Warzywa, owoce i błonnik zmiękczają stolce i prowadzą do miękkich i łatwiejszych wypróżnień co hamuje rozwój hemoroidów (krwawe kał, swąd w okolicach odbytu) z nadmiernego wysiłku czy siedzącego trybu pracy. Do diety trzeba włączyć tran (taniej wychodzi butelkowy, niż kapsuły), ryby gotowane na parze, wok'u, pieczone - nigdy nie smażone na patelni czy w głębolim tłuszczu, bo to dodatek zbytecznych kalorii. Nie przesolić potraw. Miód tylko naturalny brać i z pewnych źródeł [wielu pszczelarzy podkarmia owady cukrem by zwiększyć sztucznie produkcję miodu i zyski z nią związane]. Pieczywo białe zamienić na chleb ziarnisty z soją np. ziarnami słoneczników, dyni, sezamu. Zamienić słodzone i gazaowane napoje na rzecz wody mineralnej wysoko zmineralizowanej - nigdy źródlana dla sportowców, bo dużo wypacamy na treningach mikroelementów i soli mineralnych. Jajek nie smażyc, ani nie gotować, a wypijać na surowo [tylko z wiejskich chodowli, a nie z ferm kurzych faszerowanych vitaminami, szczepionkami, anabolikami]. Ziemniaki/kasza gryczana/ryż/makarony na zmianę i z umiarem by się nie przejadły, a dieta była zróżnicowana smakowo i nie monotonna. Sokowirówka i soki świerze z buraków, marchwii, selera, jabłek. Do blendera chudy jogurt, banany, kaki, jagody. W zimę mrożony szpinak i rośliny strączkowe, melony z marketów, kiwi, ananasy to największe i najpewniejsze bogactwo witamin i reszty składników z samej natury. GmbH + Kreatyna na wytrzymałość i przyrosty masy mięśniowej z najwyższej półki (metanabol i omka bez kontroli lekarza jak i kupiona na dziko odpada).
Ryby wędzone te tłuste i chudsze z morza czesto sa straszliwie przesalane by zakonserwować i przechować dłużej do spożycia jak i transportu (lepsze, niż mrożonki).