SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

Lipne techniki Wing Tsun

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 144227

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 309 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 5248
Ja za to jestem w stanie sie zalozyc, ze typowe uderzenie WT kantem dloni w szyje przeciwnika, wykonane przez zawodnika z UFC skonczylo by sie stypa... z drugiej strony obejrzalem dokladnie cala najnowsza gale UFC 92 i jakos nie moge sobie przypomniec momentu, w ktorym wykonanie takiego uderzenia byloby mozliwe.

Tak wiec posiadanie w repertuarze takiego uderzenia, a wykonanie go to 2 zupelnie rozne sprawy. Z tego tez powodu spokojnie mozna po przyjacielsku sparowac w WT pod warunkiem wylaczenia technik, na ktorych wykonanie i tak ma sie pewnie ponizej 0,1% szansy... Wplywu na walke to nie bedzie mialo:)

Pewnie duzo wieksze szanse sa na wykonanie uderzenia lokciem, ale co Wam szkodzi na przeszkodzie zatrzymanie uderzenia na samym koncu pare centymetrow od glowy? Skoro lokiec doszedl w to miejsce, to pare setnych sekundy pozniej trafilby w glowe wiec spokojnie uznajecie to za trafienie i po sprawie.

Ja takze sparowalem z wieloma ograniczeniami (np brak kopniec w nogi bo mam skopane kolana), ale mimo wszystko 1 taki 15 minutowy sparing daje wiecej niz dziesiatki parugodzinnow treningow na sucho...
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 7 Napisanych postów 601 Wiek 30 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 7821
Pytanie tylko, po co komuś uderzenia, które mogą zabić, kiedy tego nie chcemy?

A chyba nikt tego nie chce.

Do tego nie potrzeba zresztą znać super technik, wystarczy przytrzymać dowolne duszenie którego uczą na BJJ "trochę za długo" - i mamy trupa.

Techniki niebezpiecznej dla zdrowia nie można użyć na treningu, w "samoobronie" - chociaż dla mnie samoobrona to bzdury ;) - tym bardziej. Jak kogoś zabijesz, pójdziesz siedzieć. Na długo. Chcesz tego?
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 317 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 2036
taki 15 minutowy sparing daje wiecej niz dziesiatki parugodzinnych treningow na sucho..
Sparingi są po to ,żeby weryfikować to,czego uczono na treningu.Po co Ci sparing,jak nic nie umiesz? SW są jak mikroskop, skomplikowane i precyzyjne. Nieuk ujmie go w dłoń i przypier... w łeb. Człowiek uczony, biegły w sztuce luknie w otwór,dojrzy prątka,podrzuci do zupy i gość załatwiony.Obaj użyli tego samego narzędzia,tylko inaczej, każdy na miarę swojej wiedzy i umiejętności.Z SW jest tak samo-najpierw trzeba długo ryć na sucho, potem to stosować w praktyce. Szybki sparing można urządzić w lesie z drzewem przy użyciu siekiery.

Jeżeli chcesz krzywdzić,najpierw naucz się leczyć.

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 142 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 563
popieram kojanisa !!!

Ziutalek ile siedzisz w WT? mysle ze nie za dlugo... jak posiedzisz do czasu jak zobaczysz trzecia forme i jej aplikacje to zobaczysz ze zadanie ciosu w szyje kantem dloni nie jest az tak trudne do wykonania w takich sytuacjach...

co do samoobrony jak sama nazwa wskazuje bronimy sie i aby nie stracic zycia czsami trzeba mocno kogos uszkodzic... u nas sie mowi ze to co robisz ( technike) daje Ci czas abys uciek bo za rogiem moze stac ich wiecej ... jezeli ktos uzywa bejspola to nie po to aby sie pogilgotac pod pacha ale Cie mocno uszkodzic. Naszczescie w naszym prawie nastepuja zmiany i napastnik nie jest w lepszej pozycji niz broniacy...

Wei wu wei moja dewizą
www.wtkungfu.pl 

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 309 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 5248
Co tu duzo pisac. Ja sie pojawie na zlocie pod koniec stycznia i bede sie uczyl dalej poznajac wspaniala wiedze z innych SW od rownie wspanialych ludzi je trenujacych. I dzieki temu moje WT ulegnie wzbogaceniu dzieki kontaktowi z innymi przeciwnikami. Wole to po stokroc od machania bju tze (ktorego ruchy nauczylem sie w miesiac po rozpoczeciu treningow i potem z czasem poznawalem ich zastosowania).
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 108 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 4792
kojanis: najpierw trzeba długo ryć na sucho, potem to stosować w praktyce
długo czyli ile? rok? a może 5 lat, wszak sparingi zaczynają się w niektórych organizacjach na 'poziomie mistrzowskim'? Trening na sucho jest ważny, pozwala pracować nad szybkością/rozluźnieniem/techniką/ideą danego stylu bez adrenaliny i możliwości oberwania przy każdym błędzie, ale tylko praktyka - sparingowa - pozwala nauczyć się dystansu, 'czytania' ruchu przeciwnika czy kontynuowania walki po oberwaniu.
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 317 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 2036
noob_4ever;zgadzam się z Tobą,bez sparingu nauka walki jest bez sensu,to taka nauka gry na fortepianie bez możliwości zagrania na nim.Jedno spostrzeżenie: ciało ludzkie w przypadku Sw jest narzędziem.Narzędzie używane przez amatora szybko nadaje się na złom (kontuzje itp...),w rękach fachowca czyni cuda. Yang32 pisał na forum o różnych rodzajach sparingów.Powinny one być wprowadzane stopniowo w miarę postępów.
Ziutalek: Wole to po stokroc od machania bju tze (ktorego ruchy nauczylem sie w miesiac po rozpoczeciu treningow
Bju tze po miesiącu ?!!! A su lim tao i chum kiu odpowiednio po tygodniu i dwóch tygodniach? Uczy Cię jakiś szarlatan,no coments

Jeżeli chcesz krzywdzić,najpierw naucz się leczyć.

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 309 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 5248
Jak juz nazywasz niektorych szarlatanem, to opisze cala swoja dotychczasowa przygode z WT:

Poczatek treningow - lipiec 2008 -> od tego momentu treningi (glownie samodzielnie) 7 dni po 3h + kilka godzin dziennie siedzenia w pracy i analizowania form/technik na podstawie materialow z Ip Manem/Pp Chunem/Leung Tingiem. Filmy analizuje praktycznie klatka po klatce na 8-16 krotnym zwolnieniu zwracajac uwage na kazdy mozliwy szczegol.

Formy (wersja gdzie potrafie wykonac forme, oczywiscie z bledami i bez zbytniego zrozumienia, ktore to dopiero przychodzilo z czasem):
- SLT w wersji IP Mana - 2-3 dni po rozpoczeciu treningow
- SLT w wersji Ip Chuna - ok 1 tyg.
- Chum Kiu w wersji Ip Chuna - ok 2tyg
- SLT/Chum Kiu w wersji Leung Tinga -ok 3tyg
- Biu tze w wersji Leung Tinga - ok 5 tyg.

Po ok 3-4 tygodniach zaczynam cwiczyc w grupie sredniozaawansowancyh.

Po okolo 2,5 miesiaca treningow otrzymuje zaproszenie od sifu na zajecia "chi sau", czyli lepkich rak. W tym momencie nie mam nawet 1 stopnia uczniowskiego... Na koniec 4h zajec udaje mi sie wykonac z kolega, ktory do konca pamietal sekwencje, dluga wersje 1. sekcji chi sau.

Kolejny miesiac treningow, seminarium LT i dostaje (kupuje) dyplom na 1. stopien uczniowski. Super sprawa, jak sie juz dawno cwiczy materialy z 8 i 9 stopnia...

Pozniej kolejne treningi, kolejne zajecia chi sau (tym razem mam mozliwosc podszlifowania podstaw i pocwiczenia otwarc do 1. i 2. sekcji).

W miedzyczasie zaczynam 1. w tygodniu sparowac po treningu z kolega i od razu przychodzi szok i otrzezwienie. Co z tego, ze umiem juz na glanc 2 pierwsze formy, jak w walce nie jestem w stanie nic z tego wykonac. Jednoczesnie juz od pewnego czasu analizuja kazda technike z treningu pod katem jej zastosowania przeze mnie w walce i praktycznie zawsze ja udoskonalam, aby akurat dla mnie bardziej byla skuteczna.

W sumie wiec od tego momentu zaczynam bardzo krytycznie podchodzic do tego, co jest mi pokazywane na treningach jako ze w moich oczach staje sie to juz tylko idea. Ta idee w moim mniemaniu nastepnie nalezy samemu przetworzyc i znalezc wlasna odmiane

Jednoczesnie kolejne sparingi i ich pozniejsza analiza pozwalaja mi na wymyslenie "paru sztuczek" podczas walki, jak nadeptywanie pod noge, szarpniecia, itp. Dodatkowo dowiaduje sie, ze przez wiekszosc technik mozna po prostu przebic sie silowo...

I stad tez prosta droga do treningow bokserskich, ktore zaczalem miec na zmiane z WT. Poniedzialek - boks, Wtorek - WT, Sroda boks, Czwartek WT, piatek boks, sobota WT i niedzial WT/wolne... O spostrzezeniach odnosnie do bosku juz pisalem wczesniej.

Nastepnie w grudniu mamy semianrium z Maday Norbertem. Seminarium bardzo ciekawe ale zdawanie egzaminow bylo dla mnie nie do zaakceptowania. Ten ped do zdobywania kolejnych stopni po prostu zaslania kazdemu oczu na wlasne umiejetnosci.

Ja, majac tuz przed oczyma weryfikacje swoich umiejtnosci w sparingach, chyba jako jedyny na sali odmawiam zdawania na ... 2. stopien uczniowski. Co z tego, ze moge wykonac super formy i zdac sobie na 8 stopien, jezeli w walce nie potrafie niczego z tego wykorzystac?

Jednoczesnie obserwuje egzaminy na stopnie mistrzowskie, na ktore zdaja 4 osoby. Za przeproszeniem jest to smiech na sali, jezeli jestem przekonany o tym, ze 3 z tych osob moglbym sprac od reki... Szkoda, ze tylko z najlepsza z nich osoba moglem chwile posparowac (uznaje jej zdecydowana wyzszosc bo ma naprawde wielki talent i bardzo ciezko pracuje). Podejrzewam, ze pozostalym 3 osobom nie pozwolilbym na wykonanie prawie zadnej techniki wymaganej na 1-3 stopien uczniowski...

Grudzien sie konczy i pora na male postanowienie noworoczne:) Od nowego roku cwicze boks 4 razy w tygodniu uczac sie od bokserow, poznajac ich techniki i analizujac techniki WT pod katem bokserow. Jednoczesnie w domu cwicze prawie codziennie kopniecia WT w kolana/uda/brzuch, gdyz w sparingach wydawaly sie byc bardzo skuteczne. W ten sposob uzupelniam swiadomie swoje najbardziej palace braki w wyszkoleniu.

Tak bedzie do konca miesiaca i do poznania wielu wspanialych osob oraz ich wybitnego doswiadczenia w SW na zjezdzie, ktory to znow dostarczy mi materialow do nauki oraz motywacji do kolejnyhch treningow:) Nie ma to jak wyladowac na scianie po technice Yanga czy Dachega, albo dobrym kopniaku z kicka;P
napisał(a)
Ekspert
Szacuny 92 Napisanych postów 8680 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 31712
Rymcerz, nie obraź się bo to nie jest atak, ale Twoje spojrzenie na sparing jest dość naiwne. Rozmawiasz z ludźmi, którzy wielokrotnie sparowali i mówisz im, że powinni już być kalekami lub trupami. Na treningi stylów kontaktowych chodzi wielu zakapiorów, których nie chciałbyś spotkać na ulicy. Gwarantuję Ci, że nawet oni podczas sparingu potrafią się przyzwoicie zachować. Nikt nie chce z klubu wylecieć. Walczy się w ochraniaczach i pod okiem trenera. Wszystko to funkcjonuje i dobrze się ma, a Ty i wielu tradycjonalistów uporczywie zaprzeczacie faktom. Sparingu też nie można przekładać na to co się dzieje na ringu i w klatce bo to zupełnie nie ta andrenalina i nie ta agresja. A nawet gdyby? Mówisz o KO jakby to był koniec świata. Fighter musi się z tym liczyć. Tak łatwo mówicie o "zabójczych technikach" a tak boicie się dostać w twarz? Pamiętaj o tym aspekcie samoobrony, jakim jest przyzwyczajenie do łomotu. Bez tego spietrasz i nici zostaną z morale. Poczytaj np u mnie w Uderzanych wypowiedzi zaczynających przygodę z SW. Wielu z nich mówi o tym, że w trakcie sparingu czują lęk przed oberwaniem. To mija dopiero z czasem i ma niezmierny wpływ na Twoją pewność siebie, a co za tym idzie na skuteczność stosowanych technik.
A co do UFC? No wybacz stary. Znowu ten nieznośny protekcjonalny ton. Kto adeptom WT zabrania startów? Znowu z litości dla zawodników MMA nie wchodzicie do oktagonu?
Podkreślam: wiele SW ma w swoim arsenale potencjalnie zabójcze techniki i są one poddawane weryfikacji sparingowej. Zgodnie z paradoksem Kano bez sparingu wspomniane techniki nie są walką lecz gimnastyką. Działają tu nieubłagane prawa logiki: nie jesteś fighterem jeżeli nigdy nie walczyłeś. Nic nie wiesz o skuteczności swoich technik, jeżeli ich nie sprawdziłeś czy w praktyce działają.

"Energia przepływa, nie powinna stać.
A stoi gdy wątpisz w tę energię.
Musisz więc za energią nadążyć, nadążyć za siłą.
Wówczas jesteś z siłą w harmonii."

napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 601 Napisanych postów 3780 Wiek 41 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 48144
ziutalek: zdawaj ten cholerny egzamin i tyle.
Skoro wymaganiem jest trzaśniecie formy a nie wygranie walki to zdawaj. Zawsze lepiej mieć zdany egzmin niż nie mieć.
(Będziesz po prostu wiedział jakiego koloru paskiem możesz tyłek podcierać))
Nowy temat Temat Zamknięty
Poprzedni temat

Co to jest Shorinji Kempo?

Następny temat

Capoeira w Lublinie ? Co sądzice o niej ?

Kasia Oleśkiewicz wyszła za mąż! Archiwum X: “duża ilość węglowodanów może zabić kulturystę”?! Jaki chrzan najzdrowszy? Trójbój - czym jest? Czy kobiety powinny trenować ramiona? Zielone dodatki w diecie - czy warte uwagi? Urodziny Kasi Dmochewicz Jaki budyń wybrać?