logo
zamknij zamknij

No i znów się spasłem. ;)

słowa kluczowe: ,

Ilość wyświetleń tematu: 9597

0 5 0
napisał(a)
sciemniacz
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 54 Wiek 44 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 4032
Dobry wieczór wszystkim. Kiedyś już założyłem tu temat, ale wtedy nie do końca wytrwałem, więc próbuję jeszcze raz.

Zdjęcie sylwetki (mile widziane): to później.
Wiek : 45 lat
Waga : 119 kg (beztłuszczowa 78 kg, bf 35%)
Wzrost : 185 cm
Staż treningowy: na siłownię chodzę od kilku lat ale to są takie miesięczne zrywy (aż się karnet skończy), po których następują wielomięsięczne przerwy. Zresztą z dietą tak samo.
Uprawiany sport lub inne formy aktywności (jak często): czasami siłownia, czasami bieganie, czasami rower, sezonowo 2-3x w tygodniu.
Dostęp do siłowni / sprzętu domowej siłowni : tak, siłownia.
Ograniczenia żywieniowe(uczulenia, choroby) : nie toleruję laktozy i produktów zbożowych/węglowodanowych (dokuczliwe wzdęcia i inne sensacje żołądkowe)
Stan zdrowia: bardzo dobry
Preferowane formy aktywności fizycznej: brak preferencji.
Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty : bcaa, wpc, kreatyna, witaminy i minerały, o3. Od około roku mam trening jak się przypomni, albo dla towarzystwa mnie brat wyciągnie (ok 1x w miesiącu), więc nie suplementowałem, bo nie było do czego. ;)
Stosowane wcześniej diety/rozklad b/t/w: dobrze się czuję i mam efekty na dietach nisko węglowodanowych, bezglutenowych.
Chciałem 2200 kcal i BTW 100-150-100 a w DT dodatkowo +50g węglowodanów przed i +50g białka po, czyli 2600 kcal.
Dieta oparta o mięso, jaja, ryby, orzechy, ser żółty, dużo warzyw, głównie zielonych, owoce sezonowe z umiarem, oliwa, olej kokosowy, masło, smalec, produkty zbożowe bezglutenowe. Z łakoci to gorzka czekolada Wawel 90, śmietana 30% ubita z erytrytolem, omlet z truskawkami czy malinami, czerwone wytrawne wino, cola zero od czasu do czasu itp. Jeśli będzie brak efektów, to zmienię.
Wrażliwość na stymulanty: Nie używam. Dwa razy sobie kupiłem, raz hell-cośtam, a około rok temu t-5, ale w obu przypadkach fejk, więc nie tracę już kasy.
Możliwości finansowe: W granicach rozsądku.
Twoje pytanie -cel/problem/opis: celem jest zrzucenie wagi, bo nogi bolą, pocę się i ubrania opięte. Mniej więcej mam zarys jak by to miało wyglądać.
Ograniczenia: Moja ex stała się niedawno moją ex i póki co gotuję sobie sam (a raczej kupuję na mieście), więc jedynym ograniczeniem pozostaje słaba "silna wola" do jedzenia... ;) Jeśli chodzi o trening, to ograniczeń nie ma, natomiast czasami, głównie w środy i czwartki, muszę zostać w pracy do około 21-ej i wtedy treningu nie będzie.

Plan przez miesiąc fbw 3x w tygodniu, a później:
pn - plecy+dwugłowe ud
wt - klatka
śr -
cz -
pt - nogi
sb - barki
nd -

Do pracy 4km, a naokoło 8, więc sobie rano czasem włączę aeroby.
Nie łudzę się, że to już na zawsze, ale realnie chciałbym zejść do Bożego Narodzenia do 20% bf.
Pozdrawiam.
Krzysztof Piekarz
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
napisał(a)
Paatik
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 131 Napisanych postów 978 Wiek 47 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 84431
"Nie łudzę się, że to już na zawsze..." - to chyba złe podejście. Jak jeść -wiesz, jak ćwiczyć też wiesz. Wynika, że chudłeś/tyłeś już też kilka razy - to co, opłaca się kolejny raz spinać, żeby potem znowu słabą wolą się tłumaczyć? Trochę przewrotnie Ci tu piszę bo motywacji żadnej nie czuję. Cel długoterminowy widzę - ale nie dociągnęłabym na motywacji typu "za prawie 8 miesięcy chcę wejść w mniejszy rozmiar" - może jakieś krótko terminowe cele po drodze?
napisał(a)
sciemniacz
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 54 Wiek 44 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 4032
No nie opłaca się, ale już wiele razy tak było, że zrzucałem wagę, a później "płynąłem". Oczywiście będę takich sytuacji unikał, ale to jest chyba kwestia psychiki.Mam cele krótkoterminowe. Pierwszy cel jest 30-dniowy, czyli dieta, trening i obserwacja. Do 1 lipca chciałbym ważyć 110 kg.


Zmieniony przez - sciemniacz w dniu 2017-04-16 23:15:12
1
napisał(a)
Ronin78
Ekspert
Szacuny 473 Napisanych postów 5976 Wiek 38 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 44429
Paatik słusznie pisze. Krótkoterminowe realne cele. Krok po kroku. Jakby mi ktoś 3 lata temu powiedział, że wystartuję w pełnym IM (nie potrafiłem nawet pływać) to bym w życiu nie uwierzył i uznał go za wariata. Tylko realne cele krok po kroku.
Znajdź w sobie determinację na pierwszy miesiąc, potem zastanów się czy warto go zaprzepaścić itd.

PB:
IM 140.6 Poznań 25.06.2017, 12:48:33 / IM 70.3 Gdynia 07.08.2016, 5h:23min:57s / JBL Triathlon Sieraków 28.05.2016 1/4 IM, 2h:33min:54s / Otyliada 12/13.03.2016 15km, 6h:28min / III PKO Maraton Rzeszowski 04.10.2015, 03h:55min:51s / Półmaraton Rzeszowski 06.04.2014, 1h:53min:03s / Trening 08.06.2017, 10km 47min:43s / Łańcucka Piątka 5km 11.06.2016, 22min:45s

napisał(a)
sciemniacz
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 54 Wiek 44 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 4032
No i kolejny cel pośredni - pierwsze zawody biegowe. Przed chwilą zapisałem się na półmaraton w Piotrkowie 23 czerwca. A że nie biegałem od mniej więcej roku i w tej chwili i z tą wagą kondycja leży i kwiczy, to będzie co robić. Oj będzie... ;)


Zmieniony przez - sciemniacz w dniu 2017-04-17 11:08:39
napisał(a)
kabo9
Ekspert
Szacuny 330 Napisanych postów 6490 Wiek 41 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 278770
sciemniacz
póki co gotuję sobie sam (a raczej kupuję na mieście), więc jedynym ograniczeniem pozostaje słaba "silna wola" do jedzenia... ;)


moim zdaniem to co zaznaczyłem to jest największy problem - kupujesz w knajpie/barze więc w efekcie nie wiesz ile jesz, z jakich produktów zostało to zrobione itd
a przy takich gotowcach szczególnie na tłuszczach bardzo łatwo się imho przeliczyć

powodzenia
napisał(a)
ojan Jan Olejko Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1582 Napisanych postów 13499 Wiek 68 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 199016
sciemniacz - fajny nick
Masz lekkie pióro a czy będziesz lżejszy to zależy od Ciebie.
Daleki cel - półmaraton.
Zacząłbym od jedniodniowego - dzisiaj jem tyle i z tego i tego.
Gotuję w domu, trening w domu (chyba, że siłownia blisko).
Nowa ex potrzebna od zaraz - planki są skuteczniejsze i przyjemniejsze
Bez planków nie ma życia!
napisał(a)
Ronin78
Ekspert
Szacuny 473 Napisanych postów 5976 Wiek 38 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 44429
Panie Janku to nie jest daleki cel. 2 miesiące na przygotowanie do półmaratonu to naprawdę niewiele :)
Będę kibicował.
Ł

PB:
IM 140.6 Poznań 25.06.2017, 12:48:33 / IM 70.3 Gdynia 07.08.2016, 5h:23min:57s / JBL Triathlon Sieraków 28.05.2016 1/4 IM, 2h:33min:54s / Otyliada 12/13.03.2016 15km, 6h:28min / III PKO Maraton Rzeszowski 04.10.2015, 03h:55min:51s / Półmaraton Rzeszowski 06.04.2014, 1h:53min:03s / Trening 08.06.2017, 10km 47min:43s / Łańcucka Piątka 5km 11.06.2016, 22min:45s

napisał(a)
KEBUL74
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 262 Napisanych postów 2354 Wiek 42 lat Na forum 2 lata Przeczytanych tematów 53178
sciemniacz
No i kolejny cel pośredni - pierwsze zawody biegowe. Przed chwilą zapisałem się na półmaraton w Piotrkowie 23 czerwca. A że nie biegałem od mniej więcej roku i w tej chwili i z tą wagą kondycja leży i kwiczy, to będzie co robić. Oj będzie... ;)



Zmieniony przez - sciemniacz w dniu 2017-04-17 11:08:39


no to powodzenia z tym celem w 2 miechy do polowki , toz to ... istna norma na tym forum uważaj na kolanka przy tej wadze
napisał(a)
ojan Jan Olejko Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1582 Napisanych postów 13499 Wiek 68 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 199016
Ronin78
Panie Janku to nie jest daleki cel. 2 miesiące na przygotowanie do półmaratonu to naprawdę niewiele :)
Będę kibicował.
Ł

Masz rację, że 2 miesiące to za mało na odpowiednie przygotowanie. Właściwie to niewiele ponad miesiąc
Nie myślałem o czasie lecz o dystansie
napisał(a)
kabo9
Ekspert
Szacuny 330 Napisanych postów 6490 Wiek 41 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 278770
dobrze napisaliście z tymi realnymi celami, głównie przez nierealne cele ludzie się zniechęcają i płyną
nie wypada gasić zapału na samym początku, ale półmaraton z taką wagą po 2 miesiącach ćwiczeń? niby po co? żeby przeżyć, dotoczyć się? spalić w cholerę kalorii i mieć uzasadnienie na uzupełnienie? nie było jakiejś dyszki pod ręką?
no chyba, że kolega wcześniej biegał takie dystanse a nic się nie pucuje
ale dla mnie to i tak pomysł z dupy, tym bardziej że ludzie nie są stworzeni do biegania
1
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Początkujący 39l 168cm i 102kg

Następny temat

Jaki Rowerek Treningowy? Używany KETTLER czy tani nowy z Marketu?

Jakub Potocki - ocena sylwetki

Dlaczego mój program treningu nie działa?

Suszona serwatka a białko serwatkowe - nie daj się nabrać!

Leksykon suplementacji: l-tyrozyna

Jak dbać o stawy?

Cholesterol i jego frakcje

Wapń w diecie bezmlecznej

Fakty i mity dotyczące: “zakwasów”