Ha, ha, wszyscy węszą wałek

Nawet gdybyśmy odsypywali z puszki 100g i sprzedawali 500g w cenie takiej jakiej sprzedajemy to nie byłoby źle

Ale oczywiście nic z tych rzeczy, tej kreatyny sprzedaje się tyle, że musielibyśmy zatrudnić dodatkowo ze 2 ludzi tylko do odsypywania kreatyny

Powód jest prozaiczny. Na czeski rynek ta kreatyna do niedawna szła w opakowaniach 100, 300, 600, 900 i 1200g. Na polskim rynku zresztą na początku też tak było (niektórzy pewnie jeszcze pamiętają). Jednak my uznaliśmy że na Polskę wolimy opakowania 500g bo takie są tu popularniejsze. Dlatego przez lata na Polskę szło 500g a na Czechy w takim samym opakowaniu 600g.
Jeśli polska etykieta była cała w języku polskim wtedy było na niej napisane 500g a jeśli dostawaliśmy partię z czeskimi etykietami gdzie była tylko biała nalepka w języku polskim wówczas trzeba było to 600g zakleić.
Od niedawna w Czechach też ta kreatyna jest w opakowaniach 500g, ale pewnie producentowi zostało sporo oryginalnych etykiet z gramaturą 600g i zamiast je wyrzucać po prostu nakleja karteczkę "500g".
W każdym razie w opakowaniu jest 500g, cena jest za 500g i z Czech przychodzi 500g.