SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

OSWOIĆ LĘK i DEPRESJĘ: Moja droga ku lepszemu życiu

temat działu:

Zdrowie i Uroda

słowa kluczowe: , , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 39777

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 251 Napisanych postów 3333 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 43220
DZIENNIK TRENINGOWY: OSWOIĆ LĘK i DEPRESJĘ: Moja droga ku lepszemu życiu

We wrześniu 2017 byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie . Praca ok, w domu ok., zdrowie ok., redukcja wyszła idealna (zdjęcie)., aż tu nagle pewno dnia przyszła bezsenność, po której pojawiły się stany lękowe oraz bardzo ciężka depresja, tak ciężka, ze było mi ciężko wstać z lóżka, słonce było moim wrogiem, głowa nie dopuszczała do siebie, żadnych pozytywnych myśli, nawet udawany uśmiech nie wchodził w gre, a w nocy nie spałem ani jednej minuty. Kto tego nie przeżył i nadal myśli, ze to tylko zły nastrój, to ma do tego prawo, ja tez przecież nie wiem jak cierpią osoby, które maja inne choroby. Ale dziennika nie zakładam po to żeby ktoś mnie pocieszał, wręcz przeciwnie proszę NIE POCIESZAĆ, bo dzis już wiem ze muszę sam stanąć na nogi i spojrzeć na swiat z podniesioną głową. Wiem, ze pozytywne komentarze pomagają, a negatywne ciągnął mnie znowu w dół, ale niestety na świecie jest wielu ludzi, którzy negatywne komentarze uwielbiają, w dzisiejszym świecie stresorów jest bardzo wiele, a ja nie chce przed nimi uciekać, chce pokazać mojej głowie, że jestem już mężczyzna, a nie małym chłopcem, który się trzęsie jak ktoś mówi mu coś złego i idzie leżeć.



MOMENT PRZEŁOMOWY : Po kilku wizytach u lekarzy, na których zawsze słyszałem inne rzeczy (ze przetrenowanie, ze taka moja natura, ze zawsze będę miał depresję i musze brać leki bo nie ma czynnika zewnętrznego, kt moja depresje spowodował, ze już nigdy nie będę dobrze spał bo mam naturę lękową, ze to tylko nerwica i wiele innych) miesiącach brania leków antydepresyjnych, które trochę wyciszyły objawy, ale w żaden sposób ich nie wyleczyły stwierdziłem, że mam w d…. czy spie, ze stresuje się na zebraniach, ze stresują mnie ludzie, po prostu stwierdziłem: niech ta depresja i lęk sobie zyją we mnie, a ja powoli pokaze im, że swiat nie jest taki straszny. Momentem przełomowych był tydzień bez przespanej nocy, tak tydzień bez jakiegokolwiek snu, do tego gorączka 39 stopni, lęki nie z tej ziemi, ale wtedy leżałem i mówie, mam to gdzieś ja idę do pracy, idę na zebranie i mam to gdzieś co ludzie myślą, bawie się z synkiem, najwyżej zejdę z tego świata! No i żyję i jestem tu nadal, dużo lęków już mnie opuściło, jednak nadal niesamowicie negatywnie reaguje na wszystkie złe komentarze w stosunku do mnie (jak cos zona powie, ze nie potrafię, jak teściu powie Ty sieroto), ale nie uciekam od nich, idę grać w piłkę gdzie słyszę negatywne komentarze bo przecież nie gram tak dobrze jak rok temu, idę do teścia i czekam na komentarz, po czym zaczynam na nowo odpowiadać asertywnie i pokazuje swojej glowie, ze to nie takie trudne być pewnym siebie i nie słuchać komentarzy innych, nawet jak jest się w dołku. Wiem, ze odcięcie się od stresorów spowodowałoby szybszy powrót do zdrowia, ale ja nie chce uciekać, chce zacząć żyć z podniesioną głową w tym świecie, który mam dookoła, a nie w samotności na działce gdzie jest spokój i cisza.

No ale dlaczego zakładam dziennik tutaj:
Po pierwsze bo kocham sport i siłownie, nawet jak głowa mówi żebym odpuścił, a po drugie to dział zdrowie i w polaczeniu odpowiednie miejsce aby założyć taki dziennik.
Jaki jest cel dziennika: wyjść na prostą i pokazać mojej głowie i ludziom, ze z wszystkiego da się wyjść nawet jak głowa myśli, że jest się w piekle.

Trening tygodniowy:
2xtydz siłownia w domu
2xtydz piłka nożna
1xtydz psychoterapia (która pokazała mi złe nawyki, złe zachowania, czego mój organizm się boi i dlaczego depresja i stany lękowe są tak nasilone)
Codziennie: Wieczorne spacery po których analizuje cały dzień, wychodzę naprzeciw negatywnym myślom i pokazuje im, ze mimo wszystko radze sobie całkiem dobrze, a jak moja psychika w to uwierzy tak naprawdę I will look in the mirror and say I am so fuc**** happy I didn’t quit! (Jestem taki szczęśliwy, zę się k**** nie poddałem)

I NAJWAZNIEJSZE nie szukam pocieszenia tutaj, ze będzie dobrze, ja sam mam stwierdzić ze w życiu raz jest lepiej raz gorzej, a jak jest gorzej to moja ma się nauczyć pokonywać problemy z mniejsza intensywnością, a organizm ma się nauczyć nie panikować w środowisku stresogennym.

Filmików motywacyjnych nie lubię, bo chce aby motywacja wychodziła ode mnie, ale ten mi się spodobał i będzie moim filmikiem przewodnim:




NIECH MOC BĘDZIE ZE MNĄ






Zmieniony przez - kris4real w dniu 2018-04-21 09:37:17

Zmieniony przez - BPL-G w dniu 2018-08-31 22:52:44
5

Pain is temporary. It may last a minute, or an hour, or a day, or a year, but eventually it will subside and something else will take its place. If I quit, however, it lasts forever." - Lance Armstrong
http://www.sfd.pl/kris4real_/,_VE_GOT_DA_POWER_-_NATURAL_POWER__ALTERNATYWNA_DROGA_ATAKUJE_-t434668.html
TRENING HST: http://www.sfd.pl/HST_-_Reaktywacja-t507030.html
DIETA: http://www.sfd.pl/DIETA__NIEZBĘDNY_ELEMENT_ZDOBYWANIA_SIŁY_ORAZ_MASY_MIESNIOWEJ-t507414.html 

Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 10670 Napisanych postów 44700 Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 57734
Ja myślę, że zeszłoroczna redukcja przyczyniła się do twojego stanu. Sam pisałeś, że na koniec miałeś dwa tygodnie kompulsywnego objadania się. Mój kolega, który ma podobne problemy, choć na innym podłożu, dostał od lekara całkowity zakaz wchodzenia w deficyt kaloryczny, ba wręcz kazał mu być na surplusie. Sport odwrócić w inną stronę, nie w kierunku sylwetki, a w kierunku poprawy wyników siłowych, jako sposób na odreagowanie stresu, po prostu wyluzować.

Powodzenia!
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 164 Napisanych postów 422 Na forum 316 dni Przeczytanych tematów 36768
Życze powodzenia, depresje i zaburzenia lękowe to straszna sprawa. Te wszystkie stany to samo nakręcające się objawy, trzeba robić im na przekór.. jeżeli umysł mówi Ci że nie ma sensu czegoś robić ( a w depresji człowiek na prawde czuje że nie ma sensu) to trzeba się do tego zmuszać, dostajesz to co sam od siebie dajesz, jeżeli człowiek się poddaje to nie ma szans na poprawę stanu zdrowia bo w niby jaki sposób. O ile w zaburzeniach lękowych można wychodzić po za swoją strefę komfortu i przełamywać lęki pokazując tym samym że "Nic mnie nie wystarczy" co powoduje wyciszenie nerwicy a w ostateczności jej pokonanie tak w depresji jest troche trudniej jeżeli jest to depresja endogenna a nie egzogenna, ta pierwsza cech**e się wystąpieniem depresji bez żadnej wyraźnej przyczyny i tutaj trudniej nad tym pracować, ta druga jest spowodowana naszym własnym postępowaniem (nadmierne przejmowanie się krytyką, stres, fobie, słaba samoocena itd) Oprócz pracy nad sobą (część najważniejsza) polecił bym Ci duże dawki kwasów omega 3(około 1,5-2g EPA dziennie), cholinę i urydyne

http://strona.ppol.nazwa.pl/uploads/images/PP_4_2012/585Krawczyk_PP4_2012.pdf



Zmieniony przez - qw3rty w dniu 2018-04-21 10:09:26
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 10670 Napisanych postów 44700 Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 57734
qw3rty
Oprócz pracy nad sobą (część najważniejsza) polecił bym Ci duże dawki kwasów omega 3(około 1,5-2g EPA dziennie), cholinę i urydyne
Ja bym jeszcze do tego dorzucił ashwagandhę, która świetnie wpływa na układ nerwowy, nie wspominając już o jej innych właściwościach prozdrowotnych, których ma na prawdę sporo. Ale tak jak kolega wyżej napisał, to tylko dodatek, choć odczuwalny.
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 251 Napisanych postów 3333 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 43220
Redukcja na pewno osłabiła uklad nerwowy, chcociaz czulem sie swietnie, silny, sila nie spadala, tylko bylem bardzo glodny, ale bycie glodnym jest normalne na redukcji dlatego jakbym nie mial demonow z przeszlosci (poznalem je na psychoterapii) to nie upadlbym tak nisko.
Diagnoz miałem pelno w tym depresje endogenna, która niby nie ma przyczyny, ale czy ktos robi mi badanie w głowie i potwierdził ze mam naturalnie niski poziom serotoniny, nie!, tazke te wszystkie rozne diagnozy bez analizy mojego zycia sa do niczego i jak ktos uwierzy lekarzowi ze taka jego natura i tak ma byc to tak będzie (w ameryce daja psychotropy dzieciom, które nie potrafia rozwiazywac zadan wielokrotnego wyboru :D) A jak ktos nie uwierzy to moze tak byc, ale nie musi, takze ja nie wierze i wybieram droge ku wolnosci a nie jakiegos tam lekarza co wyczytal z moich oczow ze tak ma byc cale zycie. A jak sie myle to i tak nic nie strace!

A co do cwiczen i plusu kalorycznego, tak odpusilem cwiczenia i dalem plus na 3 miesiace, nic nie pomoglo, oprocz tego ze urósl mi brzuch, takze mam to gdzies, bede sie staral wygladac ok i cwiczyc jak cwiczylem, po jakims czasie organizm sie przyzwyczai i odpusci. Odpuszczenie kolejnego marzenia, czyli wygladu, to znowu pokazanie, ze w zyciu sie poddaje. A jak wyjde z tego na plusie, to nigdy nie wejde na reduckje bo sie bede bal ze znowu depresja, a sam jej strach moze ja powodowac.

ok koniec biadolenia, bylem na spacerze wkurzalo mnie slonce, no i co zdjąlem koszulke i sie poopalalem
po poludniu ide grac mecz bez wzgledu na samopoczucie a teraz ide sie dalej opalac.




Zmieniony przez - kris4real w dniu 2018-04-21 12:36:33
2

Pain is temporary. It may last a minute, or an hour, or a day, or a year, but eventually it will subside and something else will take its place. If I quit, however, it lasts forever." - Lance Armstrong
http://www.sfd.pl/kris4real_/,_VE_GOT_DA_POWER_-_NATURAL_POWER__ALTERNATYWNA_DROGA_ATAKUJE_-t434668.html
TRENING HST: http://www.sfd.pl/HST_-_Reaktywacja-t507030.html
DIETA: http://www.sfd.pl/DIETA__NIEZBĘDNY_ELEMENT_ZDOBYWANIA_SIŁY_ORAZ_MASY_MIESNIOWEJ-t507414.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 190 Napisanych postów 296 Wiek 20 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 170467
Będę śledził i trzymam kciuki za progres zarówno zdrowotny jak i na siłowni ;)
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 433 Napisanych postów 2427 Wiek 21 lat Na forum 2 lata Przeczytanych tematów 251499
Oo też będę chętnie zaglądał
Psychoterapia jest bardzo ważna, ale w zależności od przyczyny pojawienia się problemów - może nie wystarczyć. Tym bardziej, że jak dobrze rozumiem, jedynym ewentualnym poważniejszym stresorem była redukcja.

Nie wiem, czy jesteś otwarty na ewentualne porady, ale moim zdaniem medytacja i wykonanie podstawowych badań w labie na pewno by nie zaszkodziło, część chorób może również takimi problemami


Zmieniony przez - WnMPapa w dniu 2018-04-21 13:18:24
1

Confidence is silent. Insecurities are loud.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 124 Napisanych postów 501 Wiek 28 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 171060
Hormony badałeś?
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 251 Napisanych postów 3333 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 43220
WnMPapa, xorton : reduckja zapewne oslabila moj uklad nerwowy, wzrósł kortyzol, przyszly problemy ze snem, ale lęki pojawiły się w tych samych sytuacjach, któe we wczesniejszym zyciu powodowaly umnie silne reakcje fizilogiczne i jakis tam lek, ale jeszcze nei taki duzy aby zaburzał funkcjonowanie.

Badania robilem tarczyca ok , wyniki ok oprocz sodu, ktory byl duzo za wysoki, bo moja reakcja rozwalonego ukladu nerwowego bylo sikanie nawet kilka razy w godzine (jak pojawila sie jakas mysl negatywna to lecialem do toalety) ale juz sód jest ok. Medytacje robie oddechowa i ona na pewno pomaga sie uspokoic choc jest to trudne bo moje objawy sa bardzo duze mimo tego ze biore antydepresant, ale jak mowi psychoteraputka dobrze ze sa, bo wiemy jaka mysl je powoduje.

Sama psychoterapia nie pomoze bo nikt nie przezyje mojego zycia, ale to na niej juz kilka razy puscily mnie calkowicie leki i depresja, bylo kilka dni spokoju ale pozniej jak strafialem na stresogenne terytorium wszystko wracalo

Czytalem ksiazki i wiele artykulów z ktorych za duzo nie wynika i zawsze pisza results are inconlusive and further research is needed :D

Kortyzol na pewno mam wysoki ale nic z tym nie zorbie, albo sie organizm zacznie wyluzowywac albo nie, biore duze dawki vitaminy C, ZMA oraz VITA-MIN olimpa moze jak ktos sugerowal wezme aswhagande, chcociaz nie wierze w suple bo jak bylem zdrowy to spalem nawet po redbulu :D

Ale koniec uzalania dzisiejszy dzien:

7.30 wyszedlem z łozka: noc jaka zwykle z przebudzeniami i lękiem w srodku nocy ktory powraca co noc i musze beic do toalety, ale spokojnie to minie, niech se moja glowa tu przeczyta, ze nie ma sie czego bac, bo jak potrafie sobie radzic w takim stanie to co bedzie jak on mnie opusci (nie wiem kiedy ale opusci)
10.00: spacer 2 km z synkiem (fajny, widze ze mimo glowa podpowiada ze sobie moge nie dac rady z wychowaniem dziecka jestem jak narazie bardzo dobrym ojcem)
13.00 medytacja (o zasnieciu w dzien jeszcze nie ma mowy, ale to tez minie)
16.00 mecz, gralem nawet ok, mysle ze nikt sie nie skapnal ze cos nie tak, a nawet jakby to mam w to d....
18.00 Grill na działce
20.00 ide kapać małego, nawet mi sie chce, a jak sie odechce to mam to gdzies ide tak jakby mi sie chcialo
22.00 bedzie spacer, cwiczenia oddechowe, analiza dnia i pokazanie myslom negatywnym ze nie ma czego sie bac

jaka bedzie nocka, mam to gdzies, jaka bedzie taka bedzie i tak jutro wstane i pojde z malym na spacer. Nie szykuje sie do spania, nie wietrze pokoju, spie nawet przy malym jak mnie wybudzi to wybudzi. Moja zona ,1,5 roku 4 razy w nocy wstawala, jest chyba zawsze na minusie kalorycznym i lękow i depresji nie miala, mowila zawsze: wyspie sie jak maly zacznie spac, minelo 1,5 roku i spi normalnie a ja wczesniej zawsze sie stresowalem ze musze sie wyspac na trening, na mecz itd

MYSLI NEGATYWNE: zalozylem dziennik, chwila podniecenia, po czy nadchodza mysli ze sie nie uda, ze to pogorszy moj stan itd. Wychodze im na przeciw i mowie nie macie czego sie bac, to tylko dziennik, poszedles grac w piłkę, czy cos sie stalo? czy bylo tam jakies zagrozenie? tak samo z blogiem? czy jest jakies zagrozenie? nie ma, a to ze moze sie nie udac, to normalne, chociaz mimo tego stano z jakiegos powodu gleboko, tak naprawde gleboko wierze ze sie uda. Z doswiadczenia juz wiem ze co innego jest sobie cos powiedziec a co innego gleboko wierzyc, porownuje to troche do 1 milosci za ktora oddalo by sie zycie. Jezeli w tak mocny sposb uwierzysz mimi tylu negatywnych mysli ze dasz rade, ze to tylko Twoja glowa probuje Cie oszukac, ale tak naprawde oszukac i wierzysz w to jak jestes na samym dole, to jest to pierwszy ale najwazniejszy krok do wolnosci, a ja juz wierze, tak k..... naprawde!




Zmieniony przez - kris4real w dniu 2018-04-21 21:18:10
3

Pain is temporary. It may last a minute, or an hour, or a day, or a year, but eventually it will subside and something else will take its place. If I quit, however, it lasts forever." - Lance Armstrong
http://www.sfd.pl/kris4real_/,_VE_GOT_DA_POWER_-_NATURAL_POWER__ALTERNATYWNA_DROGA_ATAKUJE_-t434668.html
TRENING HST: http://www.sfd.pl/HST_-_Reaktywacja-t507030.html
DIETA: http://www.sfd.pl/DIETA__NIEZBĘDNY_ELEMENT_ZDOBYWANIA_SIŁY_ORAZ_MASY_MIESNIOWEJ-t507414.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 60 Wiek 24 lat Na forum 168 dni Przeczytanych tematów 2812
Nie poddawaj się wariacie. Mnie też męczą różne lęki, głównie przed oceną, czy wysmianiem przez ludzi. Akurat u mnie wzięło się to przez cpanie w przeszłości i towarzystwo gdzie żyło się tylko baletem. Moim zdaniem każdy musi znaleźć swój sposób na pokonanie lęków. Mi na przykład pomagaja takie rzeczy jak powiedzenie sobie w danej sytuacji co odczuwam czyli na przykład wkrecam sobie, ze dziwnie wyglądam i mówię sobie "czuję teraz stres" "czuję w tym momencie lęk" "czuję wtej chwili sztuczny lęk". Pomaga też powiedzenie sobie, ze to sa k***a tylko ludzie! Ale jak mówię na każdego dziala co innego, nie ma jakiejś złotej rady, która działa na każdego. Powodzenia życzę!
Aha czasami po prostu najlepiej z tym gownem nie walczyć i powiedzieć sobie coś w stylu "dobra k***a dawaj mordo nie boję się Ciebie". Jak masz jakieś sposoby na pobycie się lęku to mógłbyś sie podzielic... :)


Zmieniony przez - Varghulf w dniu 2018-04-21 22:09:09
2
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
BPL-G Fizjoterapeuta Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1682 Napisanych postów 46616 Wiek 31 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 470523
Dokładnie były jakieś badania ?

Od jak dawna masz psychoterapię i czy obecnie również jest psychiatra i farmakologia ?

Jak wygląda obecnie odżywianie ?

Powodzenia


Zmieniony przez - BPL-G w dniu 2018-04-21 22:10:30
1

FIZJOSTEO - Fizjoterapia i Osteopatia
Sk. Ks. Kard. Wyszyńskiego 5 , Warszawa
www.fizjosteo.pl

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Ból wyżej pępka