SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

Odchudzanie z psychologicznego punktu widzenia

temat działu:

Odżywianie i Odchudzanie

słowa kluczowe: , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 23987

napisał(a)
Ekspert
Szacuny 10609 Napisanych postów 43068 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 57734
Witam
Tym razem chciałbym spojrzeć na odchudzanie z punktu widzenia psychologii. Otóż chodzi mi o to, jak pomóc Wam w wytrwaniu w odchudzaniu.

Otóż większość tutaj piszących jak również większość osób, które zaczynają się odchudzać zazwyczaj objadają się różnymi śmieciami dzień w dzień. Ciężko jest nagle z jedzenia typowego człowieka przestawić się na zdrowe, regularne odżywianie. Jednak często się zdarza, że pewnego dnia takie osoby dostają olśnienia i sposób żywienia i trybu życia odwracają o 180 stopni.
Jednak jak szybko tego dokonują, tak szybko z tego rezygnują. Jeżeli nagle starasz się położyć wszystko na daną rzecz, najczęściej szybko się z tego rezygnuje, tym bardziej gdy się nie zauważa efektów, a w odchudzaniu efekty zauważane są po czasie.
Więc jeśli zamierzasz się odchudzać, zacznij od powolnych zmian.

Drugą kwestią, jest to, iż osoby odchudzające się rzadziej rezygnują z postanowionych założeń, gdy znajdują poparcie w drugim człowieku. Tutaj ratuje nas dział "Dzienniki treningowe" w którym możecie zakładać swoje dzienniki bądź blogi i dzielić się informacjami oraz prosząc o pomoc.
Ma to również jeszcze jedną pozytywną stronę, gdyż jak zapewnicie kogoś w dążeniu do swojego celu, głupio będzie Wam od niego odstąpić, wiedząc że zawiedziecie drugą osobę co również trzyma w postanowieniach.

To tyle póki co
Temat miał głównie na celu promocji działu "dzienniki treningowe".
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
napisał(a)
Specjalista
Szacuny 70 Napisanych postów 5486 Wiek 36 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 48067
Moim zdaniem wielkie znaczenie dla osób chcących się odchudzać ma motywacja.
W psychologi wystepuje taki termin jak atrybucja. Rozróżnamy atrybucję wewnętrzną i zewnętrzną.
Ludzie u których przeważa atrybucja zewnętrzna wiążą sukces z tym jak ocenia dane postępowanie ktoś z zewnątrz. Czyli odchudzamy się dla tego żeby koleżanki/koledzy docenili to że jesteśmy szczuplejsi.
Osoby u którch przeważa atrybucja wewnętrza wiążą sukces z własnym samozadowoleniem. Takie osoby odchudzają się tylko i wyłącznie dla siebie, już patrząc w lustro mają satysfakcje z osiągniętych wynikow. W przeciwieństwie do ludzi z atrybucją zewnętrzną dla którch same lustro nie wystarcza, gdyż porzebna jest im jeszcze opinia innych.

Nie potrafię przytoczyć badań, ale z tego co dowiedziałem się na zajęciach z psychologii sportu ludzie z atrybucja wewnętrzną są znacznie bardziej wytrwali i osiągają lepsze rezultaty niż Ci z atrybucją zewnetrzną.

Wniosek, jesli robisz coś tylko dla kogoś, masz małe szanse na sukces ...



pzdr

Zmieniony przez - Sir_Lukasz w dniu 2009-02-19 10:50:18

Zmieniony przez - Sir_Lukasz w dniu 2009-02-19 10:51:01
napisał(a)
Ekspert
Szacuny 10609 Napisanych postów 43068 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 57734
Zawsze łatwiej doradzać komuś czytając rozpiski z treningów i diety.
Ja to wiem z własnego doświadczenia. Od kiedy założyłem dziennik parę osób doradziło mi i w kwestii odżywiania i treningu. I prawdą jest też to co napisałeś o motywacji. Głupio jest zrobić wpis o kolejnej przerwie lub czit mil, więc czasem się mobilizuję i ruszam na trening pomimo tego, że się nie chce. Poza tym jest też coś takiego jak ciche współzawodnictwo, patrząc na kogoś kto osiąga efekty staramy się mu dorównać.
Ja również polecam ten dział.
1
napisał(a)
obliques Zasłużona dla SFD
Ekspert
Szacuny 170 Napisanych postów 65575 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 188925
Motywacja jest ważna, ale ważna jest tez wiedza i to wiedza podstawowa, póki się jej nie posiądzie poty nie powinno się zaczynać redukcji.

Dziennik pomaga na pewno w usystematyzowaniu wiedzy i ludzie potrafią pomoc w momencie kiedy trzeba Dlatego zakladajac dziennik miejmy juz koncepcje poczatku naszego odchudzania - diety i treningu i zarys dalszego postepowania.

By nie zamienić Dzienników w miejsce doradzania, Odchudzanie to odpowiedni dział na zadawanie pytań, Dzienniki sa maja jedynie pomoc w kontynuacji tego co zaczęliśmy i sami przygotowaliśmy
napisał(a)
Ekspert
Szacuny 10609 Napisanych postów 43068 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 57734
Dzięki za merytoryczne odpowiedzi.
Sam zacząłem się interesować psychologią, wiec pewnie co jakiś czas też będę dopisywał tutaj swoje wnioski, spostrzeżenia z punktu widzenia psychologii i redukcji tłuszczu. Jeśli ktoś jest obeznany (dzięki Sir Lukas) to również proszę o cenne wskazówki

Otóż, jestem w trakcie czytania wspaniałej książki opisującej mechanizmy reakcji obronnych mózgu (a bardziej mózgu emocjonalnego - układ limbiczny) pt. "Psychologia Jednostki" Józefa Przemienieckiego.





Polecam ją każdemu jeśli chce poznać mechanizmy kierujące jego decyzjami, wyborami oraz mechanizmami które decydują o tym jak sam jest postrzegany przez innych i jak to zmieniać. Ja np. dowiedziałem się dlaczego codziennie słyszę od brata jaki jestem "d****" i prawdę mówiąc śmieszy mnie to teraz, gdyż wiem że ma podświadomy w tym cel.

Dobra, nie zbaczając z tematu;
Cel tego postu jest uświadomienie 2 reakcji, które powodują że odchudzające się osoby nie chudną bądź droga do tego celu jest utorowana psychicznymi blokadami.
Te dwa mechanizmy to:
1) Potrzeba Racji oraz
2) Mechanizm Równowagi

Aby zrozumieć te dwa mechanizmy opiszę pierw dlaczego one (i inne) sprawują nad nami władzę. Otóż mózg racjonalny (w którym "myślimy") jest połączony z mózgiem emocjonalnym (układ limbiczny, głównie ciało migdałowate). Połączenie zachodzi w obydwie strony, z tym że połączenie mózgu emocjonalnego z mózgiem racjonalnym jest silniejsze od połączenie mózgu racjonalnego z mózgiem emocjonalnym.

Jaki to ma wpływ na Nas?
Otóż przez to połączenie mózg emocjonalny ma kontrolę nad mózgiem racjonalnym. Dlatego pod wpływem emocji mózg racjonalny tak interpretuje świat zewnętrzny, by przetworzone dane podlegały emocji. Jest to bardzo zgubne, a wszystko przez mechanizmy reakcji obronnej które ulokowane są w ciele migdałowatym.

Teraz mogę zacząć od opisu owych 2 MOR (mechanizmów reakcjo obronnych).
Pierwsza z nich (potrzeba racji) polega na tym, iż mózg racjonalny tak dobiera argumenty by utrwalić nas w twierdzeniu (często zniekształcając 'prawidłowe' dane). Im wyższe IQ osoby, tym "silniejsze" argumenty. Dlatego z nie którymi nie da się dyskutować. Ale jak to się ma do odchudzających.
Często tutaj nawet czytam jak ludzie piszą, iż zawsze będą grubymi osobami i taką rację utrzymują.

Zobrazuję to na zaciągniętym przykładzie z "Psychologia Jednostki";
Kobieta twierdząca iż prześladuje ją pech w życiu, będzie szczęśliwa gdy ktoś ją okradnie. Powodem jest tego, iż z układu limbicznego idzie informacja do mózgu racjonalnego, która brzmi "Miałeś rację - nie myliłeś się".

Co do drugiego MOR (mechanizm równowagi), jest to mechanizm który ma zapewnić równowagę między światem zewnętrznym a wewnętrznym (naszym emocjom). Bardzo dobrym przykładem równowagi jest osoba wydające opinię na temat świata;
1. gdy jej emocje w danym momencie są negatywne będzie to opinia negatywna
2. gdy jej emocje w danym momencie są pozytywne będzie to opinia pozytywna

Równowagą dla osoby odchudzającej się, twierdzącej iż nie schudnie będzie utrzymanie swojej otyłości, gdyż to doprowadzi do informacji "Miałeś rację" i da podświadomie satysfakcję.
Dlatego tak ważną rolę ma pozytywne myślenie, gdyż myśląc pozytywnie nasz mechanizm równowagi tak kreuje świat zewnętrzny, że cele przez nas stawiane są nam dostępne. Przeciwnie to wygląda przy negatywnym nastawieniu, MOR równowagi "wyzwala działania eliminujące to, co ewentualnie może prowadzić do sukcesu".

Więc pozytywne myślenie będzie bardzo ważnym czynnikiem, który pomoże w zdobyciu wymarzonej sylwetki, pod warunkiem jeśli nie damy się opanować potrzebie racji (tej złej racji).
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 9 Napisanych postów 1399 Wiek 33 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 8961
Nie wiem czy do końca tak jest, wszystko zależy chyba od charakteru. Ja wyznaję taką może mało popularną filozofię, że jeśli spełni się wszystkie konieczne warunki do osiągnięcia celu i okoliczności są sprzyjające, to można osiągnąć cel, nawet w to nie wierząc, a pozytywne myślenie jest tylko rodzajem zaklinania rzeczywistości. Chociaż być może tylko wydaje mi się, że zakładam porażkę, myśląc racjonalnie, aby się nie rozczarować, a w głębi duszy jednak muszę wierzyć, bo inaczej nie podjęłabym żadnego działania? To są ciekawe zagadnienia.

W kwestii odchudzania uważam, że ważna jest właściwa motywacja. Mam tu na myśli racjonalne przesłanki, a nie potrzebę budowania własnej wartości w oparciu o cyferki na wadze. Sama jednak z własnego doświadczenia wiem, że ta granica jest bardzo cienka i bardzo łatwo niepostrzeżenie ją przekroczyć. W zasadzie kiedy człowiek uświadamia sobie, że jego pęd ku szczupłej sylwetce niewiele ma wspólnego z rzeczywistą potrzebą, jest już za późno.

Inną sprawą jest to , że obecnie gazety, telewizja, a przez to wiele młodych osób pakuje wszystko do worka "odchudzanie", gdy tymczasem wiele z nas nie potrzebuje zmian ilościowych tylko jakościowych. I nie rozumiem dlaczego wmawia się ludziom, że mniej znaczy lepiej, ja osobiście zawsze stawiam na jakość
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 557 Wiek 27 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 14667
W końcu jakiś interesujący temat
Co prawda na forum jest mnóstwo spraw dotyczących sportu ale najmniej jest właśnie tych które dotyczą kluczowej sprawy osiągania sukcesu - psychiki.
Może nie podzielę się z wami techniczną wiedzą na temat działania naszego umysłu ale kilkoma spostrzeżeniami chętnie.

Sprawa dotyczy osób z nadwagą więc warto zastanowić się skąd biorą się ich problemy, technicznie z odżywiania - to już wiemy ale jakie jest podłoże tych nawyków bo nie zawsze jest to po prostu przekazany błędny nawyk rodziców.
Czasem problem jest bardziej złożony niż się wydaję stąd niektórym osobą łatwiej walczyć z zbędnymi kilogramami gdy innym nie udaję się to przez lata.
Wydaję mi się że większość tych problemów ma swój początek w dzieciństwie, wtedy psychika jest najbardziej subiektywna na osoby które dały nam ciepło i miłość - wchłaniamy jak gąbka to co oni nam przekazują i zostawiamy to na długie lata w podświadomości. Jeżeli nasi rodzice mówili nam że jesteśmy brzydcy to nawet będąc po kroju Brata Pita czy Angeliny będziemy w to wierzyli, mówiąc nam że jesteśmy piękni a wyglądając jak Krzynówek - będziemy czuli się piękni.
Tak czy siak nie tylko rodzice/rówieśnicy mają wpływ na naszą podświadomość we wczesnych latach młodości ale szukając źródła swoich problemów warto skupić się na naszej podświadomości i tym co zostało nam wpojone .

Inna sprawa to metody walki ze źródłem problemu i podejście do niego.
Przede wszystkim nie polecam uzależniać jakości swojego życia od tego jak wyglądamy.
Dużo osób wpaja sobie błędne afirmacje typu
"będę bardziej asertywny,pewny siebie po zgubieniu XX kg"
"moje życie będzie lepsze kiedy będę wyglądał ..."
itd itd
To nakręcanie samego siebie na życie w nieszczęściu.
Jeżeli myślicie że coś się zmieni w Waszym życiu po tym jak będziecie wyglądać tak jak tego pragniecie to niestety ale sądzę iż nic się nie zmieni może oprócz wyglądu jeżeli do niego dojdziecie (a sądzę że z takim podejściem jest to niemożliwe).
Człowieka nie idzie zmienić z dnia na dzień to bardzo powolny i długotrwały proces.
Ale dla pocieszenia ...
Mózg jest plastyczny przez całe życie tak więc idealistyczny pogląd mówiący że możemy być kim chcemy jest jak najbardziej realny
Ale zbaczam na osobowość i problemy emocjonalne a nie mowa o tym tutaj.
Myślę że podejście do swoich "problemów" jest jednym z kluczy do sukcesu.
Tak jak wspominałem nie uzależniajcie szczęścia od wyglądu !
Podejdzie do tego w inny sposób nie jak by od tego zależała jakość waszego życia!

Po swoim przykładzie dowiedziałem się że im mniejsze nakręcanie swojego problemu tym mniejszy problem
Myślę że trzeba go być świadomym ale nie potrzebnie robić z niego perpetuum mobile, przejmować się każdą porażką i zniechęcać.
Porażek będzie sporo, przygotujcie się na to - grunt to wyciągać wnioski i iść twardo dalej ja często po swoich potknięciach rezygnowałem kompletnie teraz nauczyłem się że one są wliczone w walkę ze swoimi uwarunkowaniami, przekonaniami.
Bodajże Budda rzekł:
"W konfrontacji strumenia ze skałą, strumień zawsze wygrywa - nie przez swoją siłę , ale przez wytrwałość"
To taka dygresją żeby mądrzej wyglądało to co tutaj pisze.


Technicznych metod zmian swoich "nawyków" jest mnóstwo.
Od wizualizacji po afirmacje na NPL'u kończąc
Moim zdaniem wizualizacje połączone z afirmacją dają bardzo fajną motywacje do działań.
Polecam pogooglować jeżeli chcecie się dowiedzieć więcej na ten temat .

Kolejną sprawą jest motywacja czyli przyczyny które pchają nas do działania.
Kolejny klucz do sukcesu (jedna dziura tyle kluczy %) ).
Każdego motywuję co innego i każda przyczyna motywacji może zadziałać.
Więcej o niej:
"Wewnętrzne przebudzenie" - Colin Sison
"Obudź w sobie olbrzyma" - Antony Robins
"Potęga teraźniejszości"
"Potęga podświadomości"

Spytajcie się tylko po co robicie to wszystko i co tak naprawdę chcecie osiągnąć ?
Zgubić kilka kilo to nie konkretny cel.

Się troche rozpisałem %)
Idę zrobić hiita !
napisał(a)
Ekspert
Szacuny 10609 Napisanych postów 43068 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 57734
Camel
Wszystko zależy od charakteru, a raczej od tego jak bardzo ograniczają nas nasze mechanizmy reakcji obronnych oraz psychologiczne mechanizmy obronne.

Chociaż być może tylko wydaje mi się, że zakładam porażkę, myśląc racjonalnie, aby się nie rozczarować, a w głębi duszy jednak muszę wierzyć, bo inaczej nie podjęłabym żadnego działania?
Bardzo mądrze napisałaś. Mamy taki mechanizm obronny, który tak kieruje naszym zachowaniem byśmy nie doznali dyskomfortu psychicznego, kreując sytuacje ograniczające nasze dążenie do celu sobie postawionego. Fajny artykuł o tym można przeczytaj tutaj:
http://www.charaktery.eu/artykuly/Po-co-zyje/450/Podkladanie-sobie-swojej-nogi/


Pomiedor widzę, że również interesujesz się psychologią, świetnie
Z dzieciństwa najbardziej właśnie utrwalane są informacje, gdyż dochodzą do nas od osób, którym ufamy, a więc nie mamy powodów by im nie wierzyć.
napisał(a)
Specjalista
Szacuny 70 Napisanych postów 5486 Wiek 36 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 48067


Niestety ale nie mogę znaleść moich notatek z psychologii, ale pamiętam ze duzo rozmawialiśmy na zajęciach o temperamencie.
Jak myślicie jakie znaczenie ma temperament w walce z otyłością?

w załączniku typy temperamentu wg. Pavłowa


P.S. przepraszam Skalar za tą słowną potyczkę w temacie o bieganiu, ale nie pozwolę sobie na wmawianie takich bzdur
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 9 Napisanych postów 1399 Wiek 33 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 8961
A tych typów to nie wyróżnił Arystoteles lub inny starożytny filozof?

Na pewno jakiś związek to ma, bo temperament to jakiś typ osobowości, postrzegania siebie i świata. Ja jestem wzorcową choleryczką, to mi trudno, bo cierpliwość nie jest moją mocną stroną Stawiam na sangwinika, bo jest optymistą. No ale nikt z nas nie reprezentuje jednego czytego rodzaju temperamentu, jesteśmy raczej mieszankami...
napisał(a)
Ekspert
Szacuny 10609 Napisanych postów 43068 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 57734
Warty przeczytania artykuł na temat motywacji skopiowany ze strony: www.psychologia-spoleczna.pl autorstwa Olafa Sawajnera pt. "Odraczanie gratyfikacji vs motywacja w dążeniu do celu"







"Dlaczego jedni ludzie potrafią miesiącami siedzieć w zamknięciu i pisać wielkie dzieła, komponować czy tworzyć zaawansowane animacje, drudzy zaś pomimo zasobów, które umożliwiłyby im napisanie bestsellera, czy też stworzenie animacji na miarę Katedry – rezygnują po paru tygodniach? Co decyduje, że część z tych osób jest w stanie zaryzykować i odroczyć gratyfikacje w czasie? Jakie techniki mogą pomóc w osiągnięciu długoterminowych celów?

U podstaw tych pytań leżą mechanizmy motywacyjne, w tej pracy postaram się przedstawić wpływ odsunięcia w czasie przysłowiowej marchewki na naszą motywację. Przedstawię również techniki, które mają za zadanie podtrzymać motywację w dążeniu do długoterminowego celu.

Na poziomie zachowania motywacja nie dotyczy jednego, czy dwóch elementów, a pewnego zbioru, który jest kluczem do odniesienia sukcesu. W pierwszej kolejności wyróżniamy uruchomienie zachowania, które jest ukierunkowane na cel.

Drugim etapem jest podtrzymywanie aktywności ukierunkowanej na cel w planie długoterminowym (gdy gratyfikacja jest odsunięta w czasie). Na tym etapie bardzo istotnym elementem są techniki pomagające utrzymać obraną ścieżkę do celu – w tym miejscu pojawia się pierwszy problem związany z zaniechaniem czynności (realizacją planu) prowadzących do osiągnięcia sukcesu. Dzieje się tak często pomimo możliwości osiągnięcia celu.

Ostatnim elementem jest zakończenie działania nastawionego na cel – może być to spowodowane przekierowaniem dotychczasowej aktywności pod wpływem dystraktorów (np. innych atrakcyjnych alternatyw dla danej jednostki) na inny cel.

Najważniejszym z wymienionych elementów w przypadku planów długoterminowych jest podtrzymywanie aktywności i wytrwałość w działaniu. W przypadku odsuniętej w czasie gratyfikacji napięcie motywacji musi być podtrzymywane przez długi okres czasu. Zazwyczaj ludzie są bardziej skłonni do zaniechania działania, gdy nie widzą „marchewki”, która przypomina im o tym, że cel jest blisko. Podczas odsuniętego celu na linii czasu, ludzie zmuszeni są do ponoszenia dużych kosztów psychologicznych, zanim dotrą do namacalnego celu, który obrali.

Peter Gollwitzer (1996) przyjmuje, że sformułowanie pragnień jest zarówno początkiem i końcem drogi do osiągnięcia zamierzonego celu. Gollwitzer wyróżnia cztery etapy działania (Peter Gollwitzer, 1996 za: Strelau, 2003):

1. Faza przeddecyzyjna – na tym etapie dana osoba wybiera ze zbioru pragnień to, na którym się skupi, do którego osiągnięcia/zaspokojenia będzie dążyć.
2. Faza przeddziałaniowa – jest to etap kreacji planu osiągnięcia zamierzonego celu (zaspokojenia pragnienia). Na tym poziomie jednostka skupia się na odpowiedziach na pytania, które pomogą jej stworzyć jasny plan działania (co muszę zrobić? Gdzie? Kiedy? Jak długo? Itp.).
3. Faza wykonania – to rozpoczęcie działania jednostki zgodnie z obranym planem w fazie przeddziałaniowej. Faza wykonania kończy się obserwacją skutków wynikających z zakończenia działania.
4. Faza podziałaniowa – w tym ostatnim etapie jednostka ocenia rezultaty swojego wyniku i jego skutki. Jednostka decyduje czy cel został zrealizowany i w jakim stopniu, oraz staje przed decyzją, czy musi określić kolejny cel.

Jednostka wybierając w fazie przeddziałaniowej cel, którego osiągnięcie jest odsunięte w czasie powinna podtrzymywać stopień motywacji w fazie wykonania. Badania Mischel’a i Ebbesen’a (Mischel i Ebbesen, 1970 za: Strelau, 2003) wykazały, że jednym ze sposobów jest odwracanie uwagi od gratyfikacji.

Badania wykazały, że koncentracja jednostki na gratyfikacji, która jest odsunięta w czasie, prowadzi do niecierpliwości, a często jest powodem przerwania działania. Natomiast odwrócenie uwagi od gratyfikacji może być dobrym sposobem wzmacniania motywacji do działania w wypadku planów długoterminowych (Strelau, 2003).

Z badań prof. Kofty (Kofta, 1979 za: Strelau, 2003) wynika, że inną skuteczną techniką podtrzymywania wytrwałości w działaniu może być skoncentrowanie uwagi danej jednostki na aspekcie poznawczym celu, tym samym odwracając jej uwagę od aspektu konsumpcyjnego. Ludzie stosują wiele mechanizmów intuicyjnie np. mechanizm segmentacji i zwielokrotnienia gratyfikacji (Łukaszewski, 1984). Jest to mechanizm, który znalazł doskonałe zastosowanie w metodykach zarządzania projektami (metodyki SACRUM, PRINCE 2, PMBOK) – szczególnie długoterminowymi. Polega on na rozbiciu długiej ścieżki prowadzącej do ostatecznego sukcesu na mniejsze odcinki, za których prawidłowe wykonanie jednostka lub zespół otrzymuje pewną ustaloną gratyfikację. Pełni to rolę mniejszych planów z bliską w czasie gratyfikacją połączonych w duży (długoterminowy) plan, na którego końcu jest cel nadrzędny. Uważam, że technika ta ma również pewne zastosowanie w Gospodarce Żetonowej, oraz systemach motywacyjnych dla dzieci.

Następnym stosowanym mechanizmem jest technika „magicznej połowy”, w której jednostka w długoterminowym planie działania szacuje połowę drogi w swoim planie. Gdy ją osiągnie dostaje częściową gratyfikację – dodatkowo buduje w sobie przekonanie, że teraz już ma połowę drogi za sobą i będzie już tylko z górki. Ostatnie dwie metody stworzyły technikę, którą obierają często osoby o bardzo dużych ambicjach, oraz słabej wytrwałości w działaniu (z tendencją do przerywania wykonywanego planu). Technika ta polega na wyborze jeszcze większego celu (jeszcze większego zaspokojenia pragnienia) niż ten, który chce osiągnąć jednostka. Przykładowo: gdy młody pracujący mężczyzna, zarabiający 3 tyś zł miesięcznie chce zarobić i kupić samochód za 40 000zł wybiera sobie za cel kupno samochodu za kwotę 80 000zł. Wówczas nawet gdy przerwie swoje działanie w połowie i zrezygnuje z „większego” celu uzyskuje zaspokojenie swoich początkowych pragnień. W tej technice jednak należy posiłkować się wcześniej przedstawionymi metodami, by rezygnacja z działania nie nastąpiła zbyt szybko.

Jack Brehm (Brehm, 1966 za: Strelau, 2003) dowiódł w swoich badaniach, że jakiekolwiek próby ograniczenia swobody wyboru jednostki wykonującej plan z gratyfikacją odsuniętą w czasie rodzą opór. Opór natomiast prowadzi do zaniechania realizacji planu gdy tylko nadarzy się ku temu okazja. Brehm uważa, że świadomość możliwości wyboru co do kontynuacji lub zaniechania działania podczas fazy wykonywania może być istotnym czynnikiem mającym pozytywny wpływ na wytrwałość jednostki w działaniu.

Drugim istotnym czynnikiem decydującym o kontynuacji lub przerwaniu działania jest informacja zwrotna dla jednostki na temat wyników (Strelau, 2003). Jeżeli jednostka nie otrzymuje informacji o postępach, redukuje swoją wytrwałość – tylko jedna osoba, jak mówi mitologia robiła inaczej – Syzyf. Informacja o postępach w wykonywanym planie zwiększa motywację do kontynuacji działania (Łukaszewski, 1973; Strelau, 2003).

Informacje zewnętrzne są również bardzo ważnym punktem odniesienia dla jednostki, szczególnie w przypadku, gdy sama nie może określić postępów we własnym działaniu. Dobrym przykładem są tutaj początkujący kulturyści, którzy pracując kilka miesięcy nad swoją muskulaturą często sami nie zauważają efektów (częsty powód sięgania po suplementy, oraz anaboliki – by przesunąć gratyfikację „bliżej” w czasie). Takie osoby potrzebują oceny zewnętrznej (trener, znajomi będący autorytetem w oczach danej jednostki).

Sytuacja jest analogiczna jak w przykładzie Syzyfa – gdy informacje potwierdzają efekty działania (wzmocnienie) następuje podtrzymanie (a nawet zwiększenie) działań zgodnie z planem, jeżeli nie - motywacja ulega ostrej redukcji.

Istnieje wiele technik umożliwiających podtrzymywanie działań w planach długoterminowych – na przykładzie początkujących kulturystów wystarczy, że zrobią sobie zdjęcie swojej sylwetki przed rozpoczęciem planu treningowego i zestawią je ze zdjęciem w danej chwili. Dodatkowym akceleratorem może być stworzenie fotomontażu w programie graficznym obrazujące sylwetkę, do której dąży nasz początkujący kulturysta. Wówczas może stworzyć linię czasu (karton A0 i linie obrazująca poszczególne fazy ćwiczeń), na której będzie umieszczać zdjęcia. Każda z prezentowanych technik ma za zadanie wykorzystać kolejny bardzo istotny czynnik, którym jest szacowanie prawdopodobieństwa.

Informacje zwrotne podczas wykonywania działania przez jednostkę dostarczają danych, na podstawie których decyduje ona, czy prawdopodobieństwo osiągnięcia celu się zmieniło. W przypadku zwiększenia szans na osiągnięcie sukcesu działanie zostaje podtrzymane, w przeciwnym wypadku (szczególnie spadek prawdopodobieństwa) działanie może zostać zaniechane.

Interesującym elementem jest kwestionowanie twierdzenia, że „motywację wewnętrzną niszczy zewnętrzne wzmacnianie” (Deci i Ryan, 1985). Robert Einserberger i współpracownicy dowodzą, że obniżanie motywacji wew. na skutek nagród to mit. Mówią, że zainteresowanie daną dziedziną i twórcze rozwiązywanie problemów można wyćwiczyć poprzez stosowanie innych wzmocnień. Tezę tą potwierdzają badania Einserberger’a i Camerona (1996) (Strelau, 2002). Uważam, że rozwiązaniem tej kwestii jest specyfika danego celu i różnice indywidualne.

Motywacja towarzyszy ludziom we wszystkim co robią, zarówno na płaszczyźnie życia osobistego, jak i zawodowego. Motywacja często jest elementem decydującym o tym, czy osiągniemy zakładany cel, czy uda nam się dotrzeć tam gdzie zakładaliśmy wcześniej, czy też zrezygnujemy. Zgodnie z przedstawionymi poglądami psychologów możemy zobaczyć, że nie jest to prosty proces, mamy okazję przyjrzeć się mu głębiej i zastanowić jak to jest z naszą wewnętrzną motywacją.

Osoby, które nie mają problemów z realizacją celów krótkoterminowych, często napotykają na duże problemy podczas realizacji celów długoterminowych. Dzięki przedstawionym technikom mam nadzieję, że uda się Państwu podtrzymać motywację i osiągnąć wyznaczony cel. Osobiście używam tych technik od kilku lat i z pełnym zadowoleniem mogę je polecić."
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

czym zastąpić jajka?

Następny temat

Brzuszek u boksera

Fit Family - Kasia i Damian Wiórki kokosowe vs. pestki z dyni - porównanie okiem dietetyka Węglowodany w trakcie treningu: tak czy nie? Natalia Czajkowska - ocena sylwetki Dieta, dlaczego utrudniamy sobie życie? Kłopoty Pauli i Piotrka! Pigwa i jej cenne właściwości Cellulit - co jest jego przyczyną i jak się go pozbyć?