16.01.2010 Jak zwykle noc nie przespana, nawet dorzucenie 2 ketonali do mojego miksu – 18g melatoniny, melisa, ZMA nic nie dało, planuję dorzucić gałkę muszkatołową może to wreszcie pomoże.
Pobudka koło 9:30, na 11 trening, mróz w Sopocie masakryczny. Po wypisce nauka do nocy.
Dieta 1.Pierś, owsiane, żurawina.
3.Dekstroza.
2.Pierś, owsiane.
3.Pierś, owsiane, olej rzepakowy, brokuły.
4.Pierś, owsiane, olej rzepakowy, brokuły.
5.Night Protein Blend.
Na razie 2 posiłki. Rano bez tłuszczu – miałem mało czasu i nie chciałem obciążać flaków przed treningiem. Skończyła mi się oliwa, więc dziś i jutro olej rzepakowy.
Gdy talerz to za mało...
Jednorazowa porcja mięsa
Trening:Przysiady 100kg x6 120kg x6 140kg x4 150kg x1
Wyciskanie płasko 60kg x10 80kg x6 90kg x4 100kg x1 110kg -*
Martwy ciąg 90kg x10, 140kg x6 160kg x4 180kg x2 200kg x1
Biceps, triceps - technikahttp://www.youtube.com/watch?v=F2FFIV_pAcohttp://www.youtube.com/watch?v=p-IDBn5jESQKomentarz: Jak pisałem wyżej, kiepska siłownia -kiepski trening.
Z planowanych zaliczeń dałem radę tylko w martwym, choć na podeście dałbym radę więcej niż 200kg.
110kg w wyciskaniu spalone bo...”zjechałem” z ławki, która była fatalna.
Przy przysiadzie za każdym razem gryf nie leżał tak jak bym chciał, przy 150kg strzeliły mi gacie i nie leciałem dalej, myślę że 170kg było w zasięgu, choć musiałbym wstawać „plecami”.
Po maksach korygowałem technikę kumpla w ćwiczeniach na ramiona, małe ciężary, po kilka powtórzeń, nie warto pisać.
Jutro pierwszy raz od dawna trening barków, od wtorku wszystko tak jak w planie.
Suplementy:Po treningu u kupla zestaw początkującego siłacza. 
Night Protein Blend No co tu dużo mówić smak(na wodzie), konsystencja jak w przypadku każdej odżywki kazeinowej rewelacja.
Rozpuszczalność dobra, problemów brak.
Zachwycony degustator. 
Nitrobolon Energized Wypiłem na jakieś 20 minut przed treningiem, rozkręcił się dość późno(w zasadzie już po maksach
), zresztą tak jak większość stacków i spalaczy w moim wypadku. Pobudzenie lekkie, pompy nie było jak sprawdzić, po treningu brak zmęczenia, choć sam w sobie specjalnie męczący nie był.
Co do smaku – nie wiem jaki mam, bo nie mogę znaleźć na puszce, ale podchodzi pod jakąś multiwitaminę, na początku wchodzi elegancko, bliżej dna gdzie zostają trudno rozpuszczalne składniki lekko chemiczny, ale do HP dużo mu brakuje.

rozkręcił się dość późno(w zasadzie już po maksach
), zresztą tak jak większość stacków i spalaczy w moim wypadku. Pobudzenie lekkie, pompy nie było jak sprawdzić, po treningu brak zmęczenia, choć sam w sobie specjalnie męczący nie był.
Co do smaku – nie wiem jaki mam, bo nie mogę znaleźć na puszce, ale podchodzi pod jakąś multiwitaminę, na początku wchodzi elegancko, bliżej dna gdzie zostają trudno rozpuszczalne składniki lekko chemiczny, ale do HP dużo mu brakuje.

Rozpuszczalność ok.

pzdr/
Zmieniony przez - Koniu151 w dniu 2010-01-16 16:41:50Zmieniony przez - Koniu151 w dniu 2010-01-17 23:36:32