Temat został odczytany 4131 razy
  • Autor

    Odchudzanie kobiet po dietach głodówkowych

  • APZ.PL
    D.Szukała
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 3393
    • Na forum: 11 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 15438
    • Status:Ekspert

    Wysłano 15 marca 2004 09:49

    zgłoś naruszenie
    Podnoszenie kalorycznosci chwilowo raz na jakiś czas niewiele daje, gdyż podwyższa to przemianę materii jedynie w danym momencie. Aby uzyskać przyspeiszenie przemiany materii na dłuższy czas trzeba było by stosować diete o podwyższonej kalorycznosci przez kilka dni. Jeżeli z kolei przeholujemy z energetycznością, grozi wzrostem wagi. Jest to wiec troche ryzykowne. Oczywiscie na wzrost tempa metabolizmu najefektywniej wpływa białko, ale z praktyki zauważyłem, że zbyt niski udział węglowodanów, nawet przy wysokiej podazy białka, wpływa trochę na pogorszenie składu ciała. Są to jakby moje spostrzeżenia i oczywiście nie do konca sie przy nich upieram. Węglowodany wpływają moze w mneijszym stopniu na wzrost tempa metabolizmu niż białko, ale z kolei sprzyjaja reakcjom anabolizmu i ochronie tkanki mieśniowej. Trzeba jednak uważać na rodzaj spożywanych węglowdanów. Punktem wyjscia w kuracjach odchudzajacych nie powinna dieta o właściwej kalorycznosci dla danego przypadku, lecz dieta jaka dotychczas była spożywana. Jeżeli zrobimy analizę sposobu żywienia i okaże sie ze osoba spożywa np. 3000kcal na dobę, to punktem wyjścia powinna byc dieta 2500kcal a nie np. 1500kcal. Zmiana energetycznosci diety powinna następować co ok. 2 tygodnie
  • -TOBY-
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 444
    • Wiek: 28 lat
    • Na forum: 10 lat
    • Trenuje: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 10622

    Wysłano 16 marca 2004 23:02

    zgłoś naruszenie
    Dziękuję Panu Darkowi Szukale za odpowiedź!
    "Jest to wiec troche ryzykowne. " - więc chyba zrezygnuje.

    "Jeżeli zrobimy analizę sposobu żywienia i okaże sie ze osoba spożywa np. 3000kcal na dobę, to punktem wyjścia powinna byc dieta 2500kcal a nie np. 1500kcal. Zmiana energetycznosci diety powinna następować co ok. 2 tygodnie " NIE okaże się, chyba Pan zapomniał, że mówimy o osobach po dietach głodówkowych, które jadły nawet poniżej 600kcal dziennie.
    O stopniowym wprowadzaniu zmian już mi Pan pisał, ale jeszcze raz dziękuję!


    Ja jednak ciągle jestem przekonany że to 2-dniowe podwyższenie kcal powinno być robine za pomocą węgi i to też tych prostych!!! Dni te mają na celu nieco spowolnić przemianę materi, a po ich zakończeniu sprawić że "nasza normalna dieta" będzie lepiej działać i bardziej przyspieszać metabolizm! (to coś jak celowa dezorientacja, jak kilkudniowa przerwa w treningach) [Czy dobrze kombinuje???, gdzieś o tym czytałem] - ale chyba zrezygnuje z tej metody??!!
    Kulturystyka zaczyna się tam gdzie kończy się budowanie masy!!!

    Pozdrawiam TOBY
  •  
    SFD

      Wysłano 16 marca 2004 23:58

      zgłoś naruszenie
      Wydaje mi sie, ze na poczatku wystarczy skonstruowac porzadna diete, a dopiero pozniej kombinowac gdy poziom spalania tkanki tluszczowej zacznie malec.Po za tym przeprowadzanie zmian diety - w tym podwyzszanie i obnizanie - w cale nie nalezy do najlatwiejszych.
      Oczywiscie wszlkie roszady w diecie powinny byc przprowadzane powoli i obserwacja reakcji organizmu.



      Zmieniony przez - McRaYvEn w dniu 2004-03-17 00:10:31