Witaj! Dołącz do społeczności ludzi aktywnych. Możesz zalogować się   lub zarejestrować
Wczytywanie danych ...
Temat: Treść:
Autor

Mi sie udało -12kg w 2,5 miesiąca... [nie wpisywać się!]

wixayo

Wysłana - 02 listopada 2007 22:16    Edytuj  Cytuj

Sprawdź ile procent masz tłuszczu


- taki jestem zadowolony :)

Ogolnie postaram sie opisać co i jak po kolei robilem, ale bez wdawania sie w szczegoly jakies wielkie - moze komus sie przyda .

Zacznijmy od tego, ze nadmiar tkanki tluszczowej nie wynikal u mnie z braku ruchu (przynajmniej 3-4 razy silowania i 2x2 godz. aerobow na tydzien), ale z bardzo zle zbilansowanej diety (slodycze, domowe obiadki, jedzenie 4 skibek chleba na kolacje itp.)

---PRZEDE WWSZYSTKIM DIETA!!!

Ja wybralem dla siebie diete Low-Carb. (A dokładniej zmodyfikowana przeze mnie dietę Kwaśniewskiego) Przemawiało do mnie to, ze zawsze nie jedzac - palimy sobie wszystko, nie jedzac cukrów - oszukujemy organizm i palimy tluszcze.

Oczywiscie tluszcze pala sie duzo wolniej od weglowodanow, dlatego tez wysilek fizyczny jest ciezej znoszony przez organizm (przynajmniej na poczatku, gdy jeszcze nie ma sie wyczutego kiedy jesc, a kiedy cwiczyc, zeby bylo jak najlepiej) i ja sam oprocz tego zanotowałem również spadek siły na ławeczce o jakies 10 - 20%. Nie ma co sie przejmowac, gdyz po okresie 1-2 miesiecy organizm przyzwyczaja sie do wszystkiego, a regularne treningi pozwalaja odbudowac forme z ktora wchodzilismy w cykl diety.

To tyle tytolem wstepu a teraz sama dieta:

MAX 20g weglowodanow dziennie - najlepiej rano badz przed treningiem (bedzie z czego mial organizm brac na ruch)

(Ja osobiscie robie sobie jeden dzien przerwy raz na mniej wiecej 2 tyg i wtedy jem co tylko mi sie podoba - daje duzo radosci i dostarcza organizmowi tego czego mu brakowalo i mnie tego na co mam ochote :) )

To tyle - reszta zalezy od wlasnej inwencji. Wiem, ze jest ciezko - przynajmniej przez pierwsze 2 tygonie czlowiek juz prawie zyga tym miesem i jajkami, ale zawsze mozna kombinowac :) Ketchup jest dobrym przyjacielem na tej diecie - podobnie oliwki i czosnek. Do tego jesli nie ruszymy nic w ciagu dnia innego to na sniadanie mozemy Mleczna kanapke firmy Kinder popic jakims małym jogurcikiem z bakeriami...

Co do napoi - jest naprawde wiecej niz czlowiek mysli :) Cola Light, Pepsi Light - Oczywiste... Wszystkie wyroby o nazwie LIFT, oraz SLICE (Smaki: Oranzada, Oranzada krysztalowa, Malinowy, Wisniowy, Jabłkowy, Brzoskiwniowy, Cytrynowy, Limonkowy, POmaranczowy, Mandarynkowy, Cola - do dostania w marketach, żabkach, Lewiatanach i innych dyskontach) - 0!!! weglowodanow, a cena max 2,5 zl za dwa litry - wiec jesli juz chodzi za nami cukier - bez problemu mozemy zaspokoic nasze smakowe potrzeby. W kwestii napojow energetycznych - RedBull Light, Tiger Light oraz KICK - sprzedawany w tesco za 2,5 zl za litr zawiera tyle samo tych swinstw co Redbull i ma rozne smaki :)

Co do jedzenia
- Kiełbasy, Jajecznice (szzypiorek czy pomidor nikogo nie zabije jak bedzie raz na kilka dni , Kurczaki (najlepiej gotowane, choc wiem jak to smakuje zle po tygodniu, wiec taki z rozna tez ujdzie :D), i Miecho...

I w kwestii tych 20g weglowodanow - nie trzeba miec ze soba notatnika, ale organizm potrzebuje okolo 2 dni, zeby przejsc na katabolizm tluszczy, zatem zjadajac pol czekolady, albo salatke i dwie skibki chleba powodujecie, ze tylko i wylacznie dwa dni bedziecie sie musili od nowa tuczyc, nim zaczniecie spalac. SAMODYSCYPLINA :) Warto tez roznicowac to co w ramach tego limitu zjemy - mleko, czekolada, owoce, warzywa - nawet te male ilosci w ciagu dnia pomoga nam przetrwac...

Innych Restrykcji zywieniowych poza tymi 20g weglowodanow NIE MA!!!

UWAGA!!! PIJ DUZO!!! Dieta ta powoduje zakwaszenie organizmu, dlatego im wiecej plynow przepuscisz przez siebie tym pH bedziesz miał wyższe :D I nie rozwalisz sobie wątroby :)

---CWICZENIA


SILOWE

Mam ten komfort, iz posiadam laweczke w pokoju (nic specjalnego, ale zawsze) i moge cwiczyc kiedy mi sie podoba. Z tego co jednak zaobserwowalem to podoba mi sie okolo 4 razy tygodniowo po okolo dwie godziny z przerwami pomiedzy partiami miesni.

AEROBOWE

Głownie rowerek (2x15km z obciazenie mtakim, zebym dal rade jechac powyzej 20 km/h), brzuszki (8min ABS) i inne tego typu duperele (przynajmniej w domu) do tego dochodzi Squash, Pilka nozna - raczej wymiennie niz w jakichs drastycznych wyczerpujacych kombosach :P

Podsumowujac Wyglada to tak:

PN - Odpoczynek
WT - Siłowo
SR - Aerobowo
CZW - Siłowo
PT - Aerobowo
SO - Siłowo
ND - Siłowo + Aerobowo

---Suplementy Diety

WITAMINY!!!
trzeba, gdyz nasza dieta jest w nie uboga - polecam Vitaral, boadz cos w tym stylu - im wiecej ma roznych zwiazkow tym lepiej (jak ma ich malo to zjemy 2 tabletki co najwyzej) + do tego WIT C - tez tak w granicach max dziennego spozycia.

Wszystkie opisane nizej odzywki byly firmy Trec i nie jest to jakas reklama - po prostu znajomy zawsze ich uzywal i zawsze je chwalil - dlatego tez siegnalem po owa firme.

Przez pierwszy miesiac, kiedy to bardziej wchodzilem w caly cykl i cwiczenia mialem lzejsze L-Carnityna i HMB... - dlaczego to??? Dlugie analizy skladu oraz dzialania mnie do tego przekonaly :) L-carnityna na spalanie - HMB - chronimy miesnie.

Dalej do tego Magicznego duetu dolaczyl Fat Killer, Oraz Fat Transporter. I tak to trwalo przez miesiac.

Obecnie łykam: HMB i lGlutamine (firmy Olimp - bo byla w promocji :P) - oba srodki zeby chronic miesnie, oraz pomagac w ich odbudowie po treningu. L-Carnityne sobie pije rano, albo przed treningiem, z Fat Killera zrezygnowalem - gdyz juz nie jest w promocji i na jego miejsce wstawilem Thermo Fat Burnera. Fat Transportera kupilem jeszcze jedno opakowanie.

I to wszystko co przychodzi mi na mysl - jesli ktos ma pytania to z przyjemnoscia odpowiem - gdyz wiem jak ciezko jest schudnac i jak to niektorych meczy.

A jesli ktos uwaza, ze cos robie bardzo zle, albo ze mozna by zrobic lepiej to z checia wyslucham - chociaz 12kg w 2,5 miesiaca to dla mnie cieżki argument :P

ZWLASZACZA ZE!!! bo zapomnialem :P Tkanka miesniowa wrecz przyrasta na miejsce gubionego tluszczu :)
 
Płeć: Mężczyzna
 
Wiek: 22
 
Waga: 77
 
Wzrost: 178
 
Obwód klatki: 105
 
Obwód ramienia: 36
 
Obwód talii: 80
 
Obwód uda: 60
 
Obwód łydki: 40
 
Szacunkowy poziom tkanki tłuszczowej: 15%
 
Aktywność w ciągu dnia: Studia - duzo zajmuja.
 
Uprawiany sport lub inne formy aktywności: Squash - 1-2h tygodniowo
Pilka nozna ok 2h tygodniowo
Rower - ok 3h tygodniowo
Siłownia - 7-8h tygoniowo

 
Odżywianie: Dieta Niskowęglowodanowa
 
Cel: redukcja rozłożona w czasie
 
Ograniczenia żywieniowe: Polopiryna S
 
Stan zdrowia: Całkiem niezły.
 
Preferowane formy aktywności fizycznej: Tak jak obecnie.
 
Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty: L-Carnitine, HMB, l-GLutamina, Fat Transpoerter Thermo Fat Burner,
- wczesniej: Fat Killer.

 
Czy możliwe jest wprowadzenie suplementów: Tak
 
Stosowane wcześniej diety: Brak
 
...Bądź skałą i rzeźbiarzem...

Spec SFD Odżywki i suplementy

Wysłana - 02 listopada 2007 22:25 
W większości przypadków polecamy:

Olimp - ARGI POWER

CENA: 48.90zł
Dymatize - Super Mass Gainer

CENA: 159.00zł
Optimum - Whey Gold Standard 100%

CENA: 199.00zł


sprawdź pozostałe odżywki,  odżywki białkowe,  odżywki na masę

Kuro

Wysłana - 02 listopada 2007 22:25    Edytuj Cytuj
Po pierwsze sog.

Przyczepil bym sie do kielbasy. Nie podchodz bezkrytycznie do zrodel tluszczu. Waga bedzie spadac - ok. Ale zly cholesterol bedzie rosl.

No i czemu ograniczac ogorek czy pomidor?

Co do reszty - moje gratulacje.

wixayo

Wysłana - 02 listopada 2007 22:32    Edytuj Cytuj
Cos w tym racji jest :)

Opychanie sie parowkami nikomu nie wyjdzie na zdrowie :P
I rzeczywiscie ZLY cholesterol mozemy sobie podniesc jesli bedziemy korzystac ze zlych zrodel miesa i tluszczu.

co do pomidora :)
Pomidor (średni) 9g - weglowodanow - WLASNIE DLATEGO :P

http://serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,56682,2158384.html - jakby ktos chcial sobie tak rzucic okiem co ile weglowodanow ma :)

 
...Bądź skałą i rzeźbiarzem...

Kuro

Wysłana - 02 listopada 2007 22:48    Edytuj Cytuj
ok. Ograniczam cukry. Ale nie jestem na low carbie. A warzyw jem wiecej niz setka krolikow razem wzieta.

wixayo

Wysłana - 02 listopada 2007 22:59    Edytuj Cytuj
Kuro - bo ja nie wiem, czy ty tak sobie to mowisz, czy chcesz sie kłócic :)

Osobiscie uwazam, ze stosowanie takiej diety przez dlugi czas moze byc bardzo szkodliwe... Ja dociagne do czasu az starczy mi supli i koncze ta zabawe. I gdyby nie to, ze robie sobie przerwy raz na 2 tyg to juz i tak za dlugo bym na tym byl.

Co do warzyw - wiadomo, ze trzeba jesc :) Ale niestety czaja sie w nich zdradzieckie weglowodany :)
 
...Bądź skałą i rzeźbiarzem...

Kuro

Wysłana - 02 listopada 2007 23:05    Edytuj Cytuj
Nie. Nie chce sie klocic. Probowalem low carb. Ale za ciezka dla mnie. Poza tym za intensywnie trenuje, zeby obciac do 30 - 50 gr. Wiec jem wiecej.

Z tym, ze jak zwracasz uwage na zrodla tluszczu to jest ok.

wixayo

Wysłana - 02 listopada 2007 23:19    Edytuj Cytuj
jak nie tyjesz jedzac co chcesz - to masz fuksa :P

ja niestety takiego fuksa nie mam :)

ale mam cel

http://data1.blog.de/blog/t/traummann/img/BradPitt01.jpg

I wlasnie jeszcze jedno - obecnie testuje zamiast Aerobow HIIT i nie wiem czy to cos przyspieszy, czy zwolni, ale powinno bardziej chronic miesnie i zwiekszac bardziej wydolnosc... Prawda??
 
...Bądź skałą i rzeźbiarzem...

Kuro

Wysłana - 02 listopada 2007 23:28    Edytuj Cytuj
jak nie tyjesz jedzac co chcesz to masz fuksa

Nie zrozumielismy sie. Trzymam diete. Tylko nie klasyczna zbilansowana. Tylko mniej cukow, wiecej tluszczy. Ale jest. Od swieta pozwalam sobie na cheat meale.

No i duzo cwicze.

Hiit - fajna sprawa. Tylko trza byc kondycyjnie dobrym.

Aeroby spalaja tluszcz. Ale HIIT podkreca metabolizm. Wtedy mozna jesc wiecej, bo organizm jest nauczony spalac, a nie odladac.

Bywalo, ze jak zrobiliem dobry HIIT rankiem, to potem do konca dnia chodziel wsciekle glodny. Niezaleznie ile zjadlem.

Jednym slowem polecam cykl z HIITem.

wixayo

Wysłana - 02 listopada 2007 23:49    Edytuj Cytuj
Ja na razie robie to na rowerze po 10-15min, w cyklach 30s 20km/h, 30s 40km/h (tzn max na tej przekładni ktorej uzywam , ale tyle mniej wiecej wychodzi)... I jak z niego zsiadam to pot sie ze mnie leje :)

I jesli ma mnie to zmeczyc to rzeczywiscie dziala Chociaz troche przerwy i mozna znowu ale z tego co czytalem to maxymalnie zaleca sie 15-20 min HIIT... Ale to jest na raz, czy na dzien??
 
...Bądź skałą i rzeźbiarzem...

Kuro

Wysłana - 02 listopada 2007 23:56    Edytuj Cytuj
15 - 20 min. dziennie. Jesli chcesz chronic mmiesnie to rob HIITa w dni nietreningowe.

Predkosci mi nic nie mowia. Ja biegalem.
Dobry HIIT jest wtedy, gdy oddychasz tak lapczywie, ze polowa silowni sie na ciebie patrzy. A druga udaje, ze nie zwraca uwagi.

wixayo

Wysłana - 03 listopada 2007 00:03    Edytuj Cytuj
Dzieki :) chociaz troche mało wg mnie, skoro tylko raz dziennie (po tym jak siadasz na dupie i dychasz jak krolik, to jest tak dobrze, ze tego uczucia nie da sie opiasac)

A ja tak jak pisalem rozdzielam silowe treningi aerobowymi, ale teraz chce je na HIIT wymienic...

I Kuro dobry brzuch
 
...Bądź skałą i rzeźbiarzem...
 
Odpowiedzi jest na 3 strony.     następna 
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Mi sie udało -12kg w 2,5 miesiąca... [nie wpisywać się!]

Strony:  pierwsza  2  3   ostatnia 

Proszę w skrócie napisać w jaki sposób regulamin forum został złamany.



Nieuzasadnione użycie opcji grozi zablokowaniem konta.

Czy chcesz oddać głos na ten temat/użytkownika?


Twój głos jest dla nas niezwykle ważny, bo pozwola nam na ocenę użytkowniów i tematów.



Copyright 2000 - 2011 SFD S.A.