Zadaj anonimowe pytanie i otrzymaj błyskawiczną odpowiedź
Temat został odczytany 17295 razy
  • Autor

    Kurs Agenta Ochrony-Gdzie i w jakim czasie można zrobić??

  • arnold1989
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 36
    • Na forum: 7 lat
    • LPA: 320

    Wysłano 02 czerwca 2008 12:05

    zgłoś naruszenie

    Witam, ie ktoś może jak długo trwa kus ochroniarski i czy na śląsku mozna go gdzieś zroić? Pozdrawiam
  •  Odżywki i suplementy

    Wysłano 02 czerwca 2008 14:24

    Koniecznie sprawdź te produkty:



    sprawdź pozostałe odżywki, odżywki białkowe, odżywki na masę
  • TankAbbot
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 1813
    • Na forum: 6 lat
    • Trenuje: różnie to bywało z tym
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 20681

    Wysłano 02 czerwca 2008 14:24

    zgłoś naruszenie
    Żeby móc mieć licencję II stopnia to chyba trzeba mieć 21 lat o ile się nie mylę.
    [http://www.sfd.pl/TankAbbot-_fotki-t429136-s7.html]

    "jak dorastasz Twój żywot staje się po prostu ciężki"

  • Xaironik
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 392
    • Na forum: 9 lat
    • Trenuje: 8
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 3045

    Wysłano 02 czerwca 2008 21:39

    zgłoś naruszenie
    Nie mylisz sie, 21 lat UKONCZONE, nic jednak nie stoi na przeszkodzie zeby podejsc do kursu a licencje odebrac z chwila ukonczenia 21 lat. Popytaj o kursy w Policealnych Szkolach, Agencjach Ochrony i firmach ktore organizuja rowniez inne szkolenia m.in. strzeleckie, ochrona osob i mienia itd. glownie dla sluzb mundurowych. Czas trwania kursu zalezy od wielu czynnikow najczesciej jednak trwa ok 3 miesiecy, bywaja i miesieczne (zalezy od systemu godzinowego, ile dni w tygodniu itd. )
    MMA, MT i piwo ze Spiża
    Chleb ze szmalcem ktory dodaja juz niekoniecznie.. Dietka :)
  • TankAbbot
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 1813
    • Na forum: 6 lat
    • Trenuje: różnie to bywało z tym
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 20681

    Wysłano 03 czerwca 2008 21:51

    zgłoś naruszenie
    A ile teraz mają ochroniarze z licencją II stopnia?
    [http://www.sfd.pl/TankAbbot-_fotki-t429136-s7.html]

    "jak dorastasz Twój żywot staje się po prostu ciężki"

  • słaby 56
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 11983
    • Na forum: 6 lat
    • Trenuje: leżenie synchroniczne
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 79498
    • Status:Ekspert

    Wysłano 03 czerwca 2008 23:17

    zgłoś naruszenie
    Ile czego???
    Raczej ustapić niż zranić,raczej zranić niz okaleczyć,raczej okaleczyć niż zabić,prędzej zabić samemu,niż dać się zabić.
  • TankAbbot
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 1813
    • Na forum: 6 lat
    • Trenuje: różnie to bywało z tym
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 20681

    Wysłano 04 czerwca 2008 18:27

    zgłoś naruszenie
    w łapie

    A tak poważnie chodzi o zarobki. Ile zł/h, np. w Warszawie. Warto w ogóle zawracać sobie tym głowę?

    Mojego zioma braciak miał licencję II stopnia to zarabiał w Wawie coś koło 2 tyś. zł. Pracował w miesiącu 240 godzin na GI. Ale to było już jakiś czas temu. Potem zrobił sobie kurs spawacza i pracuje jako spawacz.
    [http://www.sfd.pl/TankAbbot-_fotki-t429136-s7.html]

    "jak dorastasz Twój żywot staje się po prostu ciężki"

  • słaby 56
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 11983
    • Na forum: 6 lat
    • Trenuje: leżenie synchroniczne
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 79498
    • Status:Ekspert

    Wysłano 05 czerwca 2008 11:29

    zgłoś naruszenie
    To czy masz licencję I stopnia,czy II nie rzutuje prawie na pensję.No chyba ,że jest się z licencją II stopnia na kierowniczyn stanowisku,a tak wykonuje się te same zadania i pensja się nie różni.Stawki przynajmniej w Szczecinie za godzinę pracy w ochronie w GI i konwojach w zależności od firmy wahają się od 7,5 do 9,5 za godzinę pracy na rękę,czyli jest bez żadnej rewelacji przyjmując,że człowiek powinien pracować około 176 godzin w miesiącu,tyle ile wynosi norma czasu pracy,a ludzie w ochronie pracują czasem na dwa etaty,lub dorabiają,bo gdy jest się samemu to da się za taką nędzną pensję jakoś przeżyć,gorzej jeśli ma się rodzinę,którą trzeba utrzymać...
    Raczej ustapić niż zranić,raczej zranić niz okaleczyć,raczej okaleczyć niż zabić,prędzej zabić samemu,niż dać się zabić.
  • TankAbbot
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 1813
    • Na forum: 6 lat
    • Trenuje: różnie to bywało z tym
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 20681

    Wysłano 05 czerwca 2008 18:33

    zgłoś naruszenie
    Ty no nie gadaj te 9,5/h to wcale nie jest zły zarobek. Ja pracuje jako pomocnik na budowie za 7zł/h i mam zapier.dol konkret i min. w miesiącu 200 godzin robie. Więc nawet za te 7,5zł/h to nie jest jeszcze tak najgorzej(aczkolwiek rewelki też nie ma), a zważywszy chociażby na to że na ochronie lżejsza praca aniżeli w branży budowlanej no nie

    Zmieniony przez - TankAbbot w dniu 2008-06-05 18:34:39
    [http://www.sfd.pl/TankAbbot-_fotki-t429136-s7.html]

    "jak dorastasz Twój żywot staje się po prostu ciężki"

  • słaby 56
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 11983
    • Na forum: 6 lat
    • Trenuje: leżenie synchroniczne
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 79498
    • Status:Ekspert

    Wysłano 05 czerwca 2008 23:07

    zgłoś naruszenie
    To jest jedyny plus,że człowiek nie zatyra się w ochronie jak niektórzy w innych branżach,ewentualnie pow.****ia na kogoś,lub na "nagłe i niespodziewane czynniki zewnętrzne" mocno w zależności od charakteru wykonywanych obowiązków.
    Raczej ustapić niż zranić,raczej zranić niz okaleczyć,raczej okaleczyć niż zabić,prędzej zabić samemu,niż dać się zabić.
  • Xaironik
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 392
    • Na forum: 9 lat
    • Trenuje: 8
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 3045

    Wysłano 06 czerwca 2008 17:41

    zgłoś naruszenie
    pow.****ia na kogoś,lub na "nagłe i niespodziewane czynniki zewnętrzne" mocno w zależności od charakteru wykonywanych obowiązków.

    Ja mysle ze najbardziej przeszkadza to ze zleceniodawcy,oponenci, petenci i inni ludzie z ktorymi PO ma bezposredni kontakt obwiniaja za wszystkie bledy/niedociagniecia Ciebie i tylko Ciebie:

    1. Stoisz we wlasnej czarnej koszulce z napisem ochrona bez emblematu agencji ochrony

    Zleceniodawca zwroci Ci uwage ze to ze tamto ale nie wie ze jestes w tej koszulce tylko dlatego ze szef nie dal Ci munduru bo go nie zamowil/zapomnial/nie mial/chcial oszczedzic.

    2. Przyjezdzasz na "napadowke" po 17 min. gdzie czas dojazdu wynosi 10min.

    Dostajesz z***ke za to ze sie spozniles, co to za ochrona i ze przy takim tempie to oni by ich dwa razy pozabijali. Nie wezma natomiast pod uwage tego ze na jedno wielkie miasto jest jeden samochod GI bo szef szuka oszczednosci i akurat byliscie w supermarkecie bo pijaczek otworzyl na sklepie piwo. Mimo ze mam doswiadczenie i "dwojke" nie potrafie jeszcze i nie slyszalem o kursie bycia w dwoch miejscach jednoczesnie.

    3. Wkurza sytuacja gdy otrzymujesz obowiazki przy wykonywaniu ktorych nie mozesz sie podeprzec zadnym aktem prawnym czy mozliwoscia wyciagniecia konsewkencji.

    Zleceniodawca kaze wywalac z parkingu samochody bo jego mamusia przyjedzie limuzynom ze swoim pudelkiem ktorego chce wyprowadzic po calym parkingu zeby zrobil kupke i sie nie stresowal. Wykonujesz polecenie gdyz nadzor nad parkingiem zostal zapisany w Twoich obowiazkach, idziesz do tego nieszczesnego kierowcy i mowisz grzecznie zeby "se poszet, odjechal" a on ze ma Cie w dupie i byle cieciowi malinowemu nie bedzie pokazywal dokumentow, sluchal i wykonywal polecen. Policji czy Strazy nie wezwiesz bo to teren prywatny ktorego porzadek reguluja wewnetrzne regulaminy czyt. "Na prosbe PO jestes zobowiazany przeparkowac samochod itd. " a ktorego oczywiscie nie ma, no bo po co regulamin skoro "wszyscy" sluchaja sie naszego ciecia i sobie poradzi, a ze nerwow nastrzepi sobie to osobna broszka.

    Supermarket w ktorego regulaminie jest by nie wlazic z plecakami, mlody cwaniaczek wchodzi, ignoruje Twoje prosby..co zrobisz? Zlapiesz go za szmaty? Zglebujesz? Wywalisz ze sklepu? Czy podarujesz bo buc i trza olac? Drugiego zatrzymasz to Ci powie ze pierwszego pusciles (mozna mowic, pracownik, funkcjusz czy inny ale nerwy Twoje)

    Brakuje u nas niestety sytuacji w ktorej "zwykly" PO moze podjac jakiekolwiek dzialania ktore w razie problemow zostana wsparte dzialaniami odpowiednich sluzb. Co zrobisz gdy na chroniony obiekt przez plot wbije sie pijaczyna, polozy sie na ziemi i nie bedzie chcial wyjsc? Nie mozesz uzyc SPB gdyz jest to opor bierny :)

    Tyle na dzisiaj, nie zale sie, lubie swoja prace bo by uniknac powyzszych sytuacji trzeba jednak podejsc indywidualnie czlowieka i uderzyc tam gdzie jest najslabiej (akty prawne ktorych malo kto zna, madre gadanie, ostrzezenie o konsekwencjach, zimna krew itd. ) ludzie sie na tym wykladaja ale swoje pozrzedzic musza.

    Nie winie tez za wszystko Zleceniodawcow ani naszych Pracodawcow, wina lezy wszedzie, rowniez po naszej stronie. Gdyby wiekszosc pracownikow ochrony "znala swoja wartosc" , szla do AO z konkretnymi wymaganiami i konsekwentnie trzymala sie swoich oczekiwan, nie dala sie manipolowac gdyz ma trudna sytuacje i szef to wykorzystuje. Dzisiaj przez takich ludzi rozmowa o prace wyglada tak:

    Przyszly Pracownik: Dzien dobry, chcem pracowac! Umiem ochraniarzowac.
    Szef: Dobrze, obiekt XXX, 360h, 24/24, umowa zlecenie na okres probny, pozniej zobaczymy, stawka 4 zl na poczatek, pozniej zalezy jak sie pan/pani bedzie sprawowac odpowiednio podniesiemy.
    PP: Tak wszystko odpowiada!
    Szef: Ale to jest 4zl brutto.
    PP:Aha..tak tak wiem, nie ma problemu, chcem pracowac i jestem dobry!

    Podpisanie umowy, pracownik sie nie upomina o podwyzke, o umowe o prace o nowe buty (kupil se za swoja pensyjke) . Ciula sobie za te 4zl, chodzi przemeczony, sypia w pracy bo w domu zona, dzieci, robota. Jest na kazde zawolanie szefa, telefon - on stawia sie w pracy..znaczy dyspozycyjny, szef to lubi. A Ty..Ty przychodzisz na rozmowe, RZADASZ 7zl na wstepie - wiesz co to netto brutto, chcesz umowe o prace. Gdy szef Cie budzi o 3 nad ranem z "prosba" czy nie moglbys przyjsc do pracy bo Jozek (nie brac do siebie) zachlal i trza zmiany to wyzywasz go od najgorszych i mowisz ze przeciez jutro idziesz na nocke ("no to cooo..zdrzemnie sie pan chwilke w pracy, przymkne oko - bede baaardzo wdzieczny) Odmawiasz w koncu no bo obiecales dziecku ze pojdziesz z nim na jego urodziny do przedszkola, szef naburmuszony o awansie zapomnij..

    Kogo wybierze? Jesli za kazdego z was dostaje od Zleceniodawcy po 10zl a robote wykonujecie taka sama tylko ze Ty JAKBY COS sie stalo, bedziesz wiedzial jak sie zachowac..

    Cholera, powinienem ksiazki pisac, podszlifuje jezyk pisany i pomysle nad tym.
    Ochrona u nas w Polsce to jedna wielka pomylka, ktos kiedys powiedzial ze Zleceniodawca udaje ze ma ochrone, AO udaje ze ma PO i tak samo im placi, a PO udaja ze pracuja.
    Wielka pomylka jest zasada i jak od zasad tak i od tego sa wyjatki. Sa w Polsce perelki jesli chodzi o AO i dla nich nalezy sie ogromny szacunek za to co robia. Sa profesjonalistami w swojej branzy, szefowie i prezesi nie budza sie codziennie rano i zastanawiaja czy Kazio przyszedl do pracy i zaraz bedzie telefon ze popil czy nie.. Sa to ludzie myslacy dlugofalowo i przyszlosciowo. Do takich AO trzeba startowac jesli ktos mysli powaznie o pracy w tej branzy, w tych pseudo Agencjach Ochraniaczy mozna sobie "zdobyc jakiestam doswiadczenie" i zapelniac CV, pieniadze zarobi sie w tych pierwszych.

    Pozdrawiam wytrwalych. Kto chce nie zniecheci sie.
    MMA, MT i piwo ze Spiża
    Chleb ze szmalcem ktory dodaja juz niekoniecznie.. Dietka :)
  • słaby 56
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 11983
    • Na forum: 6 lat
    • Trenuje: leżenie synchroniczne
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 79498
    • Status:Ekspert

    Wysłano 06 czerwca 2008 18:09

    zgłoś naruszenie
    Xaironik podpisuję się obiema rękami + nogami gratispod tym co napisałeś.Temat GI najbardziej mi przypasował,bo widzę,że jak Polska długa i szeroka problem jest ten sam.Też lubię słuchać tekstów,że "zabiliby mnie już dawno".Ja zawsze odpowiadam,że jakby mieli zabić,to i tak nic na to byśmy nie poradzili ,bo zabić można szybko i uciec,a mnie obowiązują przepisy ruchu drogowego,poza tym to nie film Matrix,gdzie się wciska przycisk i oni już są na miejscu(choć zdażyło nam się kiedyś,gdy przypadkiem przejeżdżaliśmy obok obiektu,a tu napadówka.Czasem tłumaczę,że nikt za moje mandaty mi nie zapłaci nawet jak jadę na wezwanie(Policja czasem przymknie oko,zależy na kogo się trafi),a jak ktoś mówi ,ze ma podpisaną umowę na czas dojazdu na 7 minut,to odpowiadam,że niestety GI nie ma jeszcze na wyposażeniu helikoptera,ewentualniie podaję mu miejsce postoju skąd jechaliśmy i radzę,żeby przejechał się z przedastawicielem z którym podpisał umowę z tego punktu do jego obiektu i zobaczy jak szybko dojedzie,bo i tak wiadomo,że my jako GI gdy lecimy na "napadówkę",to przepisy ruchu drogowego naginamy i jesteśmy najszybciej jak możemy.

    Jeśli chodzi o szacunek dla siebie jako człowieka i pracownika,to mam takie samo zdanie.Do mnie przestali już dzwonić,gdy kogoś nie ma w pracy.Lubiłem słuchać,że MUSZĘ przyjść bo....(tu powód).Ja parę razy odpowiedziałem,że ja mam grafik według którego pracuję i poza tym mam swoje życie,a to,że ktoś nie przyszedł to nie mój problem tylko problem firmy.Już nie dzwonią.Szanujmy się sami,bo jak my o siebie nie będziemy dbać i siebie szanować,to nikt inny na pewno tego nie zrobi.Pozdro kolego "ochraniaczu"
    Raczej ustapić niż zranić,raczej zranić niz okaleczyć,raczej okaleczyć niż zabić,prędzej zabić samemu,niż dać się zabić.