Oczywiscie, ze Flex (patrzac z takiej perspektywy, iz rywalizowal z najlepszymi) mial slabsze posladki i dwuglowe (mowie tutaj o definicji), nigdy nie mogl tych partii do konca wyrobic, imo zawsze odstawal w tej kwestii od konkurencji, zwlaszcza po tym jego wypadku, kiedy juz nigdy nie wrocil do takiej formy jaka mial w 1993. Tak samo lydki byly "srednie", no moze zaczelo to troche wygladac jak zaczal walic synthol

. Ale to juz niestety sprawa genetyki..
Flex wygral swoje pierwsze AC, tylko nie wspomniales ile razy dostal po dupie w NPC od amatorow, zanim zdobyl karte PRO. Ja nie wpycham Phila nigdzie na sile, po prostu widze jak ten gosc sie rozwija. Nie twierdze tez, ze juz w nastepnym roku Phil zdobedzie Mr. O, ale jezeli to forum bedzie dalej istnialo za 10 lat, to wtedy mozemy podyskutowac o osiagnieciach Heatha i o tym czy mialem co do niego racje.

A co do Victora to fajnie wyglada, jezeli Ron nie bedzie mial chociaz takiej formy jak w 2005, to mogliby juz mu dac wygrac, bo kotlet to tragedia.
Zmieniony przez - scR w dniu 2007-07-02 09:09:48