Dzis odwiedzilem dwuch lekazy i spytałem sie o odrzywki kazdy znich mi powiedział ze psuja one zdrowie a takrze moga wywolywac cukrzyce i niejest to zdrowe nawet takie bialko uznal za nezdrowe tak samo powiedzial drugi lekarz co do anabolikow powiedzial ze sa obre bo ratuja ludziom zycie lecz w odpowiednim czasie i w odpowiednich dawkach. Mam nadzieje ze odwdziczycie sie tym kliknieciem za lazenie po przychodniach zgury dziekuje
po pierwsze zamiast chodzic do lekarzy powinieneś częściej zaglądać do książek z gramatyką języka polskiego bo ten temat u Ciebie kuleje... co do ich wypowiedzi to normalna sytuacja...niestety niewiedza tworzy mity w tym stylu...boleje nad tym bardzo...szkoda, że Ci ludzie mają jeszcze czelność rządać podwyżki za takie marne kwalifikacje...jedno co potrafią najlepiej to brać łapówki...taaaa...ciekawe jakby ekspedientka w sklepie spożywczym za podanie towaru z półki brała w łape...to żenujące...
Ekspert -
1076004067000
Słabeusz
Wysłana - 05 lutego 2004 19:04
A niby czemu, wiadomo że wiekszość lekaży ma małe pojęcie o suplech jak i odżywkach, wielu myśli że gainer to steryd. Mam dwóch wujków i ciotkę każdy z nich jest doktorem nauk medycznych. I rozmawiałem z nimi o tym, nawet rozmawiałem z panią docent nauk medycznych i wiecie co mi powiedzieli, że o tych środkach to mało wiedzą bo nigdy o nich nie czytali, nie słyszeli, nie mieli sposobności kontaktu. I ze większość lekarzy o nich nie ma pojęcia, poza tym że takie coś istnieje. Rozmawiałem nawed z wujkiem (bo jest internistą i najwięcej z nich o tym wie) to niektóre rzeczy które ja powiedziałem to go zaskoczyły bo o nich nie słyszał. Prawda jest taka że medycyna wyraźnie nie zajmuje się sprawami supli czy odżywek i nie można za to lekarzy winić. To taksamo jak kierowca nie musi umieć naprawiać auta, owszem może, ale zasadniczo od tego jest mechanik. Tak samo pytania o suple i odżywki i ich wpływ raczej trzeba kierować do dietetyków i farmaceutów, a nie zwykłych lekarzy.
Leniwy i d****nie eksperymentujący Słabeusz
Doradca w dziale Suplementacja
Ekspert -
1076004242000
v3gas ZASŁUŻONY
Wysłana - 05 lutego 2004 19:05
dokladnie..poziom wiedzy wiekszosci polskich lekarzy w tym zakresie jest..koszmarny...
Specjalista -
1076004302000
WILLHELM
Wysłana - 05 lutego 2004 19:14
Słabeusz prawda co mówisz z tym, że mnóstwo ludzi uważa lekarzy za wyrocznie, a oni zauważ że w gabiniecie nie przyznaja sie do niewiedzy tylko standartowo wypowiadaja w zasadzie jedna opinie...to szkodliwe dla zdrowia... tak naprawde szkodliwe dla zdrowia są wizyty u wiekszosci lekarzy...ehh...ta nasza służba zdrowia...to toxyczne jest...
Ekspert -
1076004869000
v3gas ZASŁUŻONY
Wysłana - 05 lutego 2004 19:26
jezeli przyzanliby sie do braku wiedzy..straciliby pacjentow../istotne szczegolnie jesli chodzi o gabinety prywatne/....albo swoj 'autorytet'....a asekuracyjna postawa..jak najbardziej im odpowiada...
Specjalista -
1076005593000
Słabeusz
Wysłana - 05 lutego 2004 20:07
Znam służbę zdrowia od podstaw, zarówno ich wiedzy, działania, jak i finansów. I zapewniam Was wszystkich ze to jedno bagno, nie wywołane złą pracą personelu medycznego, ale TYCH u góry którzy robią sobie premie kosztem właśnie naszych gabinetów, szkoleń lekarzy w dalszych dziedzinach itp. Dlatego panuje powszechne zdanie że lekarze bardziej szkodzą niż pomagają.
A co do ich wiedzy to jak mówiłem jeżeli nie robił w tym kierunku specjalizacji to nie ma za co winić że nie wie. A to że tak mówią o szkodliwości supli i odżywek to też dlatego że jak oni się uczyli to o tych specyfikach dużo się nie mówiło, część z nich nawet nie istniała na rynku, więc jak mogli się o nich uczyć. A teraz nie ma pieniędzy by się dalej przeszkolili, więc mówia jak mówią, a to że za ich czasów już móiono o SAA to tkwiąc w niewiedzy podciągają odżywki i suple właśnie do działu SAA.
Należy również pamiętać że na codzień z tymi sprawami się nie spotykają, a wiadomo że jak się wiedzy stale nie utrwala to niestety ale wypada ona z głowy. Więc nie dziwię się że jak lekarz na codzień leczy grypę , anginę, zapalenie gardła itp. I nagle ktoś wyskoczy mu z hasłem GAINER i poda ze w 100gramach specyfiku jest 75gramów cukru to lekarz krzyknie CUKRZYCA. No bo z kąd on ma wiedzieć kiedy się gainera bierze (zasadniczo po treningu gdy jest zapotrzebowanie na cukry) oraz z kąd ma wiedzieć jaki to rodzaj cukrów (że w duzej mierze polisacharydy które nie odkładaja się tak szybko jak mono i nie powodują takiech wyżutów insuliny). Bo żeby coś dokładnie przebadać i powiedzieć to trzeba o tym specyfiku wiedzieć wszystko od A-Z. Bo jak się nie wie to nie jesteśmy w stanie dokładnie określić wad i zalet danego produktu.