Zadaj anonimowe pytanie i otrzymaj błyskawiczną odpowiedź
Temat został odczytany 42362 razy
  • Autor

    Makrela wędzona na redukcji?

  • mysteryy
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 87
    • Na forum: 8 lat
    • LPA: 4233

    Wysłano 06 czerwca 2007 12:22

    zgłoś naruszenie

    Witam

    Od dobrych 2 miesiecy częścią mojej diety redukcjyjnej jest makrela wędzona. Wyczytalem niedawno, że ryb wędzonych nie powinno się jeść na redkucji ze względu na zawartość soli która powoduje retencje wody.
    Chcialem zapytać specjalistów jak to jest naprawde z tymi rybami wędzonymi? unikać? Jeżeli rzeczywiscie nie jeść wędzonych ryb to na co zamienic?

    Moja propozycja byla by taka (wypowiedzcie sie co sadzie o niej:):

    Makreli jadlem 150g i wygladalo to tak:

    Makrela wędzona 150g:

    30g bialka
    23g tluszczu (na 100g makreli: nasycone - 4g, jednonienasycone - 6g i wielonienasycone - 4g)
    0 ww

    330 kal

    PRzyszlo mi do głowy, że jeżeli makrela jest rzeczywiście złem wcielonym to wymienił bym na:


    50g zółtka i 120 białka i 20 g orzechów włoskich

    25g bialka
    25g tluszczu (w żółtku przewaga jednonienasyconych zas orzechy to wielonienasycone głównie)
    3g ww

    350 kal

    Co myślicie o takiej wymianie?

    Aha czytalem również, że sery podpuszczkowe dojrzewające sa niemal równie złe co makrela co mnie bardzo martwi bo serka żółtego nie wyobrażam się pozbyć ze swojej diety, raz że pyszny a dwa, że ponoc zdrowy. Tak czy tak nie zamienie go na nic na swiecie:) ale wole wiedzieć czy tez powoduje retencje?


    Pozdrawiam

  • Wysłano 07 czerwca 2007 08:57

    zgłoś naruszenie
    Polecamy zaufać naszym specjalistom, dobierając plan treningowy, plan odżywiania czy suplementację, potrzebujesz indywidualnego podejścia. Poproś o przygotowanie planu dla Ciebie http://potreningu.pl/plany. Profesjonalny, kompletny plan: diety + treningi + suplementacja, już od 149 69
  • ZASŁUŻONY
    ellis
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 4616
    • Na forum: 9 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 53303

    Wysłano 07 czerwca 2007 08:57

    zgłoś naruszenie
    Niedobory sodu również niosą ze sobą poważne konsekwencje. Szczególnie osoby aktywne fizycznie powinny zwrócić uwagę na to, czy dostarczają właściwą ilość sodu. Druga taka grupa, co może by interesujące dla odwiedzających ten dział, to osoby na dietach bardzo niskowęglowodanowych. Zaleca się im raczej wyższą podaż sodu 3-5 g/dobę. Jeśli mimo wszystko z jakiś powodów będą dostarczali znacznie mniej, może ich spotkać niemiła niespodzianka: podczas stosowania diety stracą więcej masy mięśniowej, ich wydolność na treningach będzie pozostawiała wiele do życzenia... Są na to dowody w postaci badań.

  • mysteryy
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 87
    • Na forum: 8 lat
    • LPA: 4233

    Wysłano 07 czerwca 2007 11:33

    zgłoś naruszenie
    Dzieki Ellis !
    Wlasnie na taka odpowiedz liczylem (profesjonalna).
    Wynikalo by z tego, ze jestem w podwojnie zagrozonej grupie - raz, ze jestem aktywny fizycznie a dwa, ze mam bardzo malo ww w diecie. Z Serem i makrela bedzie troche ponad 2g sodu, a nie uzywam zadnych przypraw, nie sole itp. Bede musial pomyslec nad jakims dobrym zrodlem sodu (moze jakies propozycje?;)

    Aha sog juz nie wejdzie

    Pozdrawiam

  • xeran
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 1187
    • Na forum: 7 lat
    • Trenuje: kilka... ;-)
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 20395

    Wysłano 07 czerwca 2007 11:53

    zgłoś naruszenie
    To powinno pomoc: http://www.nutritiondata.com/foods-000123000000000000000-1w.html 

    Strona po angielsku, ale ze slownikiem w reku to nie powinno stanowic problemu
  • mysteryy
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 87
    • Na forum: 8 lat
    • LPA: 4233

    Wysłano 08 czerwca 2007 21:49

    zgłoś naruszenie
    Dzieki xeran

    Link sie przyda:)

    Pozdrawiam

  • sm88
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 19
    • Na forum: 4 lata
    • LPA: 115

    Wysłano 26 kwietnia 2011 10:11

    zgłoś naruszenie
    Ale makrele znacznie lepsze są świeże i usmażone w całości- cała tuszka z patelni. Mówiąc świeże mam na myśli surowe-bo są przewożone do sklepu zamrożone- np Makro.
  • kocio2009
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 8099
    • Wiek: 34 lat
    • Na forum: 5 lat
    • Trenuje: 3
    • Płeć: Kobieta
    • LPA: 123491
    • Status:Specjalista

    Wysłano 26 kwietnia 2011 10:50

    zgłoś naruszenie
    co do ryb wędzonych to nie zaleca sie ich czestego spozycia, ze wzgledu na kancerogenne dzialanie. natomiast tez nie jest to regułą, że jakis nowotwór moze cie w zwiazku z tym spotkac. miliony ludzi palą fajki, piją %, zajadają sie tłuszczami trans i nic im nie dolega, a inni prowadzą bardzo higieniczny tryb zycia i zywienia i padają jak muchy w młodym wieku. na nic nie ma reguły. ja szczerze mówiąc mam to gdzies. wcinam dzien w dzien od lat przynajmniej jedną rybe wędzoną dziennie i czuje sie znakomicie

    wole zjesc wędzone ryby niz inne badziewia dostępne na sklepowych półkach. tym bardziej że w diecie mam śladowe wręcz ilości węgli i niedlugo to bym musiała nic nie jeść

    Zmieniony przez - kocio2009 w dniu 2011-04-26 10:51:10
    Why so serious?

    / doradca w dziale "Odżywianie"/

    Każdy powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny