SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

Lipne techniki Wing Tsun

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 144555

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 13 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 162
Hmm....

Słusznie, przepraszam.

Mamusia zawsze mówiła:
"Nie bij kolegi bo sie spocisz!"

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 166 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 754
cryinCrane

Worek jest ok JA ćwiczę na Mok Yan Chong Poszczególne techniki w ramach jednej sekcji, nie są zwykle technikami przeciwko jednemu przeciwnikowi, ale nauczają strategii walki z wieloma przeciwnikami. Ponieważ manekin się nie przemieszcza, siłą rzeczy musi się poruszać ćwiczący. Czasami korpus manekina jest „w wyobraźni” tj. przesunięty nieco w bok. Podobnie nie poruszają się kończyny manekina. W związku z tym niektóre ćwiczone tu techniki w prawdziwej walce wykonuje się „na odwrót”.
Jak wcześniej zaznaczono, manekin służy podstawowo do nauki naprawiania błędów, mogących powstać w czasie walki w zwarciu. Zatem wiele technik poprzedzających te naprawiające techniki wykonuje się z błędem. Jeżeli nie rozumie się istoty tych ruchów, przenosi się je bezpośrednio na hipotetyczne sytuacje w walce, to utrwala się tylko te błędy. Lepiej już nie ćwiczyć na tym przyrządzie.
Istotą systemu Wing Tsun kung fu jest prostota, a nie komplikowanie walki niepotrzebnymi ruchami. Dlatego najprostsze i kluczowe dla całej techniki manekina ruchy, znajdują się w dwóch pierwszych sekcjach. Kiedyś z tego względu, nauczano ich na końcu nauki Mok Yan Chong. Mistrz Chan Wah Shun, wielki praktyk prawdziwej walki, przeniósł je na początek formy manekina. Dzisiaj od nich właśnie, rozpoczyna się naukę

Zmieniony przez - TALON68 w dniu 2009-02-26 12:29:13

Zmieniony przez - TALON68 w dniu 2009-02-26 12:51:54

Najwięcej kłamie ten, kto najwięcej mówi o sobie.

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 13 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 162


ok,.... jestem pod wrażeniem.

Nie wpadłem na to odwracanie roli ruchu w manekinie. Musze to sobie przeanalizować.

Mamusia zawsze mówiła:
"Nie bij kolegi bo sie spocisz!"

napisał(a)
dacheng Bushido24.pl
Znawca
Szacuny 34 Napisanych postów 2983 Wiek 52 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 21877
O ile dobrze kojarzę, to o manekinie jest z artykułu lub książki pana J.Sz., gdy wyjaśniał nauki Wong Shun Leunga.

Zmieniony przez - dacheng w dniu 2009-02-26 21:18:47

Andrzej Kalisz - AKADEMIA YIQUAN http://www.yiquan.pl

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 166 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 754
INFORMACJE POLSKIE STOWARZYSZENIE WING TSUN
W dzisiejszych czasach powstaje wiele szkół tylko po to, aby oszukać uczniów.

Osoby, które chcą zająć się Kung Fu w poważny sposób powinny poszukać autentycznego mistrza. Pierwszym krokiem jest sprawdzenie przekazu szkoły, każdy autentyczny styl ma drzewo genealogiczne wskazujące założyciela szkoły oraz mistrzów przekazujących wiedzę z pokolenia na pokolenie. Drugim krokiem jest sprawdzenie czy to, co przekazuje instruktor jest autentyczne i czy jest mistrzem danej szkoły.

Każdy mistrz sam ma mistrza. Dlatego musimy koniecznie zapytać, kto jest nauczycielem naszego przyszłego instruktora, jak często z nim ćwiczy i czy jest jego uczniem prywatnym. Instruktor bez mistrza nie będzie w stanie rozwijać swych technik, jednocześnie jego uczniowie nigdy nie zdobędą mistrzowskich umiejętności. Taki instruktor musi nauczać bardzo wolno i pokazywać tylko kilka technik, aby jego uczniowie nie wyprzedzili go.

Musimy szczególnie uważać na mistrzów, którzy sami zrobili się mistrzami i nadają sobie sami stopnie i tytuły. Tradycyjny sposób to otrzymanie stopnia mistrzowskiego od własnego mistrza a nie robienie sobie samemu prezentu.

Konieczne jest także sprawdzenie uprawnień instruktora.Wiele osób wykorzystuję popularność Leung Ting Wing Tsun i kreuje się na “mistrza” i “eksperta” zakładając własne stowrzyszenia zapominając o tym że tylko autentyczne drzewo genealogiczne prowadzące bezposdrednio do Mistrza Yip Mana i jego zapewnia dobry przekaz technik. Wing tsun jest kompletnym stylem technicznym i nie wymaga dodatków z zewnątrz.

Nie może być ćwiczony bez mistrza który poprawia nasze błędy bo każdy z nas popełnia błędy. Pamiętajmy też że istnieją w Polsce “międzynarodowe” stowarzyszenia w których jest 5-10 osób, nie mających kontaktu z żadnym uczniem Yip Mana ani innym mistrzem wing tsun, ving tsun lub wing chun nauczające tego stylu.

Cytując słowa Mistrza Yip Mana : ” REBELIANT ZAWSZE NAUCZA REBELIANTÓW” i ” KAŻDY REBELIANT JEST WIELKIM MISTRZEM” , trzeba wiedzieć że szacunek dla nauczyciela, rodziny kung fu i szkoły w której poznawało się wiedzę powinien być dla każdego na pierwszym miejscu, nawet jeżeli nie jest już uczniem lub członkiem klubu.

Takie właśnie szkoły , gdzie każdy jest “geniuszem” nadającym sobie samemu wyższe stopnie ,przyszywając czerwone paski mistrzowskie do spodni, powielają negatywne opinie o chińskich sztukach walki.

Poniżej email od byłych uczniów jednego z naszych klubów

( są to niezależne osoby które nie ćwiczą już wing tsun ale nadal pozostają w kontakcie z instruktorem)

Opisuje seminarium z instruktorem który założył własną organizację wymyślając nowy, oczywiście leszy styl…..:


“Czołem Sifu.
Piszę, bo może Cię to zainteresuje, otóż poszliśmy ( …………) na “seminarium” do (…………)
Przypomniałem sobie rozmowy dotyczące (………..) stowarzyszenia budowanego przez (…….) i postanowiłem zobaczyć jak to jest. No i rozczarowanie było większe niż przypuszczałem (….)
Abstra***ąc od ewidentnego braku szacunku uczniów do swojego mistrza i od sposobu prowadzenia treningu - rozgrzewka bokserska (np. skoki na skakance bez skakanki), zmodyfikowane w udziwniony sposób formy, przesunięcie wusao z linii centralnej, zwróciłem uwagę szczególnie na poziom “zaawansowanych” uczniów, noż kurde takich leszczy to dawno nie widziałem, zero pałera, ochraniacze na piszczelach, jęczący goście (jeden ze “starych”(………) dostał kopa w ten ochraniacz i wylądował jęcząc na glebie), seminarium przegadane (opisywał techniki, których potem nie przećwiczali, dawał lamerskie (a była to grupa zaawansowana) zestawy typu obrona-atak a oni ćwiczyli to bez atmosfery walki, bez zaangażowania, tam w ogóle nie ma atmosfery kung fu…

(…….) przez cały czas albo z jakimiś elastycznymi sznurkami chodzi, albo z kamerą. (…….) mądrzy się o wyższości jego WT nad “matczyną” odmianą WT. Z ciekawostek dowiedziałem się, że Dai-Sifu źle naucza wykorzystania siły w WT, bo będąc dużym i silnym mówi, że WT nie wykorzystuje żadnej siły, że u Ciebie Sifu robi się tylko ciosy łańcuchowe, w zasadzie nie mogę dużo więcej dodać, bo tymi tekstami mnie wkurzył (……), wyszliśmy i nie przyszliśmy więcej.
Dawno nie przeżyłem takiego rozczarowania, bo pamiętam (……) sprzed kilku lat i w pamięci miałem go jako (……) wojownika WT…

Pozdrawiam Cię także w imieniu …..”

Co o tym myślicie?

Najwięcej kłamie ten, kto najwięcej mówi o sobie.

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 142 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 563
Talon, wystarczy wejsc na youtyba i poogladac sobie ludzi ktorzy kiedys cwiczyli WT lub WC. Zakladaja sobie rozne style na przyklad Tao concept. Staraja sie udowodnic ze odeszli od WT, WC dlatego ze styl sie nie rozwija , jest skostnialy, nie praktyczny... Nazywaja sie wielkimi grand masterami i biora za to niezla kase... Tak ja wiadomo kazdy mistrz mial/ma swojego mistrza od ktorego sie uczyl/uczy. Osoby ktore nie maja dostepu do wiedzy zaczynaja znacznie odchodzic od załozen danego stylu np osoby ktore WT/WC nigdy nie nauczylu sie kopniec, twierdza ze w\w style ich nie maja i probuja je zaporzyczyc z innych stylow np taekwondo lub karate, ktore sie opieraja na innych zasadach postaw i techniki. Dlatego popieram sprawdzanie w necie kim jest instruktor, czy nalezy do jakiejsc organizacji , kto byl jego nauczyciel...

A tak na marginesie Talon... czy ty masz swoje zdanie.... bo narazie sypiesz cytatami a to ze stron internetowych a to z ksiazek... Czy ty kiedykolwiek miales do czynienie z WT lub WC?? czy poprostu pojawiles sie tutaj aby nasiac popeliny ?

Wei wu wei moja dewizą
www.wtkungfu.pl 

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 166 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 754
INFORMACJE POLSKIE STOWARZYSZENIE WING TSUN
W dzisiejszych czasach powstaje wiele szkół tylko po to, aby oszukać uczniów.

Osoby, które chcą zająć się Kung Fu w poważny sposób powinny poszukać autentycznego mistrza.(TRENING 3GODZ Z MISTRZEM 1 RAZ W CIąGU ROKU UPOWAżNIA DO PISANIA TAKICH GłoPOT ) Pierwszym krokiem jest sprawdzenie przekazu szkoły, każdy autentyczny styl ma drzewo genealogiczne wskazujące założyciela szkoły oraz mistrzów przekazujących wiedzę z pokolenia na pokolenie. Drugim krokiem jest sprawdzenie czy to, co przekazuje instruktor jest autentyczne(JEST TWOREM WYOBRARZNI NAIWNYCH UCZNIóW) i czy jest mistrzem danej szkoły(PRODUKCJA MISTRZóW A MORZE KLONOWANIE).

Każdy mistrz sam ma mistrza(W KAżDYM Z NAS JEST MISTRZ). Dlatego musimy koniecznie zapytać, kto jest nauczycielem naszego przyszłego instruktora, jak często z nim ćwiczy i czy jest jego uczniem prywatnym(WSZYSCY W STOWAżYSZENIU SA PRYWATNYMI UCZNIAMI MISTRZA Z WęGIER TYLKO ZAPYAJCE ILE INSTRUKTOR Z NIM ćWICZY OSOBIśCIE SAM NA SAM A NIE W GRUPIE 15-20 OS). Instruktor bez mistrza nie będzie w stanie rozwijać swych technik, jednocześnie jego uczniowie nigdy nie zdobędą mistrzowskich umiejętności( PO ROKU NAUKI ). Taki instruktor musi nauczać bardzo wolno i pokazywać tylko kilka technik, aby jego uczniowie nie wyprzedzili go(ALBO STOSUJE SIę INTRYGI RZEBY POZBYć SIę ZDOLNYCH I PRACOWITYCH).

Musimy szczególnie uważać na mistrzów, którzy sami zrobili się mistrzami i nadają sobie sami stopnie i tytuły(ALBO WYRZUCA SIę ICH ZE STOWAżYSZENIA NAJCZęśCIEJ SAMI ODCHODZą NIE WYTRZYMUJąC
0 PRESII. Tradycyjny sposób to otrzymanie stopnia mistrzowskiego od własnego mistrza(MISTRZ TWóRCA SYSTEMU NADAJE STOPIEń MISTRZOWSKI A GDY ODEJDZIE STOWARZYSZENIA POZBAWIA GO STOPNIA DOBżE żE NIE NABYTYCH UMIEJęTNOśćI A MOżE NAD TYM JUż PRACUJą)a nie robienie sobie samemu prezentu (STOPIEń MISTRZOWSKI KOSZTUJE OKOłO 1000EUR CZY PO ODEBRANIU UMJEJęTNOśCI ODDAJą PIENIąDZE).

Konieczne jest także sprawdzenie uprawnień instruktora.Wiele osób wykorzystuję popularność Leung Ting Wing Tsun i kreuje się na “mistrza” i “eksperta” zakładając własne stowrzyszenia (NAUCZAJą TYEGO SAMEGO TANIEJ)zapominając o tym że tylko autentyczne drzewo genealogiczne prowadzące bezposdrednio do Mistrza Yip Mana(SI JO LEUNG TING WYSZKOLIł DUżO LUDZI NIE TYLKO W EUROPIE ALE I NA śWIECIE)i jego zapewnia dobry przekaz technik. Wing tsun jest kompletnym stylem technicznym i nie wymaga dodatków z zewnątrz(KAżDY STYL SIę ROZWIJA JAK BYłA DYżA RóżNICA W PRZEKAZIE MISTRZA YIP MANA W LATACH 50-60 A GDY UCZYł LEUNG TINGA).

Nie może być ćwiczony bez mistrza(KARZDY CZłOWIEK ROBI BłęDY) który poprawia nasze błędy bo każdy z nas popełnia błędy. Pamiętajmy też że istnieją w Polsce “międzynarodowe” stowarzyszenia w których jest 5-10 osób, nie mających kontaktu z żadnym uczniem Yip Mana ani innym mistrzem wing tsun, ving tsun lub wing chun(CZY PAN MAREK UCZY SIę BEZPOśREDNIO OD MISTRZA LEUNG TINGA CZY TYLKO Z LINI PRZEKAZU) nauczające tego stylu.

Cytując słowa Mistrza Yip Mana : ” REBELIANT ZAWSZE NAUCZA REBELIANTÓW” i ” KAŻDY REBELIANT JEST WIELKIM MISTRZEM” , trzeba wiedzieć że szacunek dla nauczyciela, rodziny kung fu i szkoły w której poznawało się wiedzę powinien być dla każdego na pierwszym miejscu, nawet jeżeli nie jest już uczniem lub członkiem klubu(WOLNOść SłOWA ).

Takie właśnie szkoły , gdzie każdy jest “geniuszem” nadającym sobie samemu wyższe stopnie(PIERWSZE NADANE PRZEZ SI JO LEUNG TINGA TAK JAK WSZYSTKIE W STOWARZYSZENIU) ,przyszywając czerwone paski mistrzowskie do spodni(MORZNA KUPIć GOTOWE ), powielają negatywne opinie o chińskich sztukach walki.

Poniżej email od byłych uczniów jednego z naszych klubów

( są to niezależne osoby które nie ćwiczą już wing tsun ale nadal pozostają w kontakcie z instruktorem)

Opisuje seminarium z instruktorem który założył własną organizację wymyślając nowy, oczywiście leszy styl…..:


“Czołem Sifu.
Piszę, bo może Cię to zainteresuje, otóż poszliśmy ( …………) na “seminarium” do (…………)
Przypomniałem sobie rozmowy dotyczące (………..) stowarzyszenia budowanego przez (…….) i postanowiłem zobaczyć jak to jest. No i rozczarowanie było większe niż przypuszczałem (….)
Abstra***ąc od ewidentnego braku szacunku uczniów do swojego mistrza i od sposobu prowadzenia treningu - rozgrzewka(PODSTAWY DOBREGO TRENINGU RZEBY UNIKNąć KONTUZJI) bokserska (np. skoki na skakance bez skakanki), zmodyfikowane w udziwniony sposób formy, przesunięcie wusao z linii centralnej, zwróciłem uwagę szczególnie na poziom “zaawansowanych” uczniów, noż kurde takich leszczy to dawno nie widziałem, zero pałera, ochraniacze na piszczelach, jęczący goście (jeden ze “starych”(………) dostał kopa w ten ochraniacz i wylądował jęcząc na glebie), seminarium przegadane (opisywał techniki, których potem nie przećwiczali, dawał lamerskie (a była to grupa zaawansowana) zestawy typu obrona-atak a oni ćwiczyli to bez atmosfery walki, bez zaangażowania, tam w ogóle nie ma atmosfery kung fu…

(…….) przez cały czas albo z jakimiś elastycznymi sznurkami chodzi, albo z kamerą. (…….) mądrzy się o wyższości jego WT nad “matczyną” odmianą WT. Z ciekawostek dowiedziałem się, że Dai-Sifu źle naucza wykorzystania siły w WT, bo będąc dużym i silnym mówi, że WT nie wykorzystuje żadnej siły, że u Ciebie Sifu robi się tylko ciosy łańcuchowe, w zasadzie nie mogę dużo więcej dodać, bo tymi tekstami mnie wkurzył (……), wyszliśmy i nie przyszliśmy więcej.
Dawno nie przeżyłem takiego rozczarowania, bo pamiętam (……) sprzed kilku lat i w pamięci miałem go jako (……) wojownika WT…

Pozdrawiam Cię także w imieniu …..”
JAK BYSIę WSZYSCY POłąCZYLI CO ODESZLI ALBO ZOSTALI "WYRZYCENINI" ZE STOWARZYSZENIA TO BY BYłO POZAMIATANE-OSOBY ZAINTERESOWANE ZAPRASZAM DO PISANIA
Co o tym myślicie

Najwięcej kłamie ten, kto najwięcej mówi o sobie.

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 309 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 5248
Pomijajac tragiczne ortografy, to zgadzam sie z przypisami.

P.S Tao Concepts to klasyka WC:)





Scena z 1:45 jest powalajaca:P

Zmieniony przez - ziutalek w dniu 2009-02-27 10:00:24
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 140 Wiek 40 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 14357
TALON68 poprawiłeś mi chumor z rana

REAL WING TSUN my passion:)
20,21 luty 2010 Seminarium w Krakowie - http://www.youtube.com/watch?v=O1aMCwUrSvo
http://www.youtube.com/watch?v=qbWrTs1iCvU 

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 13 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 162
"Cynikiem nazywamy takiego człowieka, co zna cenę wszystkich rzeczy, a nie zna wartości żadnej z nich."

Oscar Wilde

Mamusia zawsze mówiła:
"Nie bij kolegi bo sie spocisz!"

Nowy temat Temat Zamknięty
Poprzedni temat

Co to jest Shorinji Kempo?

Następny temat

Capoeira w Lublinie ? Co sądzice o niej ?

Kwas alfa-liponowy - jak działa? Kreatyna a przeziębienie - czy ma wpływ? Jak zejść nisko z poziomem tkanki tłuszczowej? Czy dieta jest potrzebna? Bo biceps to podstawa… Marta Banasik i Łukasz Sosiński na wczasach Jak robić pompki? Ile powinien trwać trening na siłowni?