Polecam obejrzenie filmiku jednego z najlepszych i najmniej docenianych bokserów w historii HW-Lennoxa Lewisa.
Okej przydarzyły mu się dwie spektakularne klęski z McCallem i Rahmanem,ale tam został perfekcyjnie trafiony i pajacował,z McCallem był błąd sędziego ,ze przerwał walke,ale Lennox się dobrze zrewanżował,niewielu bokserów ma na rozkładzie takie nazwiska
David Tua 2000 rok,Tua miał 28 lat (PRIME) i został wysoko wypunktowany,a to z filmiku to jedyne jego zrywy
Vitali Kliczko 2003 rok,Kliczko ma 32 lata (PRIME),tu Lewis jest stary,ma najwiekszą wage ze swoich walk,mimo iz Kliczko go uszkodził,wraz z walką coraz lepiej sobie radził Lewis,ale to jedyna skaza Lewisa,ze nie dał rewanżu
Ray Mercer 1996 tok Mercer 35 lat (PRIME)Mercer miał 35 lat,ale walczy do teraz i zaczął boks dopiero w wieku 23 lat,bardzo wyrównana walka,wygrał ja minimalnie Lewis,dla niektórych Mercer
Hasim Rahman 2001 rok 29 lat (PRIME)udany rewanż z bokserem,który toczył wyrównane walki z Tuą
Michael Grant to leszcz,było TKO 2 dla Lewisa
Evander Holyfield 1999 rok 37 lat,być moze PRIME biorąc pod uwagę jego długowieczność(walczy do teraz),bioroac pod uwagę to,ze 2 lata później walczył wyrównane walki z Johnem Ruizem,to był jeszcze niezły Holy
Frank Bruno 1993 rok 32 lata (PRIME)
Shannon Briggs 27 lat (PRIME) koleś z armata w lapach,zdobył kilka lat temu pas pokonując pogromcę Brewstera- Siergiea Liachowicza,wygrał kontrowersyjnie z Foremanem,gdyby nie sędziowie byłaby walka Foreman vs Lewis
Tony Tucker 1993 rok 35 lat,był juz trochę przekoksowany,ale i tak niebezpieczny i niewygodny (warunki)
Gary Mason 1991 rok 29 lat jeden z najbardziej zagadkowych bokserów w HW,po porażce z Lewisem sie załamał
Mike Tyson 2002 rok 36 lat,no tu tyson był już zbyt bardzo skoksowany i za stary by oceniać,ale sądząc jak Lewis pokonał Tuę w PRIME,Lennox mógłby sobie poradzic z Tysonem równiez w PRIME,tym bardziej,ze Lewis też młodzieniaszkiem tu nie był
Zeljko Mavrovic 1998 rok 29 lat PRIME,gostek zniszczył m. in. Saletę KO 1
Oprócz tego Lewis pokonał w PRIME
Francoisa Bothe TKO 2 2000 32 lata
Gołotę 1997 29 lat
Henry Akinwandę 32 lata
Rewanz na granitowej szczęce Olivierze McCallu 32 lata PRIME
Donovan Ruddock 29 lat PRIME TKO 2,ale Ruddock miał troche problemów ze zdrowiem
Tyrell Biggs PRIME 31 lat,złoty medalista olimpiady TKO 3
Oprócz tego Tommy Morrison PRIME 1995 rok 26 lat TKO 6
i m. in. Ossie Ocassio(wyrównane walki z Holyfeldem w cruiser)chyba nikt nie ma takich gwiazd na rozkładzie
Zniszczył Riddicka Bowe na olimpiadzie przez RSC,po czym ten nie chcial z nim walczyć w zawodwstwie i zwakowal pas
Zmieniony przez - Cezi1987 w dniu 2010-02-01 15:29:54
Zmieniony przez - Cezi1987 w dniu 2010-02-01 15:31:14
Zmieniony przez - Cezi1987 w dniu 2010-02-01 15:34:18
Zmieniony przez - Cezi1987 w dniu 2010-02-01 15:34:43
_______________________________
technika,siła,szybkość,precyzja,psychika
Niedoceniany?
A nie ma przypadkiem tytułu szlacheckiego?
_______________________________
OLIMP ENG-PL TRANSLATOR:
2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie
Niedoceniany przez środowiska bokserskie,słabe miejsca w zestawieniach p4p wszechczasów,i wogóle nielubiany,w Angli,to go może docenili,to dobre p4p jest w linku
Dla mnie bokser legenda, wyśmienity technicznie, doskonałe warunki fizyczne. Sam Lennox się wypowiadał kiedyś na swój temat i powiedział ,że jest nie lubiany gdyż ludzie uważali ,że walczy zbyt asekurancko i jest mało efektowny. Dał ciała z McCallem i wcale nie uważam żeby sędzia za wcześnie przerwał walkę, Lewis się chwiał na nogach i nie wydaje mi się żeby przetrwał do końca rundy z Oliverem, trzy lata później udanie zrewanżował się McCallowi ale ten był kompletnie w rozsypce podczas tej walki od dragów porąbało mu się pod czachą i zaczął płakać podczas tej walki. Swoją drogą to McCall mimo iż przegrał tą walkę to zaprezentował niesamowitą odporność na ciosy. Lewis bardzo dużo petard ulokował na jego głowie a Oliver przyjmował to bez problemu tułając się z opuszczonymi rękami po ringu. Mercer mimo iż wiekowy to twardziel i siłacz dał nieźle popalić Lewisowi .W tej walce Lewis wygrał ale nie była to przekonywująca wygrana. Później sprał naszego Gołotę, z Briggsem był raz w tarapatach ale przetrwał i później przechylił szalę na swoją stronę. Co do Holego to się zgodzę pokonał całkiem niezłego Holyfielda. Później pajacował w walce z Rahmanem i spotkała go za to kara. Oczywiście w drugiej walce zrewanżował się w pięknym stylu i dał na prawdę ładnie KO Hasimowi. Pominąłem jeszcze walkę z Tuą, David ma marne warunki fizyczne w porównaniu do Lewisa i technicznie również bardzo odstawał w tym pojedynku. Co prawda kilka razy złapał Lewisa i trafił go ale taktyk i strateg Lennox trzymał Samoańczyka na dystans i punktował go. Sory ale nie zgodzę się ,że Lewis walczył z PRIME Bruno. Frank był już styrany ciężkimi wojnami ringowymi w tym przegraną z Tysonem. Zapytany kiedyś Bruno z kim wolałby walczyć z Tysonem czy Lewisem odparł że wolałby walczyć tydzień z Lewisem niż jedną walkę z Tysonem... Lennox pokonał Mike'a Tysona ale Mike był już wrakiem w tej walce w porównaniu do Mike'a sprzed lat. Był za ciężki zbyt napakowany, zbyt wolny, zbyt statyczny, przespany, przepity. Nie wydaje mi się żeby Lewis sprostał Tysonowi w momencie kiedy oboje byli w Prime. Wydaje mi się że Lennox zaliczyłby dechy. Ale nie ma co gdybać To tylko moje przypuszczenie Za walkę z Vitkiem należy mu się szacunek, do młodego Vitka, Lewis wyszedł ociężały i w najgorszej formie a mimo to prezentował się całkiem całkiem.
Lewis nie zdecydował się na rewanż gdyż ryzyko ewentualnej porażki z Ukraińcem było na prawdę ogromne. Świadomy swej bardzo możliwej porażki z Klitschko, Lewis podjął bardzo mądrą decyzje i postanowił zakończyć karierę podczas gdy był na szczycie, odszedł w glorii chwały ze swoimi trofeami. Nie zawyżając ani nie zaniżając umiejętności Lennoxa postawił bym go na tym samym poziomie co Lerrego Holmesa .
_______________________________
"Nie jestem Matką Teresą. Ale nie jestem też Charlesem Mansonem" (M.Tyson)
Czasami niektórzy bokserzy nie pasowali Lennoxowi.Co do walki Tyson vs Lewis w PRIME spodziewałbym sie pojedynku wyrównanego w stylu Mercer vs Lewis,Lewis poza tym musiałby dobrze taktycznie walczyć z Tysonem tak jak z Tuą wtedy wszystko byłoby możliwe.Acha i jescze ważna by była psychika,słabo psychicznie nastawieni rywale z Tysonem nie mieli szans,bo w pierwszej rundzie decydowały ułamki sekund,a strach paraliżował im obronę.
Lewis walczył i tak długo z Tysonem,ale to dlatego,że darzył go szacunkiem i wiedział,ze jest niebezpieczny w pierwszych rundach,stąd walczył bardzo asekuracyjnie i przeczekał Tysona do dziś pamietam jak wszyscy w studiu w tym u mnie,byli za Tysonem.
Najbardziej żałuję walki Foreman vs Lewis,ale bardzo prawdopodobne byłoby,ze Foreman by przegrał wysoko.
Gdzie tu Mercerowi czy Tule do Tysona?!
Z mocną psychą też padali przed Mike'm.
Lewis może i darzył szacunkiem Tysona ale nie wkręcaj kitów że jak by miał okazję to nie skończył by go w 4 czy 5 rudzie bo właśnie miał do niego olbrzymi szacunek. Tak można pisać o każdym bokserze, Tysonowi też Duglas, Holly czy Lennox mogli nie pasować. Pooglądaj sobie walki Mercera i Tuy a później napisz że można ich do Tysona porównać. Może niedługo będzie się tak pisało o Peterze? Lewis nie był zabijaką i nie miał tego zwierzęcego instynktu jak Mike. Lewis jak wcześniej pisałem był genialnym strategiem i taktykiem, był świetnie wyszkolony, badał przeciwnika i runda po rundzie rozpracowywał go. Obecnie jego słabszą kopią jest Władimir Klitschko. Też nie wszystkie jego walki są miłe dla oka. On również dużo myśli w ringu, kalkuluje i jest ostrożny. Władimir jest takim samym typem boksera co Lewis, przeważnie nie jest efektowny ale za to efektywny.
_______________________________
"Nie jestem Matką Teresą. Ale nie jestem też Charlesem Mansonem" (M.Tyson)
Polecam obejrzeć walki-jeśli oni sobie radzili z Tysonem w PRIME,to i Lewis też mógłby sobie poradzić,najbardziej polecam walkę Tillis vs Tyson,na Tysona po prostu dobra taktyka byłą potrzebna
Tyson vs Tillis
Tyson vs Green
Tyson vs Smith
Tyson vs Tucker
Po latach 90-tych
Tyson vs Douglas
Tyson vs Ruddock II
Stąd wnisokuje,ze dobrze taktycznie nastawionym Tyson był do ogrania,a to były jego walki w PRIME.
Liczba nokautów Tysona to 50(44),Lennox Lewisa 41(32),Lewis,ma o 3 nokauty gorszy bilans,ale o z o wiele lepszymi bokserami walczył,w tym do KO nie wliczaja sie dwie porażki jego rywali przez dyskwalifikacje.
Tyson pokonał na punkty-Tillis,Green,Smith,Tucker,Ruddock,
Epps dyskwailifikacja,Akinwande dyskwalifikacja w sumie przed czasem z dyskwalifikacjami mamy
Tyson 50(45) Lewis 41(34) czyli nieduża różnica,Tyson wcale nie był lepszym puncherem od Lewisa,ale walczył z gorszymi,ale miał lepszy bardziej widowiskowy styl i dobre pirwsze rundy,gorsze późniejsze,Lewis nie,efektowniejszy,nie znaczy efektywniejszy tzn.lepszy.
Myślę,że gdyby zamiast Holyfielda,Tuę czy Mercera,Lewis zawalczył z Tillisem,Greenem czy Smithem miałby nie gorszy bilans nokautów,a Tyson na odwrót.
Za to Douglas mówił,ze wolałby pięć walk z Tysonem niż jedna z Holyfieldem.
Zmieniony przez - Cezi1987 w dniu 2010-02-03 14:40:35
Zmieniony przez - Cezi1987 w dniu 2010-02-03 14:45:13
Zmieniony przez - Cezi1987 w dniu 2010-02-03 14:53:04
Zmieniony przez - Cezi1987 w dniu 2010-02-03 14:55:28
Zmieniony przez - Cezi1987 w dniu 2010-02-03 15:06:26
Zmieniony przez - Cezi1987 w dniu 2010-02-03 15:10:22
_______________________________
technika,siła,szybkość,precyzja,psychika
Dobrze to ująłeś, "odszedł w glorii". Trzeba wiedzieć kiedy zejść ze sceny. Lennoxa podziwiam za jego serce do walki, miał charakter, oglądając jego walki czułem, że jemu nie chodzi o pieniądze, on walczył w ringu o coś więcej, chciał sobie coś udowodnić. Zapewne rozbrat z ringiem odbił się na jego psychice, to była nie łatwa decyzja, ale szanuje go za to, że odszedł w porę bo w końcowych jego walkach był cieniem samego siebie. Kliczko nie daliby mu żadnych szans. Brakuje teraz takich championów w wadze ciężkiej.
_______________________________
Dopóki walczysz Jesteś zwycięzcą...
Mój ulubiony bokser, najbardziej mi się podobał jego rewanż z Rahmanem, coś pięknego Zastanawiam się czy rewanż z McCallem nie był sprzedany, ja rozumie że mógł zwariować po dragach, ale żeby aż tak? Poza tym ten jego płacz, wyglądał tak jakby był wkurzony że musiał oddać tę walkę. Nie wiem co myśleć o tym
Zmieniony przez - Dremor w dniu 2010-02-03 21:37:23