Ja nie pałam miłością do odżywków

ale jednak chęć przyrostów szybszych to jednak jest to

Jednak moim zdaniem żeby się za to wziąć to wpierw dieta i dobry zaplanowany trening, i jakiś tam staż by się przydał, żeby organizm umiał nakierować to co mu dasz. Rozwala mnie jak ludzie kupują po 20 kilo gainerów i wpieprzają w ilościach hurtowych bez diety(albo białka i biorą po 100 g dziennie tego bo od białka się rośnie a wątroba zdycha)

I potem taki delikwent stwierdza, że jak się nie bierze gainerów to się nie zrobi masy(a brzuszek rośnie

) i kupuje coraz to mocniejsze syfy, których bierze coraz więcej, które coraz to bardziej będą się odkładać(i straci na tym ogromną ilość kasy, podkreślam - straci) itd.

A poza tym, przyrosty po kreatynach i innych suplach nie dostarczających substancji odżywczych to moim zdaniem placebo
