cześć wszystkim, niedawnoi umiesciłem posta na temat bolącego barku. niestety sytuacja jest poważniejsza, okazało się bowiem że jestem chory na półpaśca. wyskoczyła mi tylko jedna ktosta pomiędzy tym bolącym barkiem a szyja..pomału dochodzę do siebie, nadal mam ataki koszmarnego kaszlu, choć samopoczucie jest lepsze..niestety bark nadal boli, nawet kiedy ręka luźno zwisa, nie mówiąc o jakimkolwiek wysiłku.to przedni i środkowy akton.. Proszę o pomoc!!!Ile czasu może to trwać? jak leczyć bóle po półpaścu?? kiedy mogę wrócić do treningów?? (trenuję SW i siłownię - 5-6 dni w tygodniu) słyszałem/xczytałem że po półpaścu można leczyć się nawet latami!!:( proszę o fachowe porady bo jestem za***iście załamany tą bezczynnością.
Witam półpasiec trwa zazwyczaj 3 tygodnie i występuje przy nim straszny ból spowodowany naruszeniem struktury nerwowej, tworzą sie pęcherze w których jest ropa, straszny widok. Ale po 3 tygodniach przy systematycznym smarowaniu maścią np: VRATIZOLIN mała tubka bez recepty , ale powiem że ja osobiście po 2 tygodniach robiłem wszystko i nie przeszkodziło to w leczeniu ale nie polecam tego rozwiązania lepiej sie wyleczyć bo mogą wytąpić powikłania. Półpasiec jest odmianą ospy wiecznej jednak zdecydowanie przebieg choroby jest poważniejszy i bardziej niebezpieczny. Niestety worus ospy czyli ten sam wirus półpaśca w organizmie pozostaje nie da sie go wyleczyć, uaktywnia sie wtedy jeżeli organizm ma słabą odporność ale po stosowaniu szybkim maści można zapobiec nawrotowi poprzez smarowania miejsca gdzie tylko pojawiła sie zmiana chorobowa. Doświadczyłem tego osobiście wiec teraz nie mam problemów .
1141673966000
oska5
Wysłana - 06 marca 2006 21:01
na te bole to raczej sie nie da nic zrobic, ja odczuwalam kłócie jeszcze pare miechów jak juz wszystko zeszlo i zawsze miałam stan przedzawałowy ze strachu ze mi sie wraca ale sie nie wrócił... (tfu tfu puk puk) własciwie caly pólpasiec prawie normalnie cwiczyłam, jesli o niego chodzi to nie wolno przemeczac dodatkowo organizmu zeby go nie oslabiac zeby szybciej mógl chorobe zwalczyc, ale przerywac z powodu półpasca treningi na pół roku to nie przesadzajmy bardziej na twoim miejscu martwiłabym sie barkiem jak tym pólpascem tym bardziej ze z tego co piszesz nie miales za duzej wysypki
Zmieniony przez - oska5 w dniu 2006-03-06 21:02:56
"Ten tylko jest wolny, kto na wysokość wstępuje bez uciech, a schodzi z niej bez żalu..."
Znawca -
1141675311000
decadeuko
Wysłana - 06 marca 2006 21:55
miałem to - prze***ana sprawa, szczególnie te nerwobóle
najlepsza maść to taka zrobiona na zamówienie w aptece, nie pamiętam nazwy
Expert w dziale DOPING
1141678505000
Edytka2k
Wysłana - 07 marca 2006 10:17
Rowniez mialam polpasca - nic przyjemnego. Do tej pory czuje czasem dziwne klucia, narywanie. W czasie najwiekszego wysypu pecherzykow wypelnionych mazia, w ogole nie cwiczylam na silowni - trwalo to okolo tygodnia. Pozniej jak troszeczke to zaczelo przysychac to zaczelam LEKKIE cwiczenia. Mialam polpasca w zeszlym roku w czerwcu - bylo goraco a w trakcie moich normalnych treningow na silowni strasznie sie poce - stad tez ograniczylam treningi przez ten krotki okres. Powodzenia zycze (PS.Nie drap tych krostek).
Edytka - fajna kobitka :P
1141723041000
Sajra
Wysłana - 07 marca 2006 17:27
hmm.dziękuję za odpowiedzi. Jest tylko jeden problem -półpaśca w zasadzie już nie widać, krosty zesżły niemal dwa tygodnie temu, a bark nadal boli!!:( przy jakimkolwiek obszerniejszym ruchu, szczególnie gdu podnoszę rękę do góry lub chcę podrapać się za plecami. to taki tępy dziwny ból, ni to ból stawu ni to mięśni, promieniujący po przendim i pocznym aktonie aż w dół do ramienia.. no i ból szyi po przeciwnej stronie.. naprawdę niewiem co z tym zrobić, planuję udać się na usg. co to może być? czy możliwe że to jakieś powikłania?