Myślę, że w Polsce to za mało powiedziane. Magda walczyła z najlepszymi zawodniczkami na świecie i pokazała się z jak najlepszej strony, wyszła na walkę z M, Coenen z Holandii zupełnie bez żadnego respektu, a trzeba zauważyć, że Coenen jest obecnie uważana przez niektórych ekspertów za najlepsza zawodniczkę obecnie w kobiecym MMA. Mało tego, niewiele brakowało Madzi do skończenia walki przed czasem, a dodatkowo, Coenen, która była typowana na faworytkę tego turnieju walczyła zupełnie bez siły w finale, po niezwykle wyczerpującej walce z Madzią. Trzeba przyznać, że siła to główny atut Magdy. Teraz tylko praca i praca. Musi nabrać doświadczenia. Większość startujących tam zawodniczek miała na koncie po kilka- kilkanaście walk, a Madzia do czasu turnieju tylko 1 w 2005 roku, poza tym była prawie najmłodsza zawodniczką. Za 2 lata nie będzie na Magdę mocnych(-:!!!