magdo nowa wypelnij profil, albo przynajmniej napisz ile masz lat(pytam z czystej ciekawosci)
Ćwicz jak zwierze, zachowuj sie jak człowiek
Mess with the best, die like the rest
1052508188000
SFD
Wysłana - 09 maja 2003 22:22
czy branie L-karnityny Forte Plus olimp albo w płynie cos da, jesli nie będę ćwiczyła?
1052511777000
kreature
Wysłana - 09 maja 2003 22:29
nie
Ćwicz jak zwierze, zachowuj sie jak człowiek
Mess with the best, die like the rest
1052512178000
SFD
Wysłana - 09 maja 2003 22:36
no dobrze, a jest co mogłabym brać żeby trochę schudnąć bez nadmiernych cwiczen?
1052512613000
kreature
Wysłana - 09 maja 2003 22:47
mylisz kolejnosc: najpierw intensywne cwiczenia a pozniej ewentualnie cos mozna wziac (aczkolwiek niektorzy uwazaja, ze na schudniecie nie ma sQtecznych suplmentow). Tego sie nie da odwrocic
Ćwicz jak zwierze, zachowuj sie jak człowiek
Mess with the best, die like the rest
1052513230000
SFD
Wysłana - 09 maja 2003 23:49
jak nic nie brałam i ograniczyłam dietę o paredziesiąt kalorii to udało mi sie nieco schudnąć, więc myslę, że istnieją jakieś preparaty wspomagające odchudzanie...
1052516940000
SFD
Wysłana - 11 maja 2003 21:58
Sorki, że mnie tak długo nie ma, ale właśnie dopadła mnie nauka :/ i pewnie przez jakiś czas jeszcze tak pobędzie. Co do wcześniejszego pytania o węgle do obiadu-tak owszem, można spokojnie zjeść porcję np ryżu, kaszy, czy makaronu, ale niech to nie będzie duża porcja. Co do pytania Magdy-cóż... obawiam się, że masz zły stosunek do odchudzania. Jeśli nie będziesz ćwiczyć, to nie schudniesz ładnie. Ćwiczenia pomagają zachować jędrność ciała i wyrzeźbić je, a przecież to także ważne, a nie tylko waga. Możesz pić zieloną herbatę, czerwoną, ale na spektakularne efekty nie licz. Pomoże tylko dieta i ćwiczenia. Reszta(wszelkie magiczne ziółka i tabsy) to przeważnie bujda na kółkach.
smoczek mod(ka) działu odżywianie
1052683126000
verona
Wysłana - 11 maja 2003 22:02
czesc Smoczuś co tu sie wyprawialo w Twoim dziale bez Ciebie...... nie mozesz nas na tak dlugo zostawiac.... Tym bardziej ze druga "modka" tez zniknela Amazone miala wrocic po 28 kwietnia a dalej jej nie ma
W kazdym razie dobrze ze Smoczek wrocil
------------------------------ "When you exercise, your goal isn't to burn fat, it's to become a fat burning machine" ------------------------- Twarda, syntetyczna i leniwa Efka -------------------------- Doradca Trójboj
------------------------- Twarda, syntetyczna, leniwa i d****na Efka -------------------------
Znawca -
1052683369000
SFD
Wysłana - 13 maja 2003 12:43
oj smoczku smoczku nie znikaj tak! ja właśnie chciałam Ci powiedzieć,że już schudłam 2 kg i czuję się świetnie. połączyłam twoje rady z zasadami metody montignac i jak na razie efekty świetne.tyle że jem tylko 3 posiłki dziennie, na śniadanko albo płatki owsiane z mlekiem odtłuszczonym i dużą ilościĄ suszonych owoców i orzechów lub chleb własnej roboty razowy z marmoladą morelową własnej roboty lub z sałatą, ogórkiem, pomidorem, rzodkiewką, lub twarozek zrobiony z chudego białego sera, jogutru naturalnego, cebuli, rzodkiewki na obiad to przeważnie soczewica z warzywami, zupy warzywne z makaronem sojowym, trochę makaronu spaghetii al dente z warzywami. soja z warzywami, tofu sojowe kolacja to raczej już staram się jeść same warzywka czyli różne surówki i sałatki, bez węglowodanów, laktozy, sreów itd.nie mam tu dużego wybory bo nie jadam mięska. co o t ym sądzisz smoczku??
1052822601000
SFD
Wysłana - 15 maja 2003 19:39
Witam! Przeczytałam wszystkie Twoje wypowiedzi Smoczku i od dzisiaj postanowiłam wreszcie porządnie się odżywiać, tzn. koniec głupich diet głodówek, efektów jojo, napadów na słodycze . Odchudzanie zaczęłam już kilka lat temu zbyt wcześnie i głupio, efektem jest zniszczona przemiana materi, lekka bulimia (chyba), i 6 kg nadwagi. No cóż znowu miałam zaczynać jakąś głodówkę bo nie mogę patrzeć na siebie ale natknęłam sie na Twój post i jednak chyba zrezygnuję:) i zacznę proponowany przez Ciebie sposób odżywiania, poza tym sesja tuż tuż, więc nie ma co się głodować. Chciałabym abys oceniła moją dietkę jeśli znajdziesz chwilkę czasu:
ok 8:00 2kromki chleba (pumpernikiel o obnizonej wart. kalorycznej) Pasta: 120g chudego sera białego,rzodkiewka, szczypiorek, pół pomidora, zielona sałata
10:00-11:00 1 kromka chleba(tego samego), polędwica drobiowa 5 dkg z ogórkiem i zieloną sałatą
ok 14:00 filet z kurczaka 15 dkg (gotowany) ok 200g brokuł (gotowane na parze), zielona sałata 3 łyżki surówki: marchew, szczypiorek, 1 bardzo mała łyzeczka oliwy z oliwek, skropione cytryną
ok 18:00 tuńczyk w sosie własnym, zielona sałata, ok 200g brokuł
Mam watpliwości co do tej surówki... bo marchewka, ale z drugej strony to surowa marchew, nie gotowana, czy mimo wszystko powinnam ją odrzucić...? Bardzo zalezy mi na zrzuceniu ok 8 kg, które juz po tych wszystkich dietach i powrotach "ani rusz". Co do tej marchwi to surowa ma IG 35, a gotowana IG 85, jak sie domyślasz nawiązuję do MM i z góry przepraszam wszystkich których ten temat drażni, wiem ze jest na to inne forum :), ale stosowałam ją kiedys i stosuje sie nadal co do niektórych jego uwag, ale tak sie zastanawiam, czy ta surówka z marchwi mi nie zaszkodzi w gubieniu wagi...? tzn. w tym połaczeniu z obiadem. Mam nadzieje że sie niedługo wypowiesz Smoczku co o tym myslisz bo liczy sie dla mnie Twoje zdanie :).
Tak na marginesie to codziennie ćwiczę: 7:00 Trening Cindi Crowford I popołudniu Trening C.C. II lub aerobik albo step (nie wiem czy znasz te treningi to takie z kasety video, krótka rozgrzewka, później trochę na nogi, pupę, ręce- z cięzarkami, na brzuszek i kończą sie lekkim rozciąganiem ja je troszke przedłużam tzn. dodaje jeszcze swoje ćwiczenia i wychodzi ok 1 godziny, bo z kasety to ok 40 min.