SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

Naczynioruchowy nieżyt nosa

temat działu:

Zdrowie i Uroda

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 153184

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 3 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 8
Jeżeli ktoś ma doświadczenia związane z tym schorzeniem to proszę o podzielenie się nimi.
Moja historia trwa już dwa lata w tym czasie wykonałem operacje prostowania przegrody nosa, elektrokoagulacje (zmniejszenie objętości śluzówki) i szereg innych zabiegów. Nie pomogają ani leki przeciwhistaminowe ani żadne inne. Moje dwa podstawowe objawy to ucisk w obrębie nosa i zatkanie nosa trwające non stop.
Za kilka dni zaczynam akupunkturę i jeszcze ziółka indyjskie ale nie wierze w ich skuteczność.
Lekarze są bezradni :(
pozdrawiam
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
domer ODŻYWIANIE Moderator
Ekspert
Szacuny 2908 Napisanych postów 56655 Wiek 34 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 610389
Naczynioruchowy nieżyt nosa jest efektem patologicznej reakcji błony śluzowej nosa na bodźce zewnętrzne i wewnętrzne. U podstaw tej choroby leżą wegetatywne zaburzenia reakcji nerwowo - naczyniowej, będące konsekwencją upośledzonej adaptacji autonomicznego układu nerwowego do zmieniających się warunków w środowisku. Efektem naczynioruchowegowego nieżytu nosa są:

- poszerzanie naczyń krwionośnych,
- obrzęk błony śluzowej nosa,
- efekt kichania,
- wodnista wydzielina.

Określa się, że powodami powstawania naczynioruchowego nieżytu nosa mogą być:

- narażenie organizmu na zimne powietrze,
- prozapalny efekty stresu,
- obniżenie odporności organizmu,
- wpływ niektórych leków,
- zaburzenia hormonalne.

Rozpoznanie i leczenie choroby jest dość obszerne i często wymaga wiele czasu. Z reguły lekarz zaleca przeprowadzenie:

- wywiadu,
- rynoskopii,
- testy alergiczne,
- ocena cytologiczna,
- bakteriologiczna,
- diagnostyka obrazowa,
- endoskopia,
- ocena transportu śluzowo - rzęskowego,
- rynomanometria.

Leczenie niestety jest głównie objawowe. Stosuje się: kapsaicynę, kortykosteroidy, pseudoefedrynę, Euphorbium compositum S, azotan srebra, metoda Kneippa, toksyna botulinowa.



1

Moderator działu Odżywianie

Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Specjalista
Szacuny 59 Napisanych postów 2713 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 23810
macieks moglbys pokrotce opisac jak wygladal ten zabieg nosa chodzi mi o forme zniecuzlenia wogol jak to wygladalo od poczatku po skonczenie zabiegu..

bardzo mi sie to przyda gdyz tez czeka mnie opearcja przegrody jak i calego nosa

z gory dzieki
2

SFD Team, na forum od 2002-10-05

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 3 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 8
operacja przegrody trwa od 10 minut do nawet 45 to zalezy od pacjenta i lekarza. Moj uporał się ze mną bardzo szybko. Wcześniej jest zastrzyk w pupe i generalnie wszystko ci faluje. Jeszcze zastrzyk w nosek. Nie radze otwierac oczu w czasie zabiegu bo ani patrzec na te narzędzia. Bolu jako takiego nie ma ale czujesz jak ci cała czaszka trzeszczy i to tez jest nieprzyjemne. Najgorzej jest w ciągu dnia po zabiegu bo głowa boli i krew cieknie.
Dla mnie jednak najgorsze bylo kilka miesięcy po zabiegu kiedy to zrozumiałem ze ten zabieg podobne jak i inne nic mi nie dały :(
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 3 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 8
gdzie studiujesz prawo?
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 3 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 11
witaj, mam podobny problem, po ostatniej wizycie laryngolog stwierdził "naczynioruchowy nieżyt nosa", stwierdził że nie podejmie się leczenia ponieważ jest to za bardzo odpowiedzialne, jestem po operacji przegrody, dalej szukam pomocy, jeżeli coś się poprawiło w twoim stanie zdrowia napisz: ryszard200@wp.pl
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 1 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 9
cześć mam 22 lata i mam dokładnie taki sam problem.
Prosze o przeczytanie tego artkułu
TEMAT: Mam naczynioruchowy nieżyt nosa
Hisioria mojego leczenia:
Testy Alergiczne miałem robione 3 razy w 3 różnych placówkach, badania krwi Ige, eozynofilia nie wskazują na objaw alegii(badania powtarzałem po 2 razy), i do tego tez brałem doustne i donosowe srodki przeciwalergiczne bez poprawy. Miałem juz robioną operacje przegrody nosa 2,5 roku temu (do tego lekarz popełnił mały błąd bo wyskoczyła i dziurka o srednicy 0.5cm przez przegrode;/) ale to podobno nie ma wpływu na mój katar. Pół roku temu i 2 miesiące temu miałem robioną koagulacje małżowin nosowych (mała poprawa była po tych zbiegach). Po ostatnich 2 wizytach u laryngologów i po studiowaniu po internecie i po ksiązkach jestem niemal pewny ze mam naczynioruchowy nieżyt nosa. Cały czas stosuje wode morską "Sterimar" i maść rynopanteine (maść z witaminą A) które lekko zmiejszają objawy, do tego stosuje sterydy do nosa (wczesnij Buderin teraz Flixonase) którę przynajmiej wydaje mi sie ze cos pomagają.
Dodam tylko ze robiłem tysiące badan krwi prywatnie bo przyczyn szukałem róznych (od pasożytów, grzybów, bakteri i nic!)
OBJAWY: Cały czas tworzy mi sie katar gesty lub wodnisty, który powodóje ból głowy, poranny kaszel i tym podobne objawy związane z katare. Kiedy mam nasilenie objawów, gorzej słysze, czuje sie tępy (chodzi o logiczne myslenie co wynika z gorszego natlenienia mózgu), chwilami MAM WRECZ NIECHEĆ DO ŻYCIA:(

APELUJE!!
Bardzo prosze o przeczytanie!!
Apeluje do osób które mają podobne objawy. Zacznijmy cos z tym robic! wymieńmy sie spostszrzerzeniami na ten temat.
Osoby które zmiejszyły w jakis sposób objawy kataru, prosze nie bądzcie OBOJĘTNI i podzielcie sie doświadczeniami, rejestracja i odpisanie na forum zajmie wam chwile (A Bóg wam to wynagrodzi:D)

Wchodząc na rózne fora zauwazyłem ze duzo osób ma podobny problem który nie może rozwiązac. A Polska to duży kraj, także "DZIAŁAJĄC WSPÓLNIE MOZE WKONCU ROZWIĄŻEMY NASZ PROBLEM!!"
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 2 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 10
Odpowiadam na apel towarzysza niedoli, mariusz.87.

OBJAWY: prawie cały czas mniej lub bardziej zatkany nos, czasami całkowicie. Wydzieliny z nosa najczęściej brak. W momencie silnego pogorszenia objawów dochodzi ropny katar, ciężko usunąć wydzielinę z nosa, trudno też poddaje się leczeniu (wtedy antybiotyki). Trudno powiedzieć co powoduje nasilenie objawów - najczęsciej przemęczenie i wychłodzenie, a także grzejące kaloryfery. Mam bardzo zniszczoną śluzówkę nosa (zaznaczam, ze nigdy nie nadużywałem leków obkurczających śluzówkę). Bardzo często spływanie wydzieliny po tylnej ścianie gardła. Wydzielina ta jest najczęściej przezroczysta, czasami rano w wypadku pogorszenia objawów zielona lub żółta. Śluzówka gardła bardzo zniszczona, migdały nie przerośnięte, ale mocno przekrwione (poprzerastane naczyniami krwionośnymi, jest to dobrze widoczne. Spływająca wydzielina powoduje w większej ilości kaszel (nie do zachamowania lekami), a do tego prawie bezustanne uczucie 'zalegania' czegoś w gardle, tak jakby nie można było przełknąć. Jest to bardzo uciążliwe. Do podanych objawów dochodzą bardzo silne bóle głowy, w przypadku całkowicie zatkanego nosa upośledzenie węchu i smaku, częste lekkie upośledzneie słuchu i wrażenie zatkanych uszu. Przy mocno zatkanym nosie dochodzi pieczenie oczu. Do tego senność, apatia i wspomnianie przez kolegę mariusz.87 lekkie otępienie, problem z myśleniem i koncentracją tym większe im bardziej nasilone są objawy.
Z roku na rok stan wyraźnie się pogarsza.
OD KIEDY: od conajmniej 10 lat, może więcej. Wyraźne pogarszanie się od około 3 lat.
LECZENIE: w przesZłości punkcje zatok, z reguły bez wyniku, to znaczy bez 'wydmuchania' wydzieliny. Kilkakrotnie miałem robione testy skórne na alergię i badania IGE - bez rezultatu. Nie pomagały mi także leki przeciwalergiczne i blokujące działanie histaminy. Kilkakrotnie miałem robiony antybiogram z różnymi wynikami. Zawsze było to w okresie nsilenia objawów i ropnego kataru. 'Wychodziły' różne bakterie, które 'ustępowały' po celowym leczeniu antybiotykami. Katar ropny się kończył, pozostałe objawy wracały. Stosowałem sterydy do nosa jak Buderin i Flixonase, ale bez rezultatów. Inna sprawa, że żaden lekarz nie pwiedział mi nigdy jak długo i w jakich dawkach należy to stosować. Miałem także ostrzykiwaną sterydem śluzówkę - bez rezultatu. Przeszedłem także zabieg wymrażania przerośniętej śluzówki - również bez rezultatu. RTG, tomografia komputerowa i rezonans magnetyczny zatok nie wykazały żadnych większych nieprawidłowości w budowie, poza oczywiście przerośniętą błoną śluzową nosa co jest konsekwencją mojego schorzenia. Badania krwi w kierunku upośledzenia odporności nic nie wykazały. Mam stale lekko podwyższony poziom białych ciałek krwi, szczególnie leukocytów kwasochłonnych (eozynofilów) co wskazuje na ciągły stan zapalny. Poza tym wyniki w normie. Miałem też niedawno wykonaną i podaną autoszczepionkę - bez rezultatu. Próbowałem nawet akupnuktury. Pani doktor nie zostawiła mi złudzeń - nie pomoże ogólnie, ale pomoże na ból. I faktycznie pomogło na chroniczne bóle głowy. To było dawno, teraz boli znów.
DIAGNOZA: różna u różnych lekarzy, ale żadna się nie potwierdziła, tak jak żadne leczenie nie odniosło skutku (nawet dłuższej poprawy). Przeglądając fora i czytając różne opracowania medyczne doszedłem do wniosku, że może to być naczyniruchowy niezyt nosa lub NARS - niealergiczny nieżyt błony śluzowej nosa z eozynofilią. To ostatnie może potwierdzić cytologia błony śluzowej nosa, gdzie zawartość eozynofili wyniesie 4% i więcej. Nie robiłem sobie takiego badania jeszcze. Niestety nie znalazłem żadnej sensownej informacji czym to się leczy i czy w ogóle całkowity powrót do zdrowia jest możliwy. Zaleca się leki sterydowe j.w. i obkurczajace śluzówkę należące do sympatykomimetyków (np. Cirrus). Nigdzie jednak nie jest napisane, jaki okres zazyewania takieg leku można uznać za bezpieczny. Zaznaczam, że nie stwierdzono u mnie żadnej choroby przewlekłej, która mogłaby dawać powyższe objawy.
CO MI PRZYNOSI ULGĘ: w stanach bardzo ostrych Cirrus (pomaga, nie przynosi całkowitej ulgi)umiarkowany wysiłek fizyczny na pwietrzu (najlepszy spacer w lesie w górach), pobudzanie się typu kawa czy napój energetyczny, czasami konieczny, żeby w ogóle funkcjonować (senność, apatia).
MOJE UWAGI ODNOŚNIE KONTAKTÓW Z LEKARZAMI: niestety, nie mam dobrego zdania o wiedzy i podejściu do pacjenta większości lekarzy, z którymi sie człowiek styka, zwłaszcza, kiedy idzie 'na NFZ'.Najczęściej nie bardzo chcą słuchać co mam do powiedzenia (objawy szczegółowe, przebieg wcześniejszego leczenia), czasami nawet nie interesują ich wyniki badań, które przynoszę (większość z nich muszę wykonać sam, z własnej inicjatywy) Spotkałem się z lekarzami, którzy potrafili powiedzieć "punkcję zrobimy i tak, to nie zaszkodzi", "niech pan juz nie przychodzi", "tylko cud moze pana uratowac", "sa gorsze choroby niz zwykly katar" (w to nie watpie), "prosze sobie kupic psa i z nim wychodzic", itd. SZKODA GADAĆ.
KONKLUZJA: nie wiadomo do końca co to jest i co z tym zrobić. Czasami ŻYĆ SIĘ ODECHCIEWA.

Dołączam się do apelu kolegi mariusz.87: PISZCIE. MOŻE WSPÓLNIE UDA SIĘ DO CZEGOŚ DOJŚĆ.
3
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 110 Wiek 29 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 618
Halo? Czy ktoś w tym temacie się jeszcze udziela? Mam ten sam problem, również przeszedłem zabieg prostowania przegrody. Od ponad 10 lat czuję się tragicznie, ciągła flegma spływająca do gardła, uczucie kluchy, wiecznie zamulony z bolączkami głowy i generalnie żyć się nie chce. Do tego oczywiście - jak powyżej - przewlekły nieżyt nosa, która totalnie zakłóca węch i zapachy, nie mówiąc już o problemach z wymową które narastają (a zawsze miałem czystą dykcję). Właśnie dziś wracam z kontroli od laryngologa, przegroda ładnie się zagoiła, 3 migdał wykluczony, generalnie wszystko wporzo. Jednak dr zauważył że mam przerośniętą tkankę limfatyczną. Diagnozy, iż jest to naczynioruchowy niezyt jednak nie postawił.

Jakiś czas temu radziłem się innego doktora via mail (odsyłam do linku, być może ktoś skorzysta z jego usług, wydaje mi się być profesjonalistą o czym dalej: http://sites.google.com/site/laryngolog2/main). Ów doktor, odpisał na moją wiadomość o podobnej treści do tej. Oto jego diagnoza, wklejam oryginał:

"Nie jestem w stanie postawić rozpoznania na podstawie wyłącznie
dolegliwości. Musiałbym Pana zbadać. Najprawdopodobniej opisuje pan
całkowicie fizjologiczny cykl nosowy, względnie naczynioruchowy nieżyt
nosa. Bez badania nie da się tego w żaden sposób potiwerdzić ani
wykluczyc.
MZ"

Aktualnie zbieram informację na temat tej choroby. Chciałbym jakoś nawiązać kontakt z osobami które stwierdziły/mają podejrzenie tejże choroby. Zostawiam maila; mazzor at o2.pl
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 11 Napisanych postów 10 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 39
Witam,

Także mam problem z naczynioruchowym nieżytem nosa (czy inaczej niealergicznym nieżytem nosa). Cierpię na tę dolegliwość już 2 lata. Miałem już usuwanego torbiel z zatoki szczękowej - być może właśnie NNN było jego przyczyną. Obecnie już nie mam problemów w zatokami jedynie z błoną śluzową która spędza mi sen z powiek. Człowiek długo śpi, jest zmęczony, wraz z zaostrzeniem objawów otępienie, ociężałość myślenia. Kilkadziesiąt razy przewracanie się z boku na bok podczas snu.

Przyczyna w moim przypadku jest raczej nie znana. Nie mam rhinitis medicamentosa gdyż nigdy nie brałem środków typu Acatar czy Otrivin. W historii mojej choroby brałem już kilka rodzajów glikokortykosteroidów, leków antyhistaminowych, lekow na bazie pseudoefedryny a nawet histaglobulinę. Pomagały tylko glikokortykosterodidy oraz pseudoefedryna. Końska dawka w Cirrusie daje dobry efekt ale niestety nie chce brać ze względu na skutki uboczne. Kilkumiesięczna kuracja lekami nie przynosiła rezultatów, zdecydowałem się na zmniejszenie małżowin laserem co2, jestem 2 miesiące po zabiegu i nie czuje znacznej poprawy. Jestem na etapie szukania wszystkiego co może pomóc. Oczekuje właśnie na Sinol ze stanów na bazie kapsaicyny. Jak macie jakieś własne sposoby oprócz pseudoefedryny to dajcie znać :)
2
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 110 Wiek 29 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 618
Witam,

cieszę się że ktoś tu jednak zagląda. Jak na razie odezwały się do mnie dwie osoby z którymi utrzymuję kontakt, podzielę się z resztą co u mnie słychać.

Otóż laryngologicznie wszystko w porządku, miałem endoskopie nosa i stwierdzili powiększenie małżowin nosowych. Z tym nic robić nie będziemy, miałem dostać kolejną porcję medykamentów, lecz wspomniałem lekarzowi prowadzącemu iż cierpię na niedoczynność tarczycy. Po fakcie skreślił wszystko co zapisał i zapytał mnie, dlaczego wcześniej o tym nie powiedziałem (chcąc nie chcąc sam jestem tego świadom od ok. miesiąca). Zalecenie na najbliższy czas - czekać. Aktualnie biorę leki na tarczycę, do endokrynologa jestem zapisany pod koniec Stycznia.
Dlaczego o tym piszę? A bo warto zrobić badania w kierunku tarczycy! Poczytajcie o objawach, 99% zupełnie pokrywa się z moim stanem, co lekarz laryngolog również potwierdził (w tym nieustający nieżyt nosa), do tego oczywiście zamulenie, brak skupienia/koncentracji i wiele innych podobnych przypadłości.
Nie jestem w stanie powiedzieć, jakie efekty przyniesie leczenie (notabene długotrwałe i nieraz do końca życia), ale przynajmniej znalazłem jakiś punkt zaczepienia. Zobaczymy co będzie dalej, będę starał się pisać jak tylko mój stan zacznie ulegać zmianom.

@rejli - co do Cirrusa (efedryny), na tym jeszcze nie miałem okazji jechać, ale skoro piszesz że wyraźnie czuć różnicę to chyba spróbuję. Mnie przykładowo trochę pomagają 2x gripex tudzież ibuprom zatoki zapite dwiema puszkami jakiegoś powera, ale jak mówie, chwilowe a i latam po tym jak głupi więc taki mix dla zdrowia korzystny raczej nie jest. Ale cóż robić, spróbuję jeszcze tego cirrusa.

pozdrawiam
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 11 Napisanych postów 10 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 39
Pewnie chciał Ci przepisać glikortykosteroidy ale nie mógł ze względu na zawarty kortyzol co z przypadku tarczyczy byłoby raczej niezbyt dobrym posunięciem :)

Jeśli chodzi o leczenie nnn to narazie nic nie będzie robione z powiększonymi małżowinami bo leczenie operacyjne jest ostatecznością. Pewnie poczekasz, zglosisz sie jeszcze raz i dostaniesz leki antyhistaminowe. Jeśli jesteś na początkowym etapie to masz spore szanse żeby to wyleczyć samymi lekami.

Co do Cirrusa to weź tylko w przypadku skrajnego obrzęku bo pseudoefedryna za dobra nie jest. Już lepiej spraw sobie Otrivin Allergy - spray do nosa z pochodną efedryny albo ksylometazolinę np. zwykły Otrivin. Tylko to jest śliska sprawa i nie zaleca sie ludziom z NNN bo można je bezpiecznie brać przez 3-5 dni a duzo ludzi się nie stosuje ze względu na stanowczą chwilową poprawę. Po 5 dniach masz efekt odbicia i twój obrzęk jest jeszcze większy i musisz brać większe dawki co prowadzi do uzależnienia. Gripexa ci pomaga tylko ze względu na pseudoefedrynę podobnie jak ibuprom zatoki. Tylko że problem jeden problem z tymi lekami - pseudoefedryna ma zdolności uzależniające. Obecnie sam unikam już tego jak ognia.
2
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

skrzypovita

Następny temat

Operacja a Używki