09.03.2010 Nie pamiętam kiedy ostatni raz spałem, zdaje się że ze 3 dni temu, na nogach trzymają mnie litry kawy i energetyków, ogólnie czuję się jak we śnie, nie poznaję ulic, miejsc w których byłem setki razy, ciężko się ze mną dogadać...nie, nie wciągnął mnie Stieg Larsson, odkrywam chemię na nowo...a można było iść na Zarządzanie...


A kiedy się położę? Hm...w nocy z czwartku na piątek.
Dieta 1.Białko, owsiane, oliwa.
2.Karkówka, makaron, oliwa, warzywa.
3.Karkówka, makaron, oliwa, warzywa.
4.Karkówka, makaron, oliwa, warzywa.
5.Karkówka, makaron, oliwa, warzywa.
Vitargo
6.Karkówka, makaron, warzywa.
7.Białko, owsiane, warzywa, oliwa.
8.Białko, owsiane.
9.Białko, owsiane.
10.Białko, owsiane.
11.Litry energetyków.
…
Hmm, nie wiedziałem który posiłek wpisać jako pierwszy – ten o 1 z hakiem, czy może ten koło 7, zdecydowałem się na ten drugi, jestem po pierwszych 7 posiłkach, do rana zostały jeszcze trzy, może 4.

Niestety, skończyły mi się warzywa.
Część żarcia na dziś.
Najlepsza przyprawa jaką kiedykolwiek miałem!
I zapas mięska... na 4 dni. 
Trening:Martwy ciąg160kg x10, 170kg x10, 180kg x10,180kg x10, 190kg x8 , 200kg x6, 210kg x2 , 220kg spalone
Drążek 10, 10, 10, 10, 10, 34
Komentarz: Rzuciłem się na 220kg w martwym, niestety lekko mnie wygięło i puściłem ciężar, „na chama” pociągnąłbym z 2 razy, 210kg z zapasem.
Energetyki + nitro sprawiły, że po siłowni dość mocno mnie nosiło, więc na dobitkę strzeliłem maxa w podciąganiu, chyba całkiem nieźle jak na tak spasioną świnię.

pzdr/
Zmieniony przez - Koniu151 w dniu 2010-03-09 22:27:35