Witaj! Dołącz do społeczności ludzi aktywnych. Możesz zalogować się   lub zarejestrować
Wczytywanie danych ...
Temat: Treść:
Autor

Najzabawniejsze sytuacje z waszych siłowni

szyminator

Wysłana - 22 maja 2006 00:41    Edytuj Cytuj
A u mnie kumpel na silowni kiedys robil triceps jedna reka sztangielke opuszczal za kark.Ale sprytnie niezakrecil zacisku jak trzeba i polecialo mu to po plecach na ziemie.
Innym razem zalozylismy mu na sztange 105kg na 4 serii,ale oczywiiscie z jednej strony bylo 5 kg wiecej(wiec calosc miala 110).Zdjal i chcial wolno opuscic a tu mu to polecialo tak jakby ze 150 kg mial na sztandze....i po chwili taki tekst k...wa ale mi sila spie...lila.Jak sie zorientowal ze zle byloz alozone to chcial jeszcze raz sprobowac ta 105

Kiedys znajomy wyciskal na klate i przy podnoszeniu puscil p***** ze smiechu sztanga spadla mu an klate a ja niemialem sily jej zabrac.kumpel lekko sie poddusil a my juz treningu nieskonczylismy.Ze smiechu i ze smrodu:)

pyzaaaa

Wysłana - 22 maja 2006 11:58    Edytuj Cytuj
przeczytałem wszystko a do z jak sie lałem to szok w domu powoli mają mnie dosyć niektóre historie to mnie rozwaliły poprostu. Niedługo kupie abona i porozdaje sogi za te historyjki. Ja opowiem swoja. Cwicze z kumplem u niego na chacie cwiczymy sobie wszystko spoko muza gra i jest ok. Zrobilismy juz płaską wszystko ok teraz skos kumpel się kładzie podaje mu sztange i wypycha ją do góry tylko zamiast wypchnać ją do góry to mnie ja prawie ***--- ( stałem na przeciw jego)poprostu rzucił we mnie sztangą dobrze że ją złapałem ale pompa niezła z tego była :d

pozdro

___PELE___

Wysłana - 22 maja 2006 14:00    Edytuj Cytuj
ja miałem ostatnio na siłce takie coś że goście ćwiczyli brzuszki w pasach ,albo ostatnio była taka akcja ze goscia przydusiała sztanga , podbiegł taki duzy paker a ten go obrzygał cała siłka niemogła ze śmiechu, od tą ten gościu co go obrzygał zawsze gościowi zakłada krązki na sztange , np.musi założyć 100 kilo na sztange , albo ze ma mu przygotować sztangielki, nawet zajmuje mu maszyny aby gościu jak przyjdzie miał wolne

kondziu_xD

Wysłana - 24 maja 2006 14:14    Edytuj Cytuj
totalitaryzm panuje chyba u Was na silowni

(mi te ch**e ze spoldzielni piwnice zalali i czekamy az wyschnie..., 2 tyg. bez cwiczen...)

AdexN

Wysłana - 26 maja 2006 14:50    Edytuj Cytuj
odświerzam
Znawca -

Bax21

Wysłana - 27 maja 2006 00:34    Edytuj Cytuj
Jakieś 2 tyg. temu. ok 15:00, zaj... tłok na siłce(w piwnicy) Prawie wszyscy robili wtedy barki. Jeden z kumpli robił wyciskanie za kark na 90kg. Właśnie kończył serie kiedy drugi ziompel sięgał po jakiś odważnik na podłodze koło ławki. Akurat W tej samej chwili ten wyciskający zaczął opuszczać sztange w dół z wyprostowanych rąk na kolana(troche hardcore ale co tam:)No i głowa tego schylającego się znalazła się dokładnie na torze opadającej z góry sztangi. Na szczęście inny gostek był blisko i obserwował całą sytuację. W ostatniej chwili odciągnął go do tyłu i sztanga zachaczyła go tylko o wlosy!:O

Wszystkim którzy to widzieli byli w szoku.
Później żartowaliśmy z fuksiarza, że na swoim ewentualnym pogrzebie miałby niezłych żałobników w postaci całej siłowni.

Bax21

Wysłana - 27 maja 2006 00:47    Edytuj Cytuj
I jeszce jedna historia:

Rok temu, wróciłem na siłke po prawie 2 tyg. choroby(jakiś wirus paskudny)
i wziełem się za kalte. Chciałem spawadzić ile mi spadła siła i założyłem na maxa wtedy ok 90kg. Kumpel stanął za mną, wyciągnełem sztangę ze stojaków, ustawiłem nad brodą i....sztanga zj...ała mi się prosto na zęby, przy minimalnym oporze! Asekurujący mnie ziom szybko mi pomógł odłozyć ciężar. Myślałem, że starciłem uzębienie tak bolało, ale na szczęście tylko warga mi spuchła i wyglądałem jak jełop ;)

Od tej pory nigdy nie ćwicze na max po chorobie.

HK

Wysłana - 27 maja 2006 12:48    Edytuj  Cytuj
Kiedys, jeszcze za malolata kumpel wyciskal maxa, a bylo to 57,5 kg.
Wicisnal i mialem mu pomoc odlozyc, no i tak dziwnie sie stalo ze nietrafilem w stojak jedna strona sztangi. Sztanga s******lila mu sie pieknie na oko Smiesznie potem wygladal z takim czerwonym okiem

EDIT:
innym razem kumpel robil barki na lawce, w pewnym momencie wola mnie i krzyczy "pomoz wez to domnie". No to ja lece do niego od tylu zeby mu [pomoc, a on wzial i rzucil ta sztange za siebie prosto w moje nogi
Do tej pory nie wiem jak mi sie udaolo zejsc z trajektorii lotu sztangi.

Zmieniony przez - HK w dniu 2006-05-27 12:51:37
 



Bóg, Honor, SFD

mario p

Wysłana - 27 maja 2006 20:54    Edytuj Cytuj
to było gdzieś rok temu załozyłem się z kolegą ze nie podniesie 60kg 10 razy z rozmieszaniem,dobra bierze kozak wziął 6 razy ,ja tam mu opowiadam kawały ,a ten nic no to się w****iłem i pokazałem mu dupe kolega jak to zobaczył odrazu zaczoł odkładać ,ale tak się smiał ze jak zakładał na stojaka to mu się zeslizneło i mu przy******liło w czoło kolo miał takiego guza na czole ze*****,wyglądało mu jak by my gura na czole wyrosła kolega miał guza ,a ja wygrałem zakład i 5zł


Zmieniony przez - mario p w dniu 2006-05-27 20:59:18

michu xxx

Wysłana - 27 maja 2006 23:00    Edytuj Cytuj
Przypomina mi sie taka akcja z kafarni.Przychodza dwie pany na silke,ćwicza jakis czas,az nagle laski w brecht i tak jakies dobre 15 minut normalnie amoku dostaly.To ja mysle o co tym panna biega,przerwalem trenig zainteresowany i probuje wyczic o co chodzi.Przechodze kolo lasek i juz wiem na przeciwko nich typ jedzie na czworoglowe,wyprosty jedzie chyba z 10 seri.Typ ma takie luzne spodenki a ze spodenek.....!? normalnie mnie r......ło!!! cała parówa wychodzi.Normalnie cały sprzet na wierzchu a on nic niewidzi,jedzi na maxa i masakruje uda. A pany przed nim zlewaja na maksa!
 
Odpowiedzi jest na 215 stron.      poprzednia  następna 
 
Wybierz stronę:  

Proszę w skrócie napisać w jaki sposób regulamin forum został złamany.



Nieuzasadnione użycie opcji grozi zablokowaniem konta.

Czy chcesz oddać głos na ten temat/użytkownika?


Twój głos jest dla nas niezwykle ważny, bo pozwola nam na ocenę użytkowniów i tematów.



Copyright 2000 - 2011 SFD S.A.