Witaj! Dołącz do społeczności ludzi aktywnych. Możesz zalogować się   lub zarejestrować
Wczytywanie danych ...
Temat: Treść:
Autor

Mój bilans jest straszny...

Martaaa89

Wysłana - 11 listopada 2008 16:36    Edytuj  Cytuj

Sprawdź swoje BMI


Czytam od wczoraj różne tematy dotyczące odchudzania...
Od 3 lat moja dzienna dawka nie przekracza 2000kcal, najczęściej jest to 1200-1500...
Mam 160cm wzrostu i ważę 72 kg - tragedia. Jeszcze rok temu ważyłam 65, po schudnięciu 20kg... Teraz waga ogromnymi krokami wraca :(
Kilka dni temu odstawiłam większość węglowodanów z mojej diety - ziemniaki, pieczywo [chrupkie i ryżowe, ewentualnie ciemne, bo tylko takie jadałam], kasze, ryż, makarony [jadałam raz na miesiąc-dwa], zostały tylko płatki [owsiane do jogurtu, czasem łyżka cornflakesów do jogurtu]
Czytając jednak wpisy, zgłupiałam, bo widzę, że dla mojego bilansu proponujecie dużo większą dawkę kalorii, a gdybym ja zjadłam więcej niż 2000 to chyba bym pękła, nie umiem jeść więcej, bo czuję się jeszcze bardziej słoniowato... :P
Staram się min. pół h dziennie jeździć na rowerku stacjonarnym, robić trochę brzuszków, rozciągać się, 2x w tygodniu korzystam z 'body space'a'
Mięsa nie jadam - tylko ryby, tak 1-2 x w tygodniu.
Moje przykładowe menu wygląda tak :
Śniadanie [godz 9:00] Jogurt + łyżka płatków owsianych + łyżka błonnika w proszku
2 śniadanie [godz12:00] Serek homo + owoc [winogrona lub jabłko]
Obiad [godz 15:00] : rybka, gotowane warzywa, serek wiejski lub biały
Kolacja [18:00] : serek twarogowy, jakieś warzywa lub lekka zupa

Pijam zieloną herbatę, 1 kawę, trochę wody - wyjdzie w sumie 1-2 litry płynów.

Lekarz podejrzewał niedoczynność tarczycy, ale potem niby wyniki były ok, sama nie wiem doradźcie coś :(
Co radzicie :(
 
M.

Spec SFD Odżywki i suplementy

Wysłana - 11 listopada 2008 16:37 
W większości przypadków polecamy:

Trec - Mass XXL

CENA: 109.00zł
Weider - Giant Mega Mass 4000

CENA: 235.00zł
ActivLab - BCAA Xtra

CENA: 49.00zł


sprawdź pozostałe odżywki,  odżywki białkowe,  odżywki na masę

Martaaa89

Wysłana - 11 listopada 2008 16:37    Edytuj Cytuj
Tam miało być 2000, a nie 20000 kcal oczywiście :P
 
M.

Bborsuk

Wysłana - 11 listopada 2008 17:09    Edytuj Cytuj
Doradzam naukę edytowania postów :] Bo jeśli post jest ostatnim w temacie to autor może go edytować.

Poprzednimi dietami zabiłaś swój metabolizm i teraz masz dwa wyjścia:
Albo: ułożyć dietę zbilansowaną (SAMODZIELNIE!) i stopniowo dodając kalorie zwiększyć też swój metabolizm - ten etap nie będzie polegał na chudnięciu, ale po pewnym czasie będziesz mogła jeść ok. 2000 kcal i wcale nie tyć. Później obcinasz kalorie i stopniowo gubisz wagę.
Albo: katować się dietami, obcinając kolejne kalorie, dodając kolejne ćwiczenia (i gubiąc mięśnie, choć może i chudnąc), by po pewnym czasie obudzić sie ze świadomością, że jedząc 1000 kcal, ćwicząc wcale nie chudniesz. A każda nadwyżka kalorii zaraz się odkłada w postaci boczków.
A stopniowo dorastając Twój metabolizm też będzie opadał i to pogorszy jeszcze sprawę.

Teraz możesz się zastanowić co Tobie bardziej odpowiada i wybrać jedną z dróg.

Tak czy inaczej: przeczytaj posty podwieszone, bo idąc dalej tak na łatwiznę to pomocy tutaj także nie otrzymasz.
Oraz polecam poczytanie dzienników treningowych - tam znajdziesz dowody, że kobieta o świetnej figurze, poświęcając tygodniowo 2-3 godziny na odpowiedni trening, może jeść 2000 kcal i niczym się nie przejmować.

Zmieniony przez - Bborsuk w dniu 2008-11-11 17:10:57

Martaaa89

Wysłana - 11 listopada 2008 18:18    Edytuj Cytuj
Ale nawet lekarka zalecała mi dietę 1000-1200 kcal...
Ale jeśli zwiększę ilość kalorii przytyję... :(
A ruch... fakt mam go mało, ale... Przez kompleksy wstydzę się gdziekolwiek wyjść - siłownia, bieganie itd i koło się zamyka ;/ Sama już nie wiem co robić.. Dziennie liczę kalorie, aby nie przekraczały 1500. Jeśli zjem więcej czuję się strasznie, mam wyrzuty sumienia i na drugi dzień bardziej się pilnuję...
 
M.

Venomik

Wysłana - 11 listopada 2008 18:23    Edytuj Cytuj
Cóż, wybrałaś drugą drogę. Kwestia tłumaczeń raczej tu nikogo nie obejdzie.

Martaaa89

Wysłana - 11 listopada 2008 18:29    Edytuj Cytuj
Nie mówię, że wybrałam.
Chcę po prostu osiągnąć cel... Lepiej wyglądać...
Myślicie, że zwiększając ilość kalorii do 2000 i trening dałby efekty ? Uważacie, że siłownia 2-3x w tygodniu wystarczy ?
 
M.

Venomik

Wysłana - 11 listopada 2008 18:33    Edytuj Cytuj
Przeczytałaś dokładnie to napisane wyżej? Zerknęłaś do postów podwieszonych?
Nim skłamiesz, że tak - w profilu widać ile czytałaś.

Z Twoich postów tutaj czy:
"O matko, ja ważę 72, ale gdybym tyle zjadła, to chyba by mi dupsko rozerwało :P moja dzienna dawka nie przekracza 2 000, ale przeważnie jest to 1000-1500kcal... nie rozumiem ;p "
w innym temacie widać, jakbyś się czuła pokrzywdzona - inni mogą jeść więcej i mieć ładną figurę, a ja jem mało i nie mogę schudnąć.
Cóż, sama doprowadziłaś do tego, więc teraz do postów podwieszonych marsz:
http://www.sfd.pl/Zbi%C3%B3r_link%C3%B3w_dzia%C5%82u_Odchudzanie-t418943.html
i nadrabiać zaległości w wiedzy

Martaaa89

Wysłana - 11 listopada 2008 18:39    Edytuj Cytuj
No nie wszystkiego, na pewno nie, póki co wyrywkowo czytałam, bo zaczęłam wczoraj :) Dzięki za linka na pewno poczytam.

Pewnie masz rację, że sama sobie zrobiłam krzywdę... Przez jakiś czas te obniżenie kaloryczności dawało efekty, później dopiero zahamowało, a później to już tylko w górę ;/ Ok, więc zabieram się do czytania )
 
M.

Martaaa89

Wysłana - 21 listopada 2008 16:27    Edytuj Cytuj
Super ;) Biorę się za siebie, tydzień temu zaczęłam ćwiczyć na siłowni [3x w tygodniu] + 2 x body space, od początku grudnia chcę chodzić jeszcze częściej ;D Nie powiem, że widzę efekty, bo to za krótko, aleee.... czuję się dobrze :) No może z wyjątkiem początkowych zakwasów :P Bardziej teraz patrzę na zawartość danego produktu [białka, tłuszcze i węglowodany] niż na kalorie i mimo, że jem ich więcej, to czuję się wiele lepiej niż jadłam same niskokaloryczne rzeczy. Ograniczam węglowodany, staram się wybierać te produkty, które mają więcej tłuszczu i białka, co prawda trochę to nudne, bo ciągle serki, jajka, rybki, ale jest ok :) czuję się dobrze, także warto!


DZIęKI WIELKIE ZA PORADY I CENNE TEMATY DO CZYTANIA ;)
GDYBYM NIE WSTąPIłA NA TO FORUM, PEWNIE TERAZ PLANOWAłABYM JAKąś KOLEJNą DIETę 1000-1200KCAL, A POTEM DENERWOWAłA SIę CZEMU JA NIE CHUDNę ;/

POZDRAWIAM !!
 
M.

Spells0n

Wysłana - 21 listopada 2008 20:31    Edytuj Cytuj
Ja tez mam podobny problem, moja zapotrzebowanie wynosi okolo 2800 kcal, a ja jadlem tyle co kot naplakal, a teraz tez jak zjem troche wiecej to odklada mi sie to.
Ale ja wole ulozyc sobie diete, a pozniej ewentualnie zredukowac to co bedziue zbedne ;)
 
Deep into yourself is where You will find motivation.

Martaaa89

Wysłana - 21 listopada 2008 22:14    Edytuj Cytuj
Wiesz co, ja się przyznam szczerze bez bicia, że nie chce mi się zabrać za ułożenie konkretnej diety, chociaż wiem, że powinnam. ALE tak jak napisałam wyżej - jem może objętościowo tyle samo, ale kalorii jest troszkę więcej i smaczniejsze, a brzuszek jakby troszkę mniejszy się wydaje, a nie taki wielgaśny.. Fakt jest jeszcze sporo centymetrów do zrzucenia, ale czuję się ok ;)
Wykluczyłam głównie ziemniaki i pieczywo chrupkie, kaszę bo to takie główne węglowodany które spożywałam. Nie używam już margaryny typu rama itd. Teraz same konkrety, jajeczko, serek, jogurcik :) A z maszkietów do suszone owoce :P
 
M.
 
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Mój bilans jest straszny...

Proszę w skrócie napisać w jaki sposób regulamin forum został złamany.



Nieuzasadnione użycie opcji grozi zablokowaniem konta.

Czy chcesz oddać głos na ten temat/użytkownika?


Twój głos jest dla nas niezwykle ważny, bo pozwola nam na ocenę użytkowniów i tematów.



Copyright 2000 - 2011 SFD S.A.