"jak mam byc szczery to latwiej mi idzie z wiekszymi duzo od siebie. Nie wiem jak wam."
U mnie to rożnie bywa. Wszystko zależy od poziomu umiejętności mojego przeciwnika. Jesli jest cienki to łatwa sprawa, a jeśli dobrze wywija nogami i rękami i potrafi utzrymać dystans to jest już ciężko do niego się dostać. Mam 183cm wzrostu i sparowałem się nieraz z wyższymi i nieraz było łatwo a nieraz dostałem w trąbe bo gość potrafił wykorzystać swoje warunki.
Nie tak dawno była walka K1 na eurosporcie McDonald vs Shilt. Shilt ma grubo ponad dwa metry i nie dał McDonaldowi nawet dobrze dojść do siebie. Ta walka pokazała co może powodować różnica wzrostu.
To było coprawda w turnieju uderzanym a nie wiem jak jest w przypadku chwytaczy.
Nie mam nic do mniejszych ludzi

żeby nie było że ktoś mnie źle zrozumiał.
boro66