrze (wiadomo IPHONE ) chociaz na zywo wszyscy dookola twierdzą, że mega urosłem do tego "trzymam linie"...

po głowie chodzi mi sezon wiosenny bo ciezko żyć bez konkretnego celu i bez startów... nie napalam sie i bede redukował i jak stwierdze (i potwierdzi do Jerzy Szymanski trener mojego klubu), że mogę sie pokazać w kat 100kg i sie nie osmiesze to wyskocze, a jak nie postaram sie kolejny rok przepracowac jeszcze ciezej...



3
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 22 Napisanych postów 79 Wiek 24 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 29469
mega urosłeś i trzymasz jakość - keep going Patryk!
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 16 Napisanych postów 19 Wiek 29 lat Na forum 316 dni Przeczytanych tematów 497
jestem nawodniony i zyły poznikały, ale jak tylko zejde z tak kolosalnej ilosci wegli oraz zmienie estry powinno wrocic wszystko do normy... pewnie w pierwszych 2 tygodniach strace 5kg wody i forma zacznie sie wyostrzac
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 16 Napisanych postów 19 Wiek 29 lat Na forum 316 dni Przeczytanych tematów 497
Witajcie po dłuższej przerwie... przepraszam za tak długą zwłokę jednak rozpoczął się sezon i dosłownie sypiam w pracy. Do tego otworzył się drugi oddział FITNESS WORLD w Jeleniej Górze i biegam po dwóch siłowniach z jęzorem na wierzchu... oczywiscie nadal trenuje, trzymam dietę jednak priorytety sie zmieniły...

moja waga w szczycie dobiła do 113kg na czczo przy nienajgorszej definicji... wiadomo byłem ulany ja cysterna jednak wygladałem wciąż jak kulturysta z widoczną kratką na brzuchu. Przyznam, że osiągnąłem życiową forme. Trzymałem miske na 100%, trenowałem z całych sił i trzymałem sie rozpiski suplementacyjnej od dechy do dechy więc efekty musiały być widoczne...
Apetyt drastycznie spadł więc organizm zaczał domagać się obcięcia kalorii więc postanowiłem rozpocząć wycinkę... jednak popełniłem bardzo poważny błąd, który wywołał u mnie dość mocną insulinooporność i w 2 tygodnie straciłem niemal 7kg, zmiękłem doszczętnie i zalało mnie tluszczem... nie sądziłem, że to możliwe w tak krótkim czasie... a jednak... ludzie zaczepiali mnie w siłowni i pytali co się dzieje bo wyglądalem jakby ktoś spuścił ze mnie powietrze i cała separacja i zyły zanikły... popadłem w lekka depresję bo wiedziałe co było powodem analizując każdy mój krok... boję się, że straciłem większość tego co zbudowałem i wydłużyłem moj czas redukcji o kilka tygodni... mój poziom BF był taki, że wystarczyłoby mi 10 tygodni aby wyciąć się do kości gdyby nie ten durny błąd... co to spowodowało zostawię dla siebie... to moje osobiste doświadczenie, którym dziele się tylko z osobami ściśle ze mna współpracującymi... wiem jedno, że juz nigdy nie powtorzę tego błędu...

od 3 tygodni wcinam Metforminę i juz od tygodnia widzę zauwazalna poprawe... podczas masówki mój organizm mogł wchlonąc ponad 1000g weglowodanów i z dnia na dzien kiedy zszedłem do 500g nagle czułem jakby nic nie szlo do miesni tylko wszystko szło w brzuch... nagle nie potrafiłem w zaden sposob osiagnac pompy, a miesnie wisiały i były sflaczałe...
Od poczatku tego tygodnia w koncu odczułem pompe wiec wszystko wraca do normy...

mam nadzieje, że juz nie bedzie zadnych rewelacji az do startu w zawodach...

podejrzewam, że do kat 100kg raczej nie bede sie pchał bo straciłem za wiele miesni w styczniu... ale postaram sie jakims cudem zejsc z waga do 93kg i wyjsc ostatni raz w klasyku... skoro nie moge pokazac sie w ciezkiej to ostatni rok postawie wszystko na jedna karte i wyjde maksymalnie wyciety i pełny w kategorii klasycznej i mam nadzieje wywalcze cos w klasyku...

Myślę, że czeka mnie mega głodowanie oraz poważna lewatywa aby zmieścić się w limicie, ale zrobie co się da i potem zrobie takie ładowanie, że na scenie bd sie krecił kolo 100kg.


Na początek pokaże fotki z początku masy i po 20 tygodniach budowania. Róznica wagi to 13kg (100/113kg)








Zmieniony przez - Patryk.Pohoryło w dniu 2018-02-04 19:23:34

Zmieniony przez - Patryk.Pohoryło w dniu 2018-02-04 19:24:04
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

[BLOG] To be stronger and in good health