Czesc Niunia SS, wiesz co ja mam podobnie jak czuję stres potrafię go zajeść, walczę z tym już od dawna, niby sporo o dietach wiem i dogmatyzm jedzeniowy w głowie mam,ale czasem jak mnie stres przypili to ciężko, dziś np ulałam 6 raz prawko i zjadłam całą bułke i słodkie jabłko co nie jest dobre przy dietce nisko ww....ale do południa wiec może bedzie ok. Pocieszma się ze tylko tyle a nie tabliczkę czekolady
Słuchaj ja próbuję ten stres i wewnętrzny niepokój pokonać
herbatami, wodą , wlączam TV jakis film,robię pranie, słowem robie wszystko by sie czymś zająć a do tego mówię sama do siebie w myslach "spier......" i czasem skutkuje
Do tego głęboki wdech wydech kilka razy aż sie uspokoisz.
Herbaty nie tuczą, jesli masz dostep do herbaciarni to polecam zielone i czerwone o róznych smakach, jak kupisz elegancki zaparzacz ew serwis takie w chińskim stylu - to w ogóle czysty relaks...
Poza tym gdzies przeczytałam: jak ci sie chce jesc( w zasadzie obeżreć sie jak dzikus z nerwów), to ćwicz aż ci przejdzie
Każdy moze wygenerowac jakies sposoby
najlepiej chyba mówic do siebie _ej stara nie musisz jesc objadać sie by sie odstresować to nic nie da, wdech wydech mała i bedzie ok, spier..... mam cie w d....moje zarłoczne ja

Pozdro!!!!