Dzieki za podpowiedzi))Faktycznie w zorganizowaniu sila)Ze sklepami spozywczymi to raczej odpada-nie mieszkam w Polsce i tutaj one poprostu nieistnieja(( Ale jak to oriona powiedziala-praca to nie wymowka- pomysle nad jakas przekaska. Tylko ja nie jadam chlebka(salatka grecka moze byc?
Uj zle to ujelam)))jasne ze spozywcze sa ale typu Tesko-chodzilo mi o to ze nie da sie szybciutko zrobic zakupow. Wiec raczej trzeba sie nastawic na wynos z domu...ale oczywiscie da sie zrobic....no teraz jest to chyba logiczniej napisane))
never say never
1269294695000
elabela
Wysłana - 22 marca 2010 22:53
a wlasnie co do orzechow---taka przegryzka orzechowa ok 15tej jest ok? Uwielbiam orzechy i nawet wydaje mi sie ze za duzo ich wcinam
never say never
1269294790000
s.m.p.a. ODŻYWIANIE
Wysłana - 22 marca 2010 23:05
praktycznie przez cały dzień jest ok czasem wieczorem unikaj aby nie zalegały
hej, nie wiem czy pamiętacie, ostatnio pisałam trochę o sobie, dostałam kilka rad od was i wcieliłam je w życie... ale nie jest tak kolorowo... teraz moje posiłki to: - śniadanie, 7 rano, płatki owsiane na mleku i do tego jakiś owoc (pomarańcza, kiwi), orzechy laskowe - II śniadanie, 10 - 10.30 najpóźniej, kanapka z chleba pełnoziarnistego, wędlina, obowiązkowo jajko gotowane na twardo i ogórek albo pomidor - obiad, 13.30 - 14.00, brązowy ryż, pierś z kurczaka albo indyka albo ryba (dorsz), groszek zielony i fasola czerwona z puszki. Mięso gotowane na parze. - kolacja, godzina 17 - 17.30, activia, biały ser, otręby. do tego, w ogóle nie sole, wypijam 1,5 l wody niegazowanej, i spora ilosc zielonej herbaty (oczywiście bez cukru). Orbitrek przez te 7 dni ćwwiczyłam 5 razy, 20 minut na Orbitreku i 20 minut ćwiczeń na brzuch i 20 na pośladki (znalazłam takie specjalne ćwiczenia na internecie). No i teraz tak, po 3 dniach byłam w szoku, bo zobaczyłam i poczułam różnicę, spadł mi brzuch i nogi wyszczuplały. jeszcze wicej zaczęłam dbać o to co jem i o jakiej porze. dzisiaj stałanęłam na wadze, ani jednego kilograma mniej... i od dwóch dni tak jakby wróciło wszystko to co było przed... brzuch rośnie, wyglada jak taki ulany, tak jakby sie woda w moim organiźmie zatrzymała... nie wiem juz o co chodzi... pije bardzo dużo, sami widzieliście, a "sikam" bardzo mało, może to ma coś wspólnego z tym? kiedyś miałam tez problemy hormonalne, chyba muszę jednak pójść do dietetyka i zrobić sobie komplet badań bo skoro po tak zdrowym tygodniu nic się nie ruszyło, a widze że jestem taka napuchnięta to może coś jest nie tak z innego powodu... Możecie napisać co o tym sądzicie... ja jestem zalamana...
1269537316000
oriona
Wysłana - 25 marca 2010 21:31
Po pierwsze przybiera księżyc czyli w przypadku kobiet głównie będzie zatrzymywać sie woda, pytanie w jakim momencie cyklu jesteś co też będzie powodowało ewentualne zatrzymanie. Jeśli bierzesz hormony pytanie czy odpowiednie a jeśli nie to trzeba się przebadać, możesz mieć np za dużo prolaktyny. Jeśli widzisz różnice w ubraniach to najlepszy wskaźnik a waga to może być właśnie zatrzymana woda lub trochę wymiany tłuszczu lekkiego na cięższy mięsień. Dietę z tego co mi sie wydaje masz elegancką i jesteś aktywna fizycznie a więc rób tak dalej i popatrz za parę dni czy stan się zmienił.(Tak od mojej strony to możesz spróbować zwiększyć czas wykonywania ćwiczeń aerobowych-ja tak zrobiłam bo też jestem "odporna" na różne diety i ćwiczenia)
as
1269549114000
ppi
Wysłana - 25 marca 2010 21:48
odpadają hormony, nie biorę żadnych tabletek - nie mogę, b. źle na mnie działają. Jeżeli chodzi o prolaktynę to miałam bardzo małe ilości tego hormonu w organiźmie, po zastosowaniu odpowiednich leków wszystko wróciło do normy. ale to było jakieś 2 lata temu. Miałam też wtedy bardzo małe ilości potasu w organiźmie... Magnez łykam codziennie, ale może to jakieś zaburzenia elektrolitowe.. zaczyanm miec tego dosyć, bo jak pójdę do lekarza ogólnego i normalnie to oni nie traktują mnie poważnie. Mam około 170 wzrostu i ważę 65 kg - dla nich wszystko jest ok.. (24 lata),a ja czuję że coś się zmienia, czują po swoim wyglądzie samopoczuciu itp. Zawsze ważyłam 55 i nie wiem czym to jest spowodowane... idę do lekarza prywatnie bo chyba sama sobie z tym nie poradzę... a i jestem 2 tyg. przed okresem, to jeszcze nie to.
1269550118000
oriona
Wysłana - 25 marca 2010 22:08
Nie koniecznie jak nie bierzesz tabletek możesz tam mieć jakiś bałagan i w każdym momencie cyklu coś może być nie tak- obowiązkowo badania, może właśnie będziesz musiała brać jakieś hormony (dobrze przyswajane Diane i Yasminell) lub coś faktycznie z elektrolitami. Pamiętaj jednak,że to co robisz ze sobą jest ogólnie dobre i nie ma możliwości żebyś nie spalała tkanki tłuszczowej-ogarnij tylko zatrzymywania wody i ewentualne hormony-do lekarza!