Mam 35 lat, 178 cm wzrostu. Nie stosuję specjalnej diety, ani żadnych suplementów. Uprawiam koszykówkę i pływanie. Koszykówkę w miarę regularnie. Pływanie też staram się systematycznie. Wszystko jest prawie ok, jednak na koszu daję z siebie maxa i następnego dnia czuje się niezbyt dobrze - coś jakby skrajne wyczerpanie. Chciałbym usłyszeć wasze sugestie co można by zrobić, aby to zmienić. W perspektywie chciałbym wprowadzić w jednym dniu trening siłowy. Słyszałem, że carbo byłoby dobrym rozwiązaniem. Pozdro :)