Witam.Od kilku miesięcy chodzę na boks.Zafascynował mnie ten sport, nie mogę się doczekać kolejnego treningu\sparingu.Jest jednak jedno "ale". Mianowicie boje się aby uprawianie tej dyscypliny nie odbiło się negatywnie na mojej kondycji umysłowej.Obawiam się, że z biegiem czasu i kolejnych ciosów spadających na moją głowę, osłabi się zdolność logicznego myślenia i rozumowania w takim wymiarze jaki ma miejsce obecnie.Czy te obawy nie są trochę na wyrost?Może ktoś podałby mi link do strony gdzie mógłbym znaleźć rozwiązanie mojego problemu? Pozdrawiam.
Na ofensywnym trybie walki mozesz tylko walczyc i czekac az np oko lub mozg ulegna trwalemu uszkodzeniu.
1261332624000
Karapulka
Wysłana - 20 grudnia 2009 19:17
Mózg jest czymś tak skomplikowanym i subtelnym, że traktowanie go jak worek ziemniaków nie jest zbyt mądrym pomysłem. W dzisiejszych czasach wiedza o ludzkim mózgu jest już na tyle obszerna, że w boksie biorą udział ignoranci lub osoby, którym na mózgu nie zależy. Jeżeli nie zależy ci na wyżynach umysłowych i kochasz boks, to zaakceptujesz ryzyko, jest ono wliczone w cenę. Wiele osób pisze w podobnych temu tematach, że "zdrowszy boks, niż siedzenie przed telewizorem". W ten sposób potwierdzają moje słowa - jeżeli dla kogoś jedyną alternatywą jest siedzenie przed telewizorem, to jego mózg jest i tak niewiele warty i śmiało może go obijać do woli.
1261333038000
Woj17
Wysłana - 20 grudnia 2009 19:17
Siemka po 1 obrona, trenuj dużo wszelkich obron, podwójna garda i to najlepszy pomysł jak możesz wyeliminować ewentualne problemy zdrowotne. Czyli po prostu nie przyjmuj nie potrzebnie ciosów. Nie wdawaj się w głupie wymiany, naucz się klinczować, neutralizować akcje lepszych przeciwników,
Jeżeli na sparingach walczysz w kasku i dużych rękawicach pod okiem dobrego trenera, myślę że trochę na wyrost obawiasz się o swoje zdrowie. Ale to moje zdanie…
Właśnie to dość ważne.Najwięcej urazów głowy powstaję w tych najniższych wagach.
Jeśli myślisz tylko o karierze amatorskiej to raczej nie masz czym się przejmować.
How much can you know about yourself if you've never been in a fight?
1261334659000
Pomidor91
Wysłana - 20 grudnia 2009 19:52
Karapulka, tego się właśnie obawiałem.Nie jestem osobą której jedyną alternatywą jest marnowanie czasu przed telewizorem.Jednak jedną z moich ulubionych form spędzania czasu jest właśnie trening boksu.Sądząc jednak po tym co napisałeś ten sport nie jest dla mnie.Zbyt dużo niesie za sobą konsekwencji.
Woj17, to co piszesz nie do końca sprawdza się w praktyce, bo z tego co już zdążyłem zauważyć to w boksie można zaobserwować prawidłowość, że czym jesteś lepszy tym walczysz z lepszymi przeciwnikami, tym więcej dostajesz.Sparujemy oczywiście na zasadach o których napisałeś, wyłączając z tego rękawice które każdy ma wg własnego uznania.
4rScorpion, ważę 86 kg.
1261335163000
SFD
Wysłana - 20 grudnia 2009 20:05
a chodzac do szkoly narazasz sie na ewentualne potracenie przez samochod czy smierc na lekcjii wf. Nie ma co dramatzyowac. W boksie amatorskim pod okiem trenera, gdzie sparingi odbywaja sie w kaskach, duzych rekawicach i trener przerwie walke kiedy tylko widzi ze moze zrobic sie niebezpiecznie nie jest tak strasznie. Nie jestes zawodowym bokserem ktory stoczyl 30 walk i w kazdej z nich przyjmowal spora liczbe uderzen w glowe bez kasku i jego staz treningowy to 5-10lat jak nie wiecej.
Oczywiscie zdrowie mamy jedno, ale nie ma co popadac w paranoje, bo stracic je mozemy przy kazdej okazji
1261335953000
Woj17
Wysłana - 20 grudnia 2009 20:21
Pomidor91 z tego co wnioskuje trenujesz boks rekreacyjnie dla siebie, więc nie musisz zawsze sparować jak masz jakieś obawy. Trenuj dla siebie doskonal się, sparingi nawet możesz sobie odpuścić. Chyba że planujesz być zawodowcem;)
Jeżeli wychodzisz z założenia, że wraz z byciem lepszym inni lepsi będą cię bili to jaki jest sens trenowania? Jak i tak od lepszego dostaniesz. Trochę dziwny tok myślenia.
Za to ja zaobserwowałem że jak masz dobrą obronę to krzywdy sobie nie dasz zrobić. Sparing to nie zawody, nie liczy się czy ty „wygrasz” sparing tylko co z treningu będziesz umiał zastosować w sparingu, czego się nauczysz na nim.
Specjalista -
1261336881000
searme
Wysłana - 20 grudnia 2009 20:29
J/w Przy amatorskim treningu i rozsądnym podejściu nie ma się czego obawiać, więcej szkody prawdopodobnie robisz mózgowi gadając przez komórkę No i zawsze możesz ograniczyć sparingi jeśli tak Ci spędzają sen z powiek, od worka i zadaniówek na 100% nic się nie stanie.
"The wise win before the fight, while the ignorant fight to win."
1261337355000
Pomidor91
Wysłana - 20 grudnia 2009 20:32
Jak rozumiem cały temat urazów rozbija się o kwestie rodzaju boksu(amatorski\zawodowy) i poziomu na jakim boksujemy.Będę musiał jeszcze raz przemyśleć sprawę.Dzięki wszystkim za fachowe porady.Pozdrawiam.