Cos jest nie tak z moim gardlem. W wieku 19 lat co najmniej raz na miesiac cierpie z powodu jego zapalenia. Nie pije napojow gazowanych, nie biegam po treningu po dworze ze spocona glowa, ubieram sie cieplo itp Ogolem mowiac robie wszystko aby uniknac tego zapalenia gardla i niestety ciagle mnie ono nawiedza. Biore tez wit C i rutinoscorbin profilaktycznie ale tez nie zawsze pomagaja! Co mam zrobic, bo strasznie mnie to denerwuje i utrudnia treningi, sczegolnie teraz przed wakacjami (nawet pomimo dobrej pogody juz mnie to zapalenie zaskoczylo dwa razy
" Lepiej żałować czegoś, czego się spróbowało, niż czegoś, czego się nigdy nie miało...."
a może zdarza Ci sie pić z tej samej butelki czy kufla co kumple? unikaj spozywania płynów czy pokarmów "po kimś".tłumacz się że masz zapalenie gardła i nie chcesz ich zarazić.kiedyś tez cos takiego miałem.idź do lekarza.powiedz o kłopotach i powiedz że chcesz by Ci zrobili wymaz z nosa i gardła.wychodują z tego bakterie i określą ich rodzaj.potem lekarz przepisze Ci odpowiedni antybiotyk na który te bakterie nie są odporne.rutinoscorbinem i witamina c tego nie zwalczysz.pomoże Ci krótkotrwale brany antybiotyk i odpowiednia profilaktyka(nie picie po innych z butelek)
1086073741000
Puschkin
Wysłana - 01 czerwca 2004 10:16
Staram sie nie pic po innych z butelek A co do tego wymazu z gardla i jego nastepstw...Czy taki antybiotyk wystarczy wziac wtedy raz i on uodparnia organizm czy roznica bedzie polegac po prostu na tym, ze przy kolejnej chorobie bede znal najskuteczniejszy antybiotyk na nia?
" Lepiej żałować czegoś, czego się spróbowało, niż czegoś, czego się nigdy nie miało...."
1086077810000
Boofi
Wysłana - 01 czerwca 2004 10:30
to wcale nie musi pomóc a nawet jak pomoże to potem i tak może być nawrót i i tak będziesz musiał mieć znowu wymaz robiony (jak by ktos nei wiedział - pobiera sie troche watka z gardła i potem choduje bakterie) bo nie będzie wiadomo co teraz takie objawy wywołało !po pierwsze powinieneś iść do lekarza !
a nie bierz już vit c skoro bierzesz Rutinoscorbin ! a teoretycznie powiien troche pomóc ! możesz się jeszcze wesprzeć bioaronem C echinaceą albo żeń-szeniem itp
XXX Boofi XXX Hard Core Straight Edge "Blood and Guts bro , thats the way it goes !!" - lifter ?
Nie dyskutuj z d****em. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
Ekspert -
1086078604000
Puschkin
Wysłana - 02 czerwca 2004 10:39
No wlasnie, czyli nic nowego chyba sie nie da wymyslec ponadto co robie
" Lepiej żałować czegoś, czego się spróbowało, niż czegoś, czego się nigdy nie miało...."
1086165585000
SFD
Wysłana - 02 czerwca 2004 12:32
jeżeli wyleczysz to gardło to jednorazowo.jeżeli nie będziesz dbał o nie to znowu bakterie wrócą.te same albo zupełnie inne bakterie tak więc antybiotyk ten sam nie musi pomóc.pomyśl jeszcze o płukaniu gardła płynami odkazającymi.a przede wszystkim zachowaj chigiene jamy ustnej
1086172365000
lobo
Wysłana - 02 czerwca 2004 16:40
j
.
1086187227000
Boofi
Wysłana - 02 czerwca 2004 22:33
czasami warto pomyśleć o zlikwidowaniu potęcjalnych ognisk zapalnych , bakteryjnych nos zatoki uszy zęby ... itp moze gdzieś cos siedzi i sieje bakteriami jakies ciepłe wilgotne i pełne pożywienia miejsce
XXX Boofi XXX Hard Core Straight Edge "Blood and Guts bro , thats the way it goes !!" - lifter ?
Nie dyskutuj z d****em. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
Ekspert -
1086208415000
lobo
Wysłana - 03 czerwca 2004 06:05
powiem tak cierpialem na dokladnie chyba to samo, straszna rzecz, dal innych to jest nie zrozumiale do puki sie tego nie doswiadczy u mnie zaczelo sie w wieku 16 lat zawsze wraz z nadejsciem jesieni bylem chory az do maja, jedyna przerewa to wakacje kiedy czulem sie lepiej, praktycznie caly czas mialem temperature okolo 37,5 z wyjatkami ze co kilka tygodni dostwalem silnych objawo typu goraczka okolo 40 stopni,kaszel suchy a potem odrywajacy sie, obrzek gardla itp u lekarza bylem niemal co trzy tygodnie oczywiscie odbijalem sie od jednego lekarza do drugiego, kadzy patrzyl na tyle pobierznie na moja karte pacjeta ze praktycznie nie bylo to dla niego wazne ze problem jest strasznie przewlekly, prze praktycznie czaly okres okolo 2 lat bylem nieustannie na atybiotykach, kady lekarz zagladal w karte i neipokoil sie ze tak dlugo nie ma poprawy i poprostu przepisywal mi coraz silniejsze srodki w koncu zaczalem szukac lekarzy prywatnie i tam tez sytuacja sie powtarzala, kazdy z lekarzy przepisywal mi penicyline ktora nie mial na mnie najmniejszego efektu chyba, w tym czasie mialem juz duze czopy ropne na migdalach ktore nie schodzily, w koncy jeden z lekarzy wyslal mnie na zabieg usuniecia migdalow po tym jak zatrworzyl sie tym ze biore bezustannie antybiotyki i moj organizm musi byc juz mocno wyniszczony, oczywiscie powiedzial ze byla to wielka neiodpowiedzialnosc ze strony lekarzy, przypomne ze zaden z nich nie skierowal mnie na zaden wymaz ani zadne bardzioej specjalistyczne badania tylko faszerowano mnie antybiotykami na odczepnego zabieg mialem w maju, do jesieni mialem spokoj ale pozna jesienia zaczelo sie na nowo z tym ze w duzo mniejszym stopniu, byl raczej stan podgoraczkowy i czeste infekcje, ale nie byla to juz angina, wtedy zaczalem szukac na nowo laryngologa, oczywiscie pierwszym podjetym dzialaniem wilu lekarzy bylo przepisanie mi leku na wsyzstko czyli doxycyliny jak to zazwyczaj robai lekarze przy gornych drogach, tabletek nie wzialem i szukalem dalej, w koncu znalazlem dobrego specjaliste laryngologa ktory zajal sie tym z wiekszym zainteresowaniem, po tym jak opowiedzialem mu historie choroby powiedzial tylko ze nie wolno mu krytykiowac koelgow po fachu ale on inaczej by to zrobil, co bylo ciekawe powiedzial tez ze wezmie zaplate dopiero po tym jezeli leczenie przyniesie efekty, w innym wypadku bedzie trzeba probowac innych metod, oczywiscie powiedzial tez ze kazde podawanie antybiotykow w tym przypadku bylo by zupelnie bezcelowe przez okolo miesiac chyba chodzilem na plukanie zatok, nie pamietam dokladnie co to bylo uzyte do plukanie ale na 99 procent byl to chyba jakis kortyzon, a wiec leczenie odbylo sie raczej miejscowo, poza tym bralem 3X3 tabletki rutinoscorbinu dziennie przez tydzien oraz wapna, do plukania gardla dostalem jakis roztwor ktory przypominal jodyne i chyba mial w swej zawartosci jodyne + inne skaldniki, jescze gdzies mam przepis na wykonaie tego czegos, w patece sporzadza to bez recepty musialem plukac tym usta po kzdym pposilku, jedna lyrzeczka tego czegos na szklanke wody poz tym po kazdym plukaniu gosc samrowal mi tym czyms cale gardlo po skonczonej kuracji gosc powiedzial ze powino byc lepiej gdyrz to sluz wyplywajacy z zatok powodowal czeste infekcje gardla poza tym przedtem mialem tez ciagly gesty katar do tego stopnai ze pekaly mi naczynai i wydmuchiwalem ciagle skrzepy krwi, po tych zabiegach to ustapilo gosc powedzial zebym urzywal tego roztwory do plukanai w dalszym ciagu , infekcje moga sie zdarzac takrze jednak nei beda one do tego stopnie problemem co kiedys i nie beda juz przewlekle, okazalo sie ze mial racje po jakims czasie plukanie gardla stalo sie moja wrecz obsesja tak bardzo balem sie nbawrotu tej calej choroby, po kilu miesiacach doprowadzilem do porzadku takrze gardlo ktore do tej pory caly czas bylo mocno zaczerwinione, mimo to nastepnej zimy pamietam ze infekcja dopadla mnie tylko jeden raz i trwala zaledwie 3 dni, co wiecej gdzy wszyscy w domu u mnie mieli grype ja o dziwo sie nie zarazilem, przed nadejsceim zimy zaczalem tez uprawiac sport i odbudowywac organizm wiec zdobylem chyba jako taka odpormnosc kolejna problemy dopadly mnie dopiero w maju ale wiaze to bardziej z tym ze jestem alergikiem i poprostu jestem barzdzo wrazliwy na wszelkie zmaiany temperatur i ma to wszelkie objawy alergii wiosna jest pora gdzei hustawak pogodowa jest najgorasza wiec staje sie to problemem obecnei od pieciu lat nie tykam antybiotykow w tego typu problemach gdzyz uwazam ze normalny organizm jest w stanie zwalczyc je samodzielnie do puki nie jest to zapalenie pluc albo inna choroba zagrazajaca bezposrednio zyciu to raczej wole leczyc sie witamina c i aspiryna
moze to nie jest zbyt wartosciowa wypowiedz na forum gdzie sa studenci medycyny i lekarze ale podzielilem sie doswiadczeniem z perspektywy paacjenta, moze to komus pomoze bo to jest cholernie uciazliwy problem i odbiera calkowicie checi do zycia
.
1086235559000
Boofi
Wysłana - 03 czerwca 2004 09:07
Uwazam ze ta odpowiedź jest bardzo wartościowa !!!!!!!! dzieki za poświęcony czas ! a jakie mozna wyciągnąć wnioski ( szczerze to ja o nich już wyżej pisałem ) -szukać mędrego lekarza (taki co podchodzi do całego organizmu a nie tylko 1 choroby) -zwalczyć miejsca skąd mogą siać bakterie (w tym wypadku zatoki i j .nosowa - a to moze być nos zatoki ucho zęby) -antybiotyk to nie jest wyjście (oczywiście powinien byc stosowany z antybiogramem)
podaj jeszcze jak mozesz - czym dokładnie płukałeś - o co prosić w aptece
XXX Boofi XXX Hard Core Straight Edge "Blood and Guts bro , thats the way it goes !!" - lifter ?
Nie dyskutuj z d****em. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
Ekspert -
1086246475000
Puschkin
Wysłana - 04 czerwca 2004 11:42
No wlasnie, to jest abrdzo cenna wypowiedz i tak samo mysle, ze bylaby jeszcze cenniejsza gdybys przypomnial sobie nazwe leku do plukania gardla.
" Lepiej żałować czegoś, czego się spróbowało, niż czegoś, czego się nigdy nie miało...."