Jest taka sprawa że wraz z kolegą chodzimy na MT już ponad rok i od początku do teraz jest lepszy. Nic nie było by w tym dziwnego, gdy by nie odżywianie się i ogólny sposób bycia. On : pije, pali, nie je śniadań, na obiad i kolacje wrzera chpisy,batony itp. Ja: zupełne jego przeciwieństwo, nie pije nie, pale, nie jadam tej trucizny(chpisy,batoniki,żelki), jem do 5 posiłków dziennie, piję około 2l wody dziennie oraz codziennie jem owoce. I właśnie w związku z tym chciałbym się zapytać czy odżywianie jest jedną z ważniejszych rzeczy w treningu sztuk walki czy tylko małym dodatkiem ??
Odżywianie to podstawa czy to siłownia czy SW, bez energii na treningu nie wiele zdziałasz. Co innego rekreacyjnie sobie pokopać w tarcze 2 razy w tygodniu a co innego zsuwać na pełnych obrotach cały tydzień wliczając SW, siłownie i bieganie. Na chipasch nie dasz rady.
No więc jakie jest wytłumaczenie tego, że on dalej na sparingach jest góra ? P.S. Mój pierwszy post był pisany przez kogo innego, jak by co, żebyś sobie nie pomyślał, że coś ściemniam z tym czasem ćwiczeń.
1260745514000
4rScorpion SPAMER
Wysłana - 14 grudnia 2009 00:07
Już pisałem rekreacja różni się od poważniejszych treningów.
A właśnie jeśli chodzi o treningi, już mówię. On ćwiczy właśnie tylko na treningach, a ja poza treningami ćwiczę ogólnie(robię pompki itp, rozciągam się, ćwiczę techniki na worku)w domu, więc nie wiem co jest nie tak. Jedynie co zauważyłem to to, że nie idzie mu już ze mną tak łatwo.
Ty chyba nie zrozumiałeś moich postów. Chodzi o to, że ja cały czas staram się zdrowo odżywiać, trenuje ciężko na treningach jak i poza nimi(w domu), a on sobie to wszystko olewa i jedynie co robi to chodzi na treningi,a ja ciągle po mimo tego dostaje od niego baty.
1260746449000
4rScorpion SPAMER
Wysłana - 14 grudnia 2009 00:22
No dobrze ale co to ma do odżywiania Jest gość lepiej technicznie przygotowany to to wykorzystuje i to czy zje banana czy batona nic nie zmienia.
inna sprawa ze jeżeli dopiero zaczyna z nałogiem palenia to ma przekrwione płuca + nikotyna która działa pobudzająco to może mu dawać większego kopa ale co z tego jeżeli za 15? 20? 25? lat zacznie się sypać... cukrzyca, rak płuc inne cuda tylko się proszą o osoby tak "dbające" o siebie.
PS Ja nie utrzymuje z takimi ludźmi kontaktu bo nie ma chyba nic gorszego niż ***... sobie życia na własne życzenie podczas gdy w hospicjach umierają ludzie którzy oddali by wszystko za odrobinę zdrowia... możliwość choć roku więcej żywota, za możliwość biegania po plaży... spędzenia czasu z rodzinami a niestety ich choroba była zapisana gdzieś w genach :/
"Bo wykonać mi trzeba dzieło wielkie, pilne, Bo z tych kruszców dla siebie serce wykuć muszę, Serce hartowne, mężne, serce dumne, silne." Leopold Staff - Kowal
1260748334000
OloKK www.olokk.pl
Wysłana - 15 grudnia 2009 13:05
Ile macie lat? Jak paręnaście to jeszcze jego metabolizm daje radę to przemielić i jakoś cisnąć do przodu. Później, w wieku 22-25 zaczną się problemy jak się Wam drastycznie spowolni i zobaczysz kto na tym lepiej wyjdzie
Chłopak jest po prostu lepszy niż Ty. To jest najlepsze wytłumaczenie. Jeśli chcesz go przegonić to staraj się bardziej do ****y nędzy!
OLIMP ENG-PL TRANSLATOR: 2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie