Pytanie kieruje do kompetentnych ludzi Chodzi o to żebyście wytłumaczyli mi dlaczego laktoza jest "zła" wszedzie wszyscy piszą ze przez laktoze gromadzi sie tłuszcz że sie przez nia tyje, ale to przeciez weglowodan normalny wiec pytam czy jest ona naprawde taka "zła" czy poprostu ktos kiedys rzucił hasło i sie tak utarło??
laktoza to cukier ktory sprzyja powstawaniu nadwagi
zatem myslac o estetycznej sylwetce ograniczaj go
ale bez przesady tez
1126399524000
Dj_Smalec
Wysłana - 11 września 2005 07:28
Też miałem wątpliwości czy jest zła .Ale to cukier jak cukier ,czyli na dodatnim bilansie kalorycznym odkłada sie w postaci tłuszczu,tak samo jak cukry z ryzu czy makaronu,A może i mniej bo indeks glikemiczny laktozy to 57 ,a makaronu 65 ,ryżu 70
qazar mitem jest wszystko co slyszymy a nie spradzimy na sobie faktem staje sie dopiero po odczycie wynikow z naczego ciala
bo dokladnie wiesz ze rozpatrując z tej strony to co dla jednego bedzie mitem to dla inej osoby moze sie okazac najprawdziwszym faktem
1126427043000
qazar ZASŁUŻONY
Wysłana - 11 września 2005 10:34
wodzu ale nie pwoiesz mi chyba ze laktoza posiada "magiczne" wlasciwosci otluszczania ,to tylko zwykly dwucukier ,chodz fakt ze jak fruktoza nadamiar laktzy tez jest nie wskazany(ale z drugiej strony namdiar czego kolwiek tez ),wszystko i tak zalezy od bialnsu kcal i wszystko co trzeba jest opisane w poscie do ktorego link podalem nie ma przeslanek naukowych(chyba jedynie problemy z laktaza) aby nie jesc nabialu nawet na zawansowanej redukcji
ogolnie mleko ( w tym laktoza bo ide ta drogą) nie jest napojem dla kulturysty dbającego o jakosc
ale to ty jestes specem od odzywiania wiec nie mieszm juz
to moja prywatna ocenia i spostrzezenie
1126458755000
Don Pawson
Wysłana - 11 września 2005 19:34
Ja uważam podobnie jak Bul. Laktoza to nie jest jakiś straszliwy wróg kulturysty,ale nie jest też przyjacielem.Wiadomo,że nabiał jest ważnym źródłem białka i ja osobiście nie pozbywam się go nawet na redukcji.Ale jak widzę rozpiski diety u małolatów,którzy za źrdódło białka w śniadaniu uważają litr czy pół litra mleka,a wielcy "eksperci" i inni boldzi z odżywiania chwalą te diety to mnie krew zalewa. To nie problem zjesc 200g twarogu chudego,który ma 17g białka w 100g i 3,5 laktozy,ale picie litra mleka,gdzie białka będzie w sumie jakieś 35 g, a laktozy 40 to czysta paranoja.I chyba przede wszystkim o to chodzi z laktozą. Nie wspominam już o tym,że doradzanie kobietom planów żywieniowych opartych o jogurciki i inne tego typu syfy świadczy o skrajnej niekompetencji i niewiedzy osoby doradzającej.
Panuj nad wszystkim,nad czym możesz zapanować. Resztę traktuj jak kupę gówna, a jeżeli musisz paść, to z dymiącym rewolwerem.
Specjalista -
1126460082000
stódentkat
Wysłana - 11 września 2005 21:31
Laktoza czyli cukier mlekowy, jest dwucukrem, zbudowanym z galaktozy i glukozy, występującym w mleku ssaków. Z Zawartość laktozy: - mleko krowie - 4,5% - mleko ludzkie - 5,5-7,5% Enzym trawienny laktaza rozkłada laktozę na cukry proste, które ulegają wchłanianiu (absorpcji jelitowej). Kiedy ktoś przyjmie w mleku i jego przetworach więcej laktozy, niż może strawić, bakterie w jelicie grubym przekształcają ją w kwas mlekowy i dwutlenek węgla. W ciągu zaledwie ok. 30 minut pojawiają się typowe objawy, między innymi nudności, skurcze, wzdęcia i biegunka. Osoby nieświadome, że nie tolerują laktozy, czasami próbują złagodzić dolegliwości, pijąc jeszcze więcej mleka, ale w ten sposób tylko pogarszają swój stan.
Istnieją trzy rodzaje kłamstwa: przepowiadanie pogody, statystyka i komunikat dyplomatyczny.
Specjalista -
1126467102000
qazar ZASŁUŻONY
Wysłana - 11 września 2005 21:35
moim zdaniem to co powino byc pwoiedziane o laktozie jest w tym topicu nikt nie mwoi o piciu litrami mleka czy jedzenia jogortow owocowych ,ale popadanie ze skrajnosci w skrajnosc jest nie wskazane