Walka, która bardzo mi się podobała, dużo akcji. Pierwsza runda dla Tima, było bardzo blisko KO. W drugiej Sylvia już się chyba trochę zmęczył, i wsumie był remis. Na koniec Mino wspaniale się zachował[wkońcu udało mu się wejść w parter w dobrej pozycji], zrobił co trzeba[przesłipował Tima] i wygrał walkę![przez duszenie gilotynowe] Brawo Minotauro! PRIDE rulez!
Zmieniony przez - FightOrDie w dniu 2008-02-03 16:25:46
Zmieniony przez - FightOrDie w dniu 2008-02-03 16:49:02
You're the fighter you've got the fire The spirit of a warrior, the champion's heart You fight for your life because the fighter never quits You make the most of the hand you're dealt Because the quitter never wins No!
Na prawdę dpbra walka. Mnie Sylvia pozytywnie zaskoczył. Po prawdzie w Pride Nog nie walczył nigdy z zawodnikiem o takim zasięgu ramion, co dało Timowi przewagę w stójce. Jakoś dziwnie powolny wydawał mi się Nog. Sylvia bał się z nim walczyć w parterze, całkiem słusznie...Mnie ta walka przypomina CC vs Nog w Pride, wtedy też pierwsze 10 minut dostawał ostre baty, no ale po zejściu do parteru .
Nie ma "nie mogę", jest tylko "nie chce mi się".
1202065611000
Bart666
Wysłana - 03 lutego 2008 21:44
Super walka. Minotauro po raz kolejny pokazal ze jest w scslej czolowce jesli chodzi o defensywe i parter, brawo. Z takiej opresji to chyba on tylko potrafi wyjsc i wygrac walke i to juz druga z rzedu taka wygrana po solidnym ciosie (Herring). Tylko nasuwa sie waptliwosc , czy jak trafi na lepszego strikera w stojce to czy tamten nie skonczy walki. Musi uwazac na to w nastepnej walce.
Podpis pod wypowiedziami...
1202071494000
Chyra
Wysłana - 03 lutego 2008 22:31
Co do zasiegu rak to walczyl z Sapp-em a to jest niezla bestia! Dla mnie Mino ma najwieksze serce do walki w calej dywizji MMA. Nikt jak on nie potrafi dostac batow i wygrac walki! Walka byla dobra choc nie za***ista! Szacunek dla Mino!!! PS. Nikt go jeszcze nie znokautowal! A to cos znaczy!!!
Zmieniony przez - Chyra w dniu 2008-02-03 22:32:48
Cognosce Te Ipsum
1202074307000
w0jt Dana White
Wysłana - 04 lutego 2008 06:51
Nog pokazał klase tylko własnie obawiam się że jak trafi na jakiegoś lepszego strikera...
Business as usual
Ekspert -
1202104284000
kafel123
Wysłana - 04 lutego 2008 10:46
mino tez dobrze boksowal przeciez ...
1202118373000
Picasso79
Wysłana - 04 lutego 2008 14:37
Chyba nikt z nas nie spodziewał sie innego wyniku niż Mino by submission. Brazylijczyk jak zwykle spokojnie czekał na jeden dobry chwyt i w końcu się doczekał. Ciekawe z kim teraz będzie walczył.
W sumie Minotauro ma niezłą odporność na ciosy,bo Sylvia praktycznie przez całą walkę go lutował po twarzy,poza tym Mino coś za bardzo uparty był w tych atakach na nogi Tima,to mi się nie podobało zbytnio,ale jego ostatnia akcja to mistrzostwo świata
Raczej ustapić niż zranić,raczej zranić niz okaleczyć,raczej okaleczyć niż zabić,prędzej zabić samemu,niż dać się zabić.
Znawca -
1202134503000
Picasso79
Wysłana - 04 lutego 2008 15:25
Tak, dokładnie. Dość schematycznie próbował go sprowadzać do parteru. A później to przejście z pleców-do znudzenia można oglądać. Przyśpieszenie i gilotyna :) BJJ rulez :)
Z mojego punktu widzenia walka ładna ale bez wielkich fajerwerków. Tim wykorzystywał swój zasięg ramion i umiejętności strikerskie na przyzwoitym poziomie. Dobrze operował lewym prostym , próbował kombinacji i ciosów podbródkowych. Zabrakło Highkicków z jego strony bo Mino nie był trudnym celem do trafienia i być może jeden z nich by doszedł.Zaprezentował też dobrą obronę przed obaleniami ale Nog wybitnej dynamiki przy wchodzeniu w nogi nie zaprezentował. .Odnosząc się do tego co zaprezentował Minotauro to w moim mniemaniu był trochę ospały , Sylvia do najszybszych uderzaczy nie należy wiec można było więcej ciosów uniknąć , przydałoby się trochę więcej balansu ciała i pracy nóg oraz wiekszy dystans i próba ciosów z doskoku (w tym w korpus bo Tim akurat nie jest na nie odporne).Big Nog jak wiadomo wybitnym stójkowiczem nie jest i w stójce polega na swojej niesamowitej odporności na ciosy (jedynie Mark Hunt moze się pochwalić w MMA podobną odpornością i po części Kazimierz,,iron head". Niektórzy userzy pisali że ,,co jak trafi na lepszego uderzacza ?" więc odpowiadam-NIC .Nog jest nie do znokautowania nie uczynił tego Fedor , Cro Cop i wielu innych , co najwyżeszj mogą mu sprezentować knocdowna i nic więcej. Co do zakończenia walki to parter Mino jest na zawrotnym poziomie więc można się było spodziewać takiego zakonczenia. Osobiście , chciałbym teraz zobaczyć Noga w walce z ,,The Naturalem" może w końcu by pokazał hamburgerom i całej reszcie ludzi uważających Randego za kandydata do walki z Fedorem jak daleko mu jeszcze do walki z nim . Pozdro
1202145337000
ARESTO
Wysłana - 04 lutego 2008 23:17
Swietna walka. Potoczyla sie dokladnie tak jak przewidywalem. Nogueira w tej walce potwierdzil trzy rzeczy: 1. Obalenia nie naleza do jego mocnych stron 2. Jego glowa jest jedna z twardszych w tym biznesie. 3. Parterowcem jest wybitnym
Duzo mam sympati do tego zawodnika Mysle tez ze klopoty z jego zdrowiem juz sie skonczyly i mam nadzieje ze da jeszcze wiele emocjonujacych walk.
Zmieniony przez - ARESTO w dniu 2008-02-04 23:23:00