No trochę na skróty polecieli. Wolałbym zobaczyć najpierw walkę Carwin - Velasquez. W takiej sytuacji mimo, że moim największym pragnieniem jest aby Shane urwał Lasnerowi głowę i nasłał do środka

, kasę postawię na Brocka. Pierwszy raz. Rekord rekordem ale największym osiągnięciem Carwina jest KO na Gonzadze. Może załatwi Lesnara w stójce, co prawda Mirowi się to nie udało, ale Shane ma lepszy cios. A jeśli dojdzie do walki w parterze to sorry, siła, kondycja a może i umiejętności zapaśnicze, wszystko na korzyść Brocka. Jasne, że wolałbym zobaczyć Lesnara nieprzytomnego w 10s ale dokładnie na taką taktykę się przygotuje i walka rozegra się prawdopodobnie w parterze, tak jak z Mirem.