Witam. Niedawno dowiedzialam sie, ze bede mamusia . Zaczelam wiec szperac po forach dla przyszlych mam zeby zebrac nieco uzytecznych informacji, zwlaszcza dotyczacych prawidlowej diety (oczywiscie nie redukcyjnej!).
Ale to, co jest ogolnie zalecane troche mnie zdziwilo. Mianowicie, zalecaja (niestety nie pamietam adresow- sporo ich przegladalam) zwiekszenie ilosci bialka do ok. 2g/kg masy ciala dopiero od 2 trymestru, a za podstawe diety- weglowodany. Na ktoryms forum kaza do minimum ograniczyc (jak tylko sie da) ilosc tluszczow pochodzenia zwierzecego, wlaczajac w to ryby... Nie za bardzo rozumiem- czy w czasie ciazy potrzeby organizmu kobiety tak bardzo sie zmieniaja?
Bardzo prosze- czy ktos moze zaproponowac rozklac makroskladnikow w prawidlowej diecie dla ciezarnej (w poszczegolnych trymestrach)?
Dodam jeszcze, ze mam zamiar uprawiac sport az do rozwiazania (w granicach rozsadku, rzecz jasna).
Zmieniony przez - Martucca w dniu 2007-10-01 08:49:23
Nie wiem skad to przekonanie o zwiekszonym zapotrzebowaniu na weglowodany. Ogólnie bilans kaloryczny powinien być nieco zwiekszony, ale nie x2 jak krazy powszechne przekonanie To pewnie juz wiesz. Białko do poziomu kulturystycznego, tez wątpię by było potrzebne aż w takiej ilości. Uważam, że jeśli masz ogólne pojęcie w odżywianiu powinnaś sobie poradzić i jeśli najdzie Cię ochota na posiłek, to zjesz coś najbardziej wartościowego i tyle. W Twojej sytuacji najgorzej będzie chyba się zamartwiać o dietę - jeszcze czego
Co do tłuszczy nasyconych to jak zawsze, trzeba ich jadać jak najmniej. Tłuszcze nienasycone w tym omega3 mają bardzo ważne znaczenie w kształtowaniu się systemu nerwowego dziecka. Czytałem jakiś czas temu bardzo ciekawe opracowanie na ten temat i wynika z niego, że zwiększone spożycie nienasycownych tłuszczy, w tym omega3 ma wpływ (badania statystyczne) na to jak mądrego dzidziusia urodzisz - to tak w uproszczeniu. Więc ryby, owoce morza, tran, oliwa extra vergine to raczej Twoi sprzymierzeńcy - oczywiście z ilościami też nie ma co szaleć.
Jak coś to pytaj, postaram się coś pomóc a w międzyczasie dopiszą się pewnie inni.
Edit: Poczytałem na szybko w temacie i wynika z tego - jak najwięcej produktów nieprzetworzonych lub niskoprzetworzonych (ciemne pieczywo, kasze, etc.), dużo warzyw - około 1 kg dziennie w różnych postaciach z dodatkiem oliwy z oliwek (część witamin jest przecież rozpuszczalnych w tłuszczach), ryby i czerowne mięso, nabiał - przetworzony (sery, kefir, jogurty). Podkreśła się wagę nienasyconych kwasów tłuszczowych i omega3 - czyli się zgadza z tym co napisałem wyżej.
Wg mnie nie ma co zapędzać się w mikroskładniki z uwzględnieniem podziału na trymestry ciąży. Zalecenia "ciążowe" niczym nie różnią się od ogólnie przyjętych za zdrowe. Duża ilość warzyw zapewni łatwoprzyswajalne witaminy (w tym kwas foliowy), czerone mięso żelazo, ryby i oliwa tłuszcze, nabiał wapń. I gitara
Zmieniony przez - Mawashi w dniu 2007-10-01 11:21:10
Moderator dz. Trening w domowych warunkach
"Lepiej być kanciastym czymś, niż okrągłym niczym"
1191228301000
Martucca Ladies SFD
Wysłana - 01 października 2007 11:42
Dziekuje bardzo za taka szybka i rzeczowa odpowiedz Hmmm... wlasciwie to ja sie chyba calkiem dobrze odzywiam (wypisz- wymaluj 10 zasad zalecanych na forum) i to odkad pamietam; wynioslam to z domu rodzinnego . Nie jem nawet "sklepowych" wedlin Wiec powinno byc ok. Moze dlatego nie mam mdlosci? Tak tylko mi troszke zoladkiem "kreci"; nic poza tym. Mam jeszcze takie pytanie: jak to jest z zelazem? Dlaczego zalecaja lykac piguly od 2 trymestru? Czy nie lepiej dostarczac witaminy i mineraly w pokarmach? N.p. wiadomo, ze dobre zrodla zelaza to: szpinak, buraczki, czerwone mieso, zoltka jaj...
Nie wiem czemu zalecają - może zapobiegawczo? Grom wie, wg mnie lepiej być pod stałą opieką lekarza i odżywiać się w sposób zbilansowany co będzie o niebo lepsze niż łykanie na wyrost pigułek "bo tak napisali". Jak będziesz dbała o to, by w diecie znalazło się żelazo to anemia Ci nie grozi. Pamiętaj, że organizm jest wysilony karmieniem tego małego "obcego" ale dorosły człowiek nie ma jakiegoś kolosalnego zapotrzebowania na żelazo. Odżywiając się w sposób zbilansowany zaspokoisz swoje zapotrzebowanie z jedzenia - jak mniemam. Twoje normalne zapotrzebowanie na żelazo to około 20 mg/dobę, w ciąży około 25-30 mg/dobę (facetom wystarcza 10 mg/dobę )
Z tym, że to żelazo z produktów zwierzęcych jest dużo lepiej przyswajalne. Pamiętaj, że w połączeniu z warzywami o dużej zawartości wit. C (papryka, pomidor, brokuły, natka) i niewielkim dodatkiem tłuszczu znacznie zwiększa się wchłanianie żelaza... eee chyba przy okazji podałem Ci przepis na dobrą sałatkę
Moderator dz. Trening w domowych warunkach
"Lepiej być kanciastym czymś, niż okrągłym niczym"
1191234514000
Martucca Ladies SFD
Wysłana - 01 października 2007 13:07
Jeszcze raz dzieki
Jesli cos mi sie jeszcze nasunie to pozwole sobie zapytac, ok? Pewnie troche panikuje, ale to chyba normalne przy pierwszym "zaciazeniu"?
A co do brakow zelaza- mysle, ze pigul jednak nie trzeba- 5 miesiacy temu stracilam w czasie operacji ponad 1.5 litra krwi i wyszlam z tego nie lykajac nawet jednej piguly
A ta salatka, to... ech... zachcianek na takie mieszaniny wybuchowe to jeszcze nie mam
Martucca,na wlasna reke nic w ciazy nie przyjmujemy, o tym czy jest potrzebne zelazo czy nie decyduje lekarz po dokladnym sprawdzeniu wynikow badan krwi :)w I trymestrze jesli lekarz nie zaleci inaczej wystarczy Ci kwas foliowy (np Folik) jesli dobrze sie odzywiasz nie trzeba lykac dodatkowych witamin, odzywiaj sie zupelnie "normalnie", im wiecej pelnowartosciowych produktow tym lepiej np;chleb z pelengo przemialu, otreby, serki, twarogi,warzywa, owoce, lepiej nie jesc na noc niz ciezkostrawnego bo bedzie ci to dokuczalo zwlaszcza w II i III trym jak fasolka bedzie uciskala na zoladek i inne trzewia :)mozesz sobie smialo wcianac suszone sliwki, straczki,orzechy-jak najbardziej spokojnej ciazy :)
brak celów to zaplanowana porażka
1191237775000
Mawashi
Wysłana - 01 października 2007 13:23
Spoko luzik Zdrówka dla Ciebie i dzidziusia.
Moderator dz. Trening w domowych warunkach
"Lepiej być kanciastym czymś, niż okrągłym niczym"
1191237820000
Martucca Ladies SFD
Wysłana - 01 października 2007 13:34
malgosik: Ale ja NIC na wlasna reke nie robie i nie mam zamiaru robic!!! Pytam, bo dziwi mnie to, ze na niemal wszyskich forach dla ciezarnych pisza: "lykaj zelazo"...
Mawashi: Dzieki BTW: mozesz spodziewac sie kolejnych (pewnie niezbyt madrych) pytan predzej niz myslisz Ja lubie drazyc do upadlego.
Martucca - mozna oczoplasu od tych internetowych pseudoporad dostac, masz racje zwariowac mozna, pamietaj ze zawsze mozesz zapytac swojego gina, pozdrowionka :)
brak celów to zaplanowana porażka
1191247860000
King89
Wysłana - 01 października 2007 21:05
Martucca Gratuluje :) Zdrowia Zdrowia Zdrowia dla Ciebie i dzidziusia :]
Do tematu już nic nie wniosę wartościowego bo powiedziane zostało wszystko ale życzonka poleciały :)