Sprawdź ile procent masz tłuszczu |
Hmm.. no więc tak jak w temacie: Ostatnio starłem troche naskórek na dużym paluchu na stopie, tam na górze, gdzie się łączy z samą stopą, na stawie chyba. No i nic..zdarza się przecież..Nawet nie wiem od czego mi się to zrobiło, ale teraz zaczyna się to trochę paprać i nie chce się zagoić...choć pewnie dlatego, że cały czas chodzęw skarpetach/butach a to jest zaklejone plastrem.
Ale nie to mnie martwi..Martwi mnie to, że od kilku dni boli mnie stopa, gdy stawiam kroki. Ani pięta, ani kostka, ani palce, raczej to śródstopie. Na górze stopy. I o ile jeszcze 4 dni temu mnie lekko tylko pobolewała, to już 2 dni temu spuchła właśnie na..hmm..grzbiecie stopy i już mnie dość mocno boili. Nie jest to taki ból który absolutnie uniemożliwa chodzenie...ale uwierzcie mi, że boli na prawdę mocno.
Tak się zastanawiam...bo nie pamiętam,żebym robił jakieś karkołomne akcje w łóżku, albo jakieś ostre treningi na siłowni...Czy to możliwe, że taki ból i opuchlizna mogą wyjść kilka dni po kontuzji?
btw: cały czas smaruję altacetem w żelu, ale widocznej poprawy nie ma..
A na to otarcie bedę musiał kupić taką żółtą zasypkę..tylko wyleciała mi nazwa...